Reklama

Nowa wystawa w Muzeum Mazowieckim w Płocku. Artystów dialog z secesją

Dekoracyjność, faliste linie, bogactwo ornamentyki, motywy roślinne. Portrety i autoportrety. Zmysłowa kobieta jako obiekt artystycznych zainteresowań. Bogactwo secesyjnych tematów do dziś stanowi niewyczerpane źródło inspiracji. Jak korzystają z nich współcześni artyści możemy się przekonać na najnowszej wystawie czasowej w Muzeum Mazowieckim: „Art Nouveau. Nowa Secesja. Współczesne kreacje stylu”, na którą złożyły się prace 18 twórców.

Choć płockie muzeum rozrosło się niebywale w ciągu kilkunastu lat, zyskując nowe oddziały i ekspozycje, to wciąż kojarzone jest głównie z secesją i o tych korzeniach przypomina. W Płocku w 1967 roku odbyła się pierwsza polska wystawa secesji. Od 1968 roku styl ten stał się nowym profilem działalności muzeum. W 1973 roku w opactwie pobenedyktyńskim otwarto ekspozycję stałą, która swój dom znalazła ponad 30 lat później w Kamienicy przy Tumskiej 8.

W roku 2024 osiemnastu artystów reprezentujących malarstwo, rzeźbę i sztukę jubilerską podjęło się dialogu z różnymi technikami i konwencjami art nouveau. Są to: Adam Papke, Agnieszka Mitura, Anatol Martyniuk, Andrzej Gosik, Bogusław Józef Jagiełło, Andrzej Haręza, Dorota Popowicz-Majewska, Ita Haręza, Iwo Birkenmajer, Joanna Tofiło, Karina Jaźwińska, Krzysztof Pasztuła, Krzysztof Rodak, Krzysztof Zieliński, Mira Skoczek-Wojnicka, Olga Pelipas, Ryszard Rogala, Włodzimierz Kwiatkowski. Kuratorką wystawy jest Hanna Wiśniewska.

Reklama

- Prezentowane dzieła to bogata, niepowtarzalna paleta barw, ozdobiona finezyjną ornamentyką zapożyczoną ze świata fauny i flory albo fantastyczno-baśniowej wyobraźni, dekorowana siłami natury, jak wiatr czy woda. Podobnie jak w epoce secesji, obiektem artystycznych zainteresowań stała się postać kobiety - uwodzicielskiej, wyidealizowanej, nagiej a przy tym smukłej, atrakcyjnej, wielokrotnie z rozwianymi włosami. Autorzy, szukając inspiracji w obserwowanej naturze, stworzyli kompozycje tego, co zmienne, ulotne, równocześnie zatrzymując czas w swoich pracach – mówi kuratorka.

 

Reklama

Kobiety królują na obrazach Anatola Martyniuka. Artysta, który ukończył studia artystyczne we Lwowie, zajmuje się malarstwem i grafiką warsztatową. Najbliższe są mu olej i akwarela. W Płocku wystawia prace pod tytułem: „Srebrny wieczór”, „Wspomnienia ze Lwowa”, „Babie lato”. Na obrazach Andrzeja Gosika panie noszą piękne kapelusze i biżuterię („Tajemnica zielonych oczu”, „Radosne zafascynowanie”). W aktach Olgi Pelipas są nawiązania do sztuki Wschodu, którą interesowała się także secesja („Echo Orientu”). Klimtowskie inspiracje odnajdziemy u Miry Skoczeń-Wojnickiej („Freski secesyjne”).

Z natury, która łączy jej malarstwo z nurtem secesji, czerpie Agnieszka Mitura.

Reklama

- Obca jest mi dekoratywność i ornamentyka, ale mimo różnic formalnych wspólny jest zachwyt nad naturą i dążenie do harmonii – pisze w katalogu.

Na wystawie pokazuje pejzaże olejne: „Wieczór”, „Szara rzeka”, „Zimowy sad”.

 

Zachwyt nad przyrodą widoczny jest także w pracach Kariny Jaźwińskiej (cykl „Vilaneska” – zapis zauroczeń drogami wijącymi się wśród pól, chmurami i słońcem Mazur) i rysunkach Ity Charęzy.

Tematów w naturze poszukuje mająca pracownię w Berlinie Joanna Tofiło, która przemienia nasiona roślin w srebrne i złote amulety, kwiaty – w kolczyki („Lilac”). Naszyjnik „Irys” pochodzi z sopockiego ogrodu. A gałązki koralowca, które posłużyły za formę naszyjnika „Atlantyk”, zostały wyrzucone przez ocean.

Reklama

Secesja obfitowała w portrety i autoportrety prezentowane w mieszczańskich salonach. Przypominają o tym Iwo Birkenmajer („Autoportret wrześniowy”, „Portret mamy”) oraz Krzysztof Pasztuła („Nieznajomy”, „Nieznajomy IV”, „Jan Wołek”). Perfekcyjnie odwzorowaną secesyjną architekturę m.in. z Bielsko-Białej (słynna kamienica „Pod Żabami”), Helsinek czy Barcelony zobaczymy u Ryszarda Rogali.

Rzeźbę reprezentują Andrzej Charęza (szachy, „Żuraw z grzebykiem”, lustro w drewnianej ramie) oraz Krzysztof Zieliński („Człowiek ze złotą maską”, „Dama i as”, „Król i błazen”). Obu artystów łączy drewno – materiał, z którego wykonują swoje prace. Na lipowej desce pisze ikony Dorota Popowicz-Majewska („Św. Jerzy”, archaniołowie). Krzysztof Rodak swoje wielkoformatowe abstrakcyjne płótna zatytułował „Neurony secesji”.

Reklama

Część prezentowanych na ekspozycji twórców to członkowie Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich. Jak przypomina dyrektor Leonard Sobieraj, Muzeum Mazowieckie współpracuje z tą grupą już po raz piąty. Wystawiał tu wcześniej swoje prace wiceprezes Stowarzyszenia Adam Papke. I tym razem w jego inspirowanych secesją akwarelach odnajdziemy motywy płockie (m.in. „Wzgórze Tumskie” z cyklu „Nimfy płockie”, „Muzy Muzeum”). Warto przyjrzeć się unoszącej się nad miastem płockiej chimerze. Urodzony w Płocku Włodzimierz Kwiatkowski uważa, że sztuka powinna być „odzwierciedleniem charakteru twórcy, jego przeżyć i dążeń”. Tradycyjny warsztat wykorzystuje do tworzenia surrealistycznych obrazów, z których odbiorca może wysnuć swoją filozoficzną opowieść („Ostatnia wieczerza. Oby to co robisz wyszło na dobre”, cykl „Rozmowy z ptakiem”).

Wernisaż uświetnił koncert w wykonaniu skrzypaczki Joanny Okoń i pianistki Katarzyny Glensk. W repertuarze znalazły się m.in. zaaranżowane na skrzypce i fortepian utwory Jana Ignacego Paderewskiego, Henryka Wieniawskiego, Zofii Ossendowskiej.

Reklama

Wystawa, której towarzyszy wydawnictwo graficznie przygotowane przez Sylwię Pogodzińską, będzie czynna w sali wystaw czasowych w budynku Art Déco przy ul. Kolegialnej 6 do 9 lutego.

 

Fot. Tomasz Topczewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości