W Teatrze Dranatycznym w Płocku dorosłych interesowały szczegóły techniczne imponującej płockiej sceny, dzieci wypatrzyły w garderobie złotą kaczkę i nie ustawały w poszukiwaniu kota i jego butów.
Aktor Mariusz Pogonowski prezentował olbrzymią drewnianą łyżkę – zabawny rekwizyt z opowieści teatralnej o Koziołku Matołku. Wszyscy chętnie robili sobie zdjęcia na teatralnym foyer, wśród stołów zastawionych smacznymi, ale niestety sztucznymi potrawami z baśniowych uczt.
W Muzeum Mazowieckim o dobry nastrój zwiedzających również zadbali aktorzy płockiej sceny, którzy w żartobliwym szmoncesie tłumaczyli zebranym, jak nie oddać pożyczonych 800 złotych.
Dużą publiczność zgromadziło Muzeum Diecezjalne, gdzie prezentowały się nie tylko wspaniale zbiory, lecz także – walczyli członkowie Chorągwi Husarskiej Koronnej Ziemi Mazowieckiej.
Wiele osób chciało zwiedzić podziemia LO im. Małachowskiego oraz wejść na Wieżę Ciśnień, skąd roztacza się wspaniała nocna panorama miasta.
Dla gości otwarty był nawet ratusz. Płocka Galeria Sztuki oprócz wystawy fotograficznej, zaprosiła na koncert dj’a Delaplaya.
Książnica Płocka czyli Wydział Oświaty i Kultury KW PZPR w tym roku przeniosła uczestników Nocy Muzeów w czasy PRL-u. Panie pod czerwonymi krawatami rozdawały papierowe goździki i częstowały kawą zbożową. Kawę po żydowsku serwowało natomiast Muzeum Żydów Mazowieckich. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze