Artykuł Tygodnika Płockiego o sprzedaży papierosów w jednym ze sklepów spożywczo – przemysłowych w Małej Wsi przyniósł natychmiastowy efekt. Prezes Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” poinformował naszą redakcję o podjęciu kroków mających na celu niedopuszczenie do niewłaściwie prowadzonej sprzedaży towarów. Jedna z pracownic sklepu, została ukarana naganą, pozostałe otrzymały pisma, w których zostały poinformowane o grożących im konsekwencjach. – Wszyscy pracownicy otrzymali pisma z informacją o możliwości zwolnienia personalnego, jeśli zostaną stwierdzone przypadki do tego, który opisał Tygodnik Płocki. Z mojej strony pragnę przeprosić i zapewnić, że takie sytuacje się nie powtórzą. Sprzedawczynie mają nawet odmawiać sprzedaży papierosów osobom dorosłym, co do których jest podejrzenie, że chcą dokonać zakupu na prośbę dzieci czy młodzieży – wyjaśnia prezes zarządu GS „Samopomoc Chłopska” w Małej Wsi Andrzej Cieślak. Sprawę sprzedaży papierosów na sztuki opisaliśmy na naszych łamach przed tygodniem. Czytelniczka, która poinformowała nas o procederze, twierdziła, że wyroby tytoniowe sprzedawane są osobom nieletnim. Wystarczył krótki spacer po ulicy Kochanowskiego w Małej Wsi, by szybko potwierdzić, że te podejrzenia są prawdziwe. Rozbawiona grupka uczniów jednej ze szkół wskazała naszemu reporterowi sklep. Na miejscu okazało się, że papierosy są sprzedawane na sztuki jedynie wyjątkowym klientom. Sprzedawczyni tłumaczyła, że na pewno żadna z jej koleżanek nie sprzeda papierosów uczniom pobliskich szkół. Zwracała też uwagę na pijanych mieszkańców Małej Wsi, którzy zmuszają personel do sprzedaży na sztuki. Sprawą zainteresowaliśmy dyrekcje trzech znajdujących się w Małej Wsi szkół. Najbardziej naszymi informacjami zaniepokoiła się dyrektor gimnazjum Jadwiga Milewska. Sprawą obiecał się także zająć wójt Wojciech Zmysłowski. Gdy o komentarz poprosiliśmy oficera prasowego płockiej policji, okazało się, że papierosami sprzedawanymi na sztuki chętnie zajmą się policjanci z Sekcji do walki z Przestępczością Gospodarczą. A my uważamy, że ponieważ w całą sprawę zamieszani są podpici panowie „stojący na rogu”, którzy wymuszali na personelu nielegalną sprzedaż, może lepiej do Małej Wsi wysłać kilku zdecydowanie działających funkcjonariuszy ze służb patrolowych. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze