Piłkarze nożni Wisły Płock zakończyli pierwsze w okresie przygotowawczym zgrupowanie. W drodze powrotnej z Cetniewa odwiedzili Ząbki, gdzie zagrali z I-ligową drużyną – Dolcanem. Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka nie zagrali w spotkaniu w najsilniejszym składzie. Część zawodników musiała leczyć się z grypy.
Płocka ekipa zaczęła mecz od ataków na bramkę rywali, ale dominowała tylko przez niewielką część I połowy. Gospodarze szybko wzięli się w garść i pierwszy gol padł po dobitce, po rzucie karnym. Sędzia podyktował rzut karny dla naszego rywala, a do piłki podszedł Damian Kądzior. Strzelał z 11 m, ale Bartosz Kaniecki wybronił to uderzenie. Skapitulował dopiero przy dobitce, kiedy nie miał już szans.
Kądzior nie poprzestał na jednym golu, próbował ponownie zaskoczyć Kanieckiego, ale płocczanin wyszedł z akcji obronną ręką. Ponownie otrzymał brawa pod koniec I połowy, kiedy wybronił strzał Daniela Gołębiewskiego.
Po przerwie płocczanie zaczęli mocno atakować, ale to gospodarze ponownie cieszyli się ze zdobytej bramki. W 70 min. próba pokonania Kanieckiego zakończyła się sukcesem. Jej autorem był Marcin Krzywicki, doskonale znany płockim kibicom. Zawodnik wykorzystał płaskie dośrodkowanie i zdobył drugiego gola dla swojej obecnej drużyny.
Płocczanie próbowali zmniejszyć rozmiary porażki i udało się to Jakubowi Bąkowi w 74 min. Nie udało się za to doprowadzić do wyrównania. Mimo stworzonych kilku ciekawych akcji, piłka w żaden sposób nie mogła dotrzeć do napastnika.
Płocką drużynę będzie można obejrzeć w akcji w najbliższą sobotę, 6 lutego. Początek spotkania z Olimpią Grudziądz wyznaczono na godz. 12.00. Kilka dni później, w piątek 12 lutego Wisła wyrusza na drugie zgrupowanie, tym razem do Turcji.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze