Reklama

Niezły bilans

15/09/2004 15:33
Kasztelan Sierpc z nowym trenerem Leszkiem Harabaszem wygrał jeden mecz (zaległy), a drugi przegrał, Wisła II zremisowała spotkanie na wyjeździe. Bilans jest więc zupełnie niezły.Zaległy mecz z Koroną w Górze Kalwarii Kasztelan wygrał 2:0 po bramkach Obczyńskiego i Sudomira. Z nadziejami więc piłkarze z Sierpca wyszli na boisko przed pojedynkiem z Polonią II Warszawa. Dodajmy, że przeciwnik był w bardzo silnym składzie, z piłkarzami o znanych nazwiskach. A jednak do 35 min. to sierpczanie panowali na boisku.
– Do momentu stracenia przez nas gola cały czas atakowaliśmy – mówi L. Harabasz. – Dwa razy świetne akcje stworzyli Dzięgielewski i Czubak. Ale potem, w jednej minucie straciliśmy dwa gole i to po błędach bramkarza Wiśniewskiego, który niepotrzebnie wychodził z bramki. Bardzo chcieliśmy te straty odrobić i to się udało, w 55 min. po rzucie rożnym piłkę wpakował do siatki Mouzie. Wstąpiły w piłkarzy nadludzkie siły, bardzo chcieli wyrównać, ale Kuś strzelił trzeciego gola dla Polonii i ustalił wynik.
Zdaniem trenera była to porażka na własne życzenie, bo zawodnicy nie przestraszyli się silnej Polonii. Niestety, w zespole jest sporo kontuzji, nie gra najsilniejszy skład i dlatego nie do końca są wszyscy zadowoleni z wyników. – Ja jestem w klubie dopiero od 10 dni, musi minąć trochę czasu zanim poustawiam drużynę tak, by skutecznie grała – powiedział trener Harabasz.
Kasztelan: Wiśniewski – Michalski, Włoczewski, Mouzie (86 Trzciński), Majchrzak, Lemanowicz (83 Charzyński), Obczyński, Golatowski, Markowski (46 Zieliński), Dzięgielewski, Czubak (75 Kwiatkowski).
* * *
Remisem 1:1 zakończył się mecz z Szydłowianką w Szydłowcu. W 10 min. Wisła II straciła bramkę i to w momencie, gdy zespół miał przewagę – Przeciwnik poszedł z kontry i zdobył pięknego gola – mówi Jan Błaszczyk, trener Wisły II. – My od razu poszliśmy z akcją, sam na sam wyszedł Zaremba, ale strzelił w słupek. Potem mięeliśmy jeszcze mnóstwo sytuacji, ale bramka była jak zaczarowana. W II połowie, w 50 min., Jamruż podał prostopadle do Grudnia, a ten strzelił wyrównującego gola.
Piłkarze Wisły mieli jeszcze kilka okazji, ale sędzia zatrzymywał grę i wskazywał na spalonego. – Nawet miejscowi kibice śmiali się z tych decyzji sędziego – dodaje trener. – Oni mają bardzo trudną sytuację, dlatego w końcówce przycisnęli, my się cofnęliśmy, ale wynik się nie zmienił. Bardzo cieszę się, że drużyna zagrała tak dobrze. Wystarczy niewielkie wzmocnienie i młodzi chłopcy sobie radzą. Chwała im za walkę i za to, że walczyli do końca.
Wisła: Olsztyński – Bagiński, Winnicki, Kokosiński, Żółtowski, Pesta, Figacz, Ekwueme, Jamruż, Grudzień, Zaremba.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości