Mecz 5. kolejki Ligi Mistrzów EHF zapowiadał się niesamowicie. Mało kto przed meczem potrafił wskazać faworyta spotkania, wszystko miało się rozstrzygnąć na parkiecie. Po pierwszej połowie, która zakończyła się wynikiem 13:16, kibice wierzyli, że jeszcze nie wszystko stracone.
Mecz od pierwszego gwizdka sędziów nie układała się po myśli płockiego zespołu, który w 2. min przegrywał 0:2. W 8. min był remis 4:4 i to ostatnia dobra wiadomość w pierwszej połowie.
Nie można nie podkreślić faktu, że na parkiecie była wielka walka, wprost wojna, niestety zwycięsko wychodzili z niej goście, którzy wypracowali sobie 5-bramkową przewagę. A jednak ostatnia minuta pierwszej połowy ułożyła się po myśli płocczan.
W 29. min piękną bramką popisał się Melvin Richardson, rzut Elohima Prandiego obronił zastępujący Torbjorna Bergeruda Mirko Alilovic, a w ostatnich sekundach, z sytuacji sam na sam wyszedł zwycięsko Przemysław Krajewski. Do odrobienia zostały trzy bramki.
A po przerwie było tak niesamowicie, że niech żałują ci, którzy nie oglądali tego pojedynku na żywo. Emocjami można było obdzielić kilka spotkań. Na parkiet wyszła zupełnie inna drużyna Płocka, która pokazała rywalom, że w Orlen Arenie wygrywają gospodarze.
Orlen Wisła: Bergerud (2/13 - 15 proc.), Alilović (8/29 - 28 proc.) - Richardson 10 (4/6 z karnych), Dawydzik 7, Janc 6, Fazekas 3, Zarabec 2, Krajewski 2, Daszek 1, Samoiła 1, Mihić 1, Szita 1, Kosorotow 1, Szyszko, Susnja, Ilić.
Kary: 4 minuty. Rzuty karne: 4/6.
PSG: Lokvist (3/18 - 17 proc.), Green (2/22 - 9 proc.) - Prandi 12 (0/1), Yahia 9 (3/3), Steins 3, Ducap 2, Karabatić 2, Loredon 2, Grebille 1, Heldal 1, Maras, Konan, Abdou, Pelleka, Gaudin.
Kary: 6 minut. Rzuty karne: 3/4.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pięknie, w tym sezonie zawodnicy ORLEN Wisły Płock są niesamowici. Brawo dla trenera.
Pięknie, w tym sezonie zawodnicy ORLEN Wisły Płock są niesamowici. Brawo dla trenera.