Płoccy strażnicy dostali dwa nowe samochody. To dacie dokker. Zastąpiły one czternastoletniego renaulta megane oraz o rok starszego nissana navarę.
O zakupie nowych samochodów dla straży miejskiej zdecydowała płocka rada miasta. Pojazdy kosztowały w sumie 130 tysięcy złotych. – Samochody te nie są dla strażników, ale dla mieszkańców oraz osób, które potrzebują pomocy – podkreśla komendant straży miejskiej w Płocku Andrzej Wochowski. – Dzięki takim pojazdom często ratujemy ludziom życie, zwłaszcza bezdomnym. Możemy ich bezpiecznie przewieźć do izby wytrzeźwień czy zimą do ogrzewalni.
Nowe samochody są oznakowane, zamontowano w nich także radiostacje. Ponieważ oba auta zostały zarejestrowane po 1 lipca tego roku, ich oznakowanie różni się nieco od tego, które znamy z ulic Płocka. Auta są srebrne, mają żółto-granatową odblaskową szachownicę i odblaskowy napis „Straż Miejska”. W przedziale do przewożenia osób zatrzymanych i nietrzeźwych znajduje się specjalna krata uniemożliwiająca dostęp do drzwi oraz pasy bezpieczeństwa, a przy siedzeniach są także specjalne uchwyty do zapinania kajdanek. Do tej pory strażnicy musieli na siedzeniach rozkładać folię. Często zdarzało się, że po przewiezieniu osoby nietrzeźwej lub bezdomnej trzeba było dezynfekować auto i prać siedzenia. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze