Ulica Tumska pełna spacerowiczów. Grodzka bez ogródków kawiarnianych, ale z popularną księgarnią i Klubem MPiK. Na Wisłę można popatrzeć z tarasu Domu Turysty PTTK, a podczas imprez w amfiteatrze mokną widzowie. Wraz z nowym albumem Mirosława Łakomskiego „Płock ostatnie ćwierć wieku” zaglądamy do miasta w latach 1975-2000.
Dwudziestą książkę Łakomskiego otwierają fotografie z czasów PRL-u, pochodzące ze zbiorów Archiwum Państwowego w Płocku. Przedstawiają osiedle Tysiąclecia, ulice starego miasta, budynki, które zostały zmodernizowane (teatr) lub zupełnie zniknęły z miejskiego krajobrazu (Klub Międzynarodowej Prasy i Książki, kawiarnia „Słoneczko”, gimnazjum żydowskie), podwórka i mieszkańców. Pięknie wkomponowany w skarpę amfiteatr, choć mógł się poszczycić bardzo malowniczym położeniem, nie posiadał dachu ani zaplecza. Podczas występów padało i na artystów i publiczność, ale koncerty miały powodzenie. Kto jeszcze pamięta schody na Mostówkę? Uwiecznił je linoryt Henryka Jońcy.
Wydarzenia, które odcisnęły piętno w historii Płocka, zostały przedstawione na zdjęciach i we wspomnieniach uczestników. Rozpoczyna je strajk MPK, później FMŻ-u, Cotexu i Petrochemii w 1976 roku spowodowany decyzją władz o podwyżce cen na artykuły żywnościowe. Jak wspomina Jarosław Kozanecki, strajk w MPK „mocno płocczanom dokuczył”, ponieważ nie mogli dojechać do pracy. Nie było jeszcze wtedy tylu aut co dzisiaj. W tym samym roku na stadionie odbyły się słynne dożynki, na które przyjechali Gierek z Jaroszewiczem.
Ostatnie ćwierćwiecze XX wieku to również czas narodzin Solidarności. Warto podkreślić, że twórcą słynnego na cały świat znaku graficznego związku jest urodzony w Płocku artysta plastyk Jerzy Janiszewski. Mieszkał na ulicy Królewieckiej, przy sklepie „U Bartnika”. Dziś prowadzi w Hiszpanii własne biuro projektowe. Pierwsze dni po wprowadzeniu stanu wojennego uchwycił na fotografiach zrobionych z okna teatru Adam Łukawski. Widać na nich pilnujące „porządku” czołgi w Alei Jachowicza.
Autor albumu przypomina dwie dzielne kobiety. Urszula Ambroziewicz (1938-1993), pedagog, instruktorka teatralna i poetka była redaktorką naczelną czasopisma „Solidarność Ziemi Płockiej”. Po ogłoszeniu stanu wojennego internowana, później pozbawiona pracy i inwigilowana, zapisała tamten czas w nielicznych wierszach: zamknięta w celi, ja internowana/ i tego faktu odwrócić się nie da/ i nie wytłumaczysz tego ty/ który mnie przesłuchujesz/ podobno zagrażałam mojemu narodowi/ bo uczyłam go liter i zapachu ziemi/ i byłam żywym mostem ku brzegowi/ wolnego oddechu. O każdy spokojny dzień walczyć musiała nauczycielka i działaczka opozycyjna Danuta Palmowska, objęta przez służby „kontrolą operacyjną”. W albumie zostały zamieszczone oryginalne protokoły przesłuchań.
Kazimierz Cieślik przywołuje obóz internowania w Chełmie Lubelskim, w którym na bieżąco robił cenne zapiski na świstkach papieru. Najczęściej były to stołówkowe serwetki, przeszmuglowane później z obozu w tubce po paście do zębów. Niektórych działaczy „S” po internowaniu osadzono w więzieniu w Kwidzynie.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Lena Szatkowska
fot. archiwum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze