Mój obraz w duszy twojej jest. Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49)- usłyszała s. M. Faustyna Kowalska 22 lutego 1931 roku w Płocku słowa Jezusa Miłosiernego.Wolę ustanowienia Święta Miłosierdzia Jezus powtórzył jeszcze kilkakrotnie. Święto to przede wszystkim ukazuje ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy wielkanocną tajemnicą odkupienia a tajemnicą Miłosierdzia Bożego, jest czasem łaski dla wszystkich, a “szczególnie dla grzeszników” (Dz. 699). Kapłani mają w tym dniu “mówić duszom o wielkim i niezgłębionym miłosierdziu” Jezusa (Dz. 570), a wierni mieć nadzieję zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300). Życzeniu Jezusa stało się zadość. W 1995 roku papież Jan Paweł II ustanowił Święto Miłosierdzia dla diecezji polskich. Od 30 kwietnia 2000 roku - daty kanonizacji wielkiej mistyczki s. M. Faustyny Kowalskiej - święto to jest obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Płocczanie od kilku lat gromadzą się wówczas na wspólnej modlitwie. W niedzielę, 27 kwietnia 2003 r. na dziedzińcu domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy Starym Rynku mszę św. odprawił i homilię wygłosił biskup pomocniczy Diecezji Płockiej ks. Roman Marcinkowski: - Prawda o Bożym Miłosierdziu jest ratunkiem i światłem, ona chroni nas przed rozpaczą i bezsensem. A tymczasem dziwny jest ten współczesny człowiek, bardzo dziwny. Bo potrafi zaufać wszystkim i wszystkiemu, tylko nie Bogu. Ufa wróżkom i jasnowidzom, znachorom, znakom i przepowiedniom. Trudności powstają wówczas, gdy ma się zawierzyć samemu Bogu, Zbawcy i Odkupicielowi. Jezus pragnie leczyć ciała i dusze, a my wolimy iść do szarlatanów. Dlaczego tak nam trudno zdobyć się na akt zaufania Bogu? Bo zatonęliśmy w sprawach tej ziemi, bo zapatrzyliśmy się w blichtr przemijającego świata, bo zapomnieliśmy o leczniczym działaniu sakramentów świętych, zwłaszcza spowiedzi i komunii św., nie mamy czasu dla własnej duszy, własnego zbawienia i własnego szczęścia - przekonywał podczas homilii bp Marcinkowski. (eg) Fot. J. Waćkowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze