Wyjątkowe spotkanie przygotowało Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Tym razem podczas „Niedzieli odkrywców historii” było coś dla turystów ciekawych historii, przeszłości i tradycji mazowieckiej wsi. Szansę na znalezienie detali architektonicznych, mówiących o codziennym życiu dziewiętnastowiecznej wsi mieli tylko najbardziej spostrzegawczy odwiedzający. Ale okazje na doskonałą zabawę i piękny spacer wszyscy, którzy zajrzeli do sierpeckiego muzeum.
Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu zaprosiło swoich gości do nietypowej podróży po ekspozycji. W ramach Europejskich Dni Dziedzictwa sierpecki skansen przygotował zabawy terenowe, zawierające zadania do wykonania podczas zwiedzania wystaw, a wstęp na teren Muzeum tego dnia był bezpłatny. – Turyści wykazując się spostrzegawczością i uwagą chętnie odnajdywali detale architektonicznie, a także szukali odpowiedzi na pytania o historię czy dawnych mieszkańców muzealnych obiektów. Niemal wszystkie ekspozycje były udostępnione do zwiedzania. Za poprawne rozwiązanie zadań nagrodami były upominki w postaci publikacji, gadżetów EDD i warzyw prosto ze skansenowskich ogródków. Gra cieszyła się dużą popularnością, wzbudzała wśród uczestników wiele pozytywnych emocji i pozwoliła jeszcze dogłębniej poznać tajniki dawnej mazowieckiej wsi – mówiła Justyna Cieszyńska z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Idea Europejskich Dni Dziedzictwa narodziła się podczas II Konferencji Rady Europy w 1985 r. w Grenadzie. Jest wspólną inicjatywą Rady Europy i Unii Europejskiej mającą na celu promowanie zabytków. Co roku we wrześniu kraje, w których odbywa się to wydarzenie, udostępniają bezpłatnie do zwiedzania szerokiej publiczności liczne zabytki i miejsca kultury, a także organizują wystawy, wykłady i inne imprezy towarzyszące, skierowane do różnorodnej grupy odbiorców, co nadaje wydarzeniu uniwersalny wymiar. Koordynatorem Europejskich Dni Dziedzictwa w Polsce jest Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Dla tych osób, które kilkakrotnie odwiedziły to miejsce, z pewnością przygotowane zagadki były łatwe. Ale osoby, które do sierpeckiego skansenu zawitały po raz pierwszy, musiały trochę pogłówkować. A tym, którzy jeszcze ani razu nie byli w sierpeckim skansenie powiemy, że można zobaczyć tu wiele cudeniek.
Między innymi popularną i obowiązkową w każdej zagrodzie na początku XX wieku piwnicę zwaną ziemianką lub sklepem. Jak mówią pracownicy skansenu miała ona formę płytkiego podłużnego dołu wykopanego w ziemi, nakrytego dachem i obsypanego ziemią. W jednym z boków umieszczano otwór wejściowy z drzwiczkami. Konstrukcja oparta była na słupach połączonych u góry belkami. Pomieścić mogła jednak tylko część z ziemiopłodów, resztę przechowywano w rejkach - płytkich dołach, okrytych słomą i obsypanych ziemią. – Na początku XX wieku zaczęto lokować piwnice pod podłogą kuchni. Niewielka jama ze ścianami wymurowanymi z kamienia i podłogą wysypaną piaskiem pozwalała na przechowanie kilku worków i zimowych przetworów. W zamożniejszych zagrodach w drugiej połowie XIX wieku funkcjonowały wolno stojące głębokie piwnice o ścianach wyłożonych kamieniem polnym, nakryte belkowym sufitem i dachem ze słomy. W zagrodach drobnoszlacheckich i należących do zamożnych włościan budowano zaś duże piwnice z cegły, często z ozdobnym murowanym wejściem. Zimą przechowywano w nich między innymi ziemniaki, marchew, brukiew, rzepę, buraki oraz przetwory, latem zaś mleko, masło, twaróg, owoce i warzywa. Zdarzało się też niejednokrotnie, że znajdowali w nich schronienie ci, którzy najbardziej go potrzebowali – wyjaśniają pracownicy MWM w Sierpcu.
Kolejną zagadką i ciekawostką, której nazwa niezbyt wielu osobom mówi, są brogi. Jak się dowiedzieliśmy w muzeum, brogi jeszcze do niedawna były jednym z charakterystycznych elementów krajobrazu wiejskiego. Służyły do przechowywania zboża przed młocką, słomy i siana. – Konstrukcja składa się z czterech wkopanych w ziemię drewnianych słupków podtrzymujących lekki, ruchomy daszek słomiany. Dach jest podnoszony, gdy stóg składowanego siana jest wysoki, a opuszczany w miarę zużywania zapasów. Osłaniał on zgromadzone zapasy przed deszczem, a otwarta konstrukcja zapewniała dostęp świeżego powietrza. W biednych, małych gospodarstwach, w których warunki ekonomiczne nie pozwalały na wybudowanie stodoły, były miejscem przechowywania zapasów pokarmu dla zwierząt na okres zimowy – wyjaśniali muzealnicy.
W zamożniejszych domach nieraz połączone były z innymi zabudowaniami gospodarskimi. Czasem umieszczano je nawet nad stajniami. Miało to na celu utrudnienie dostępu do zgromadzonego zboża gryzoniom, a także ochronę przed zawilgoceniem od strony ziemi. Brogi były też znakomitym miejscem do spotkań towarzyskich i miejscem zabaw dzieci.
A wszystkie ciekawe miejsca można na żywo zobaczyć wybierając się do skansenu na sobotni czy niedzielny rodzinny spacer.
rad
fot. M. Błaszczak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze