Reklama

(Nie)znaczenie sztuki

29/05/2013 08:03
To pierwsza po 10 latach przerwy ekspozycja prac artysty w Polsce, mająca charakter retrospekcji. Mirosław Rogala zaprasza do interakcji ze swoją sztuką i umieszczania jej w indywidualnym kontekście każdego użytkownika. – Wiele prac nie wymaga zrozumienia, bo tak naprawdę sztuki się nie rozumie – uważa.
Mirosław Rogala mieszka i tworzy w Chicago. Jest wykładowcą i dyrektorem katedry Performance and Interactive Media Arts w Brooklyn College w Nowym Jorku. Absolwent malarstwa na ASP w Krakowie wyjechał za ocean na przełomie lat 70. i 80. W 2000 roku jako jeden z pierwszych na świecie obronił doktorat z dziedziny sztuk interaktywnych w University of Wales, pod kierunkiem prof. Roya Ascotta. W USA stał się prekursorem sztuki wideo, grafiki komputerowej i prezentacji interaktywnych. Zasłynął jako twórca interaktywnej instalacji dźwiękowej w przestrzeni publicznej eGarden w Chicago – jednej z pierwszych na świecie permanentnych interaktywnych instalacji outdoors. Pierwszy wideoperformance – Polish Dance zrealizował w 1980 roku.
Wystawa „Oddech obrazu”, na którą składają się fotografie cyfrowe i prace multimedialne, jest pierwszą po 10 latach ekspozycją artysty w Polsce. Wcześniej pokazywał swoją sztukę w Zamku Ujazdowskim i krakowskim Bunkrze Sztuki. – Wielomedialny twórca wykorzystuje sztukę wideo, fotografię, performance, techniki laserowe, malarstwo. Zajmuje się też grafiką komputerową, komponuje i pisze teksty – powiedziała o artyście podczas otwarcia wystawy dyrektor PGS, Alicja Wasilewska. – Pokazujemy około 100 prac, w których podejmuje on ważne kwestie dotyczące transformacji tożsamości przestrzeni, problemów cyberkultury i dynamicznego rozwoju cyfrowych technologii informacyjno-komunikacyjnych. Wskazuje także na towarzyszący sztuce wątek odpowiedzialności społecznej i podkreśla nieustanny proces przeobrażania, któremu ulega otaczający nas świat – wyjaśniła.
– Ta wystawa jest dialogiem, który zaczyna się ode mnie samego. Rozmawiam sam ze sobą, odpowiadam sobie na pytania, w jaki sposób przebiega transformacja, jak przekształcają się pejzaż czy miasto – mówił Mirosław Rogala. – Do pewnego stopnia sztuka jest tajemnicą nawet dla mnie samego. Szukam równowagi i balansu w życiu. Pozwala mi to istnieć i być sejsmografem skomplikowanej rzeczywistości – opowiadał. O swojej sztuce, która łączy różne media, powiedział, że dziś każdy użytkownik jest w stanie odebrać wiele impulsów jednocześnie. Wiąże się to z nową wrażliwością, nowym doświadczeniem, z niespokojną wielowarstwową rzeczywistością. Nie musimy rozumieć jego sztuki. Oglądając ją, tworzymy dla dzieł nowy kontekst, nowe zależności, dostrzeżemy coś innego. Staniemy się też w pewien sposób współodpowiedzialni za dzieło. Od nas zależy, jak bardzo zaangażujemy się w dzieło, ile czasu mu poświęcimy, jakim doświadczeniem będzie dla nas próba odbioru sztuki.
Mirosław Rogala już w USA zainspirował się nowym pejzażem i nowymi sposobami wyrażania się w sztuce. Dużo swoich tekstów poświęcił miastu i jego przekształceniom. Jego teksty i libretta powstają w języku angielskim. Na wydanie czekają jego trzy książki. – Recytując wierszyk, jako siedmiolatek, zapomniałem ostatnich słów. Tego ostatniego słowa dalej szukam. Staram się znaleźć różne media – powiedział. Otwarcie wystawy ubarwił koncert wokalisty i muzyka jazzowego Marka Bałaty, który zaprezentował część opery multimedialnej Mirosława Rogali oraz utwory z repertuaru Czesława Niemena. Wystawa „Oddech Obrazu” będzie czynna do 9 czerwca.
Lena Szatkowska
fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości