Koniec z wyrywaniem torebek, kradzieżami telefonów komórkowych, dewastacją mienia, tłuczeniem szyb w witrynach sklepowych, chuligaństwem i wszczynaniem bójek pod sklepem. Od początku września płocka Komenda Policji zapowiedziała zwiększenie skuteczności działań w tym zakresie na terenie miasta. Pierwszym etapem jest zwiększona liczba umundurowanych patroli na ulicach Płocka. Są one kierowane w najbardziej zagrożone i niebezpieczne części miasta. Więcej niż dotychczas policjantów można będzie spotkać między innymi w rejonie Starego Miasta, Podolszyc ulicy Rembielińskiego i Skarpy w godzinach wieczornych oraz nocnych, a także w weekendy. Więcej umundurowanych patroli będzie także dbało o bezpieczeństwo uczestników imprez masowych i okolicznościowych odbywających się w Płocku. Na ten cel w budżecie miasto zagwarantowało 40.000 złZwiększenie liczby dodatkowych patroli jest efektem porozumienia zawartego między władzami miasta a komendantem KMP w Płocku. Na sierpniowej sesji Rady Miasta płoccy radni wyrazili zgodę na przekazanie środków finansowych pozwalających na rekompensatę pieniężną dla funkcjonariuszy KMP za czas służby przekraczającej normę. – W ubiegłym roku wnioskowałem do prezydenta Płocka o możliwość przeznaczenia środków finansowych na dodatkowe patrole, które byłyby kierowane w najniebezpieczniejsze rejony miasta. Z naszych doświadczeń i analiz wynikało, że jest to dobra forma pozwalająca zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców Płocka oraz skutecznie dbać o utrzymanie ładu i porządku – powiedział Ryszard Kijanowski, komendant Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Jak powiedział komendant Kijanowski, ilość patroli i miejsca, w które są one kierowane jest uzależniona od dnia tygodnia, dostosowana do godzin dnia i nocy oraz zgłoszeń kierowanych z poszczególnych dzielnic miasta. – Typujemy miejsca, gdzie może być największe zagrożenie. Najczęściej są one zlokalizowane w rejonie Starego Miasta, ulicy Rembielińskiego i Podolszyc. Oczywiście, że większa liczba umundurowanych patroli pojawi się w godzinach późnowieczornych i nocnych w okolicach pubów, dyskotek, gdzie potencjalne zagrożenie zaburzenia porządku, chuligańskiego wybryku jest większe. Również szczególnego i większego zabezpieczenia wymagają imprezy masowe. I tam z pewnością pojawi się większa liczba umundurowanych patroli – mówił Ryszard Kijanowski.
Z policyjnych statystyk wynika, że punktem zapalnym są dni wolne od szkoły. Te będą także obstawiane przez większą liczbę policjantów patrolujących ulice, parki, klatki schodowe. Oprócz planowych patroli w najbardziej newralgicznych miejscach i godzinach pojawić sie może nawet do kilkunastu dodatkowych patroli.
Będzie lepiej?
Taką nadzieję ma prezydent miasta Mirosław Milewski. – W ostatnim czasie, w zakresie bezpieczeństwa na terenie miasta zauważalna jest poprawa. Ale nie w takim stopniu, aby nie podejmować żadnych działań. Stąd decyzja o rozpoczęciu takiej formy, dającej gwarancję najbardziej skutecznego oddziaływania na osoby i grupy wszczynające bójki, dewastujące mienie, pijące alkohol w miejscach publicznych – powiedział prezydent Milewski.
Dodaje, że była to dobra decyzja, bowiem widać już pierwsze wymierne efekty tych działań potwierdzające zasadność kontynuowania współpracy w następnych latach. Co prawda na podsumowania i oceny, dające kompleksową informację trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. – Skoro po kilku tygodniach są zadowalające wyniki, to znaczy, że była to dobra decyzja i w tym kierunku powinny być kontynuowane nasze działania. Jest to zapowiedź tego, że można zmniejszyć liczbę wykroczeń, przestępstw i zwykłych chuligańskich wybryków, a tym samym zapewnić mieszkańcom Płocka większe bezpieczeństwo – mówił Mirosław Milewski.
Z policyjnej statystyki
Zmasowaną liczbę patroli policyjnych płocczanie mogli zauważyć już pod koniec czerwca. Wtedy w terenie pracowało stu czterdziestu dwóch policjantów. Akcja zaowocowała następującymi wynikami: wylegitymowano blisko czterysta osób, przeprowadzono sześćdziesiąt trzy interwencje publiczne. Policjanci nałożyli czterdzieści mandatów porządkowych, złapali ośmiu nieletnich, którzy byli pod wpływem alkoholu, sprawdzili dwanaście lokali, w których mógłby być sprzedawany alkohol osobom poniżej 18 roku życia. W tym czasie zatrzymali również dziewięciu pijanych kierowców, dwanaście osób odwieźli do izby wytrzeźwień, czterem kierowcom zatrzymali prawo jazdy. Zatrzymali jedną osobę posiadającą środki odurzające. W tym dniu na terenie miasta nie odnotowano żadnych przestępstw kryminalnych.
Kolejny etap działań w kierunku podnoszenia poziomu bezpieczeństwa płocczan związany jest ze zwiększeniem liczby etatów dzielnicowych. Od 1 września przybyły trzy nowe etaty. Środki finansowe na ten cel przekazał także samorząd miasta. Obecnie w Płocku teren podzielony jest na dwadzieścia siedem rewirów, obsługiwanych przez dwudziestu sześciu policjantów. Bywa tak, że jeden dzielnicowy przypada na pięć tysięcy mieszkańców. Aby można było mówić i oczekiwać skuteczności jego działań, liczba osób będących w przypadającym mu rejonie powinna kształtować się w granicach czterech tysięcy.
Wyjaśnienia komendanta i prezydenta brzmią pięknie. Ale póki co na naszych osiedlach w dalszym ciągu nie czujemy się bezpiecznie. Naszym zdaniem cała finansowa dotacja miasta powinna być przekazana na patrole piesze policji. Z okna radiowozu raczej niewiele widać...
rad
Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze