Bilans kończącego się lata nie wypadł najlepiej. Jak wynika z medycznych statystyk, w okresie wakacyjnym do szpitali, w tym także i płockiego trafiała bardzo duża liczba osób z udarem mózgu. Czym, najogólniej mówiąc, jest udar mózgu?
– Udar mózgu jest zespołem objawów wynikających na skutek ostrych zaburzeń w krążeniu mózgowym. Jest to odpowiednik zawału serca. Bowiem udar jest zawałem mózgu. Następuje na skutek tego, że w jakiejś części mózgu dochodzi do zaburzeń krążenia.
Co jest przyczyną takich nagłych zaburzeń w krążeniu mózgowym? Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie tego zespołu objawów?
– Najczęściej pojawiają się one u osób, które już wcześniej leczyły się i chorują na różnego rodzaju schorzenia takie jak: nadciśnienie tętnicze, choroby niedokrwienne serca, gdzie wtórnie dochodzi do niedokrwienia mózgu, zaburzenia rytmu. Ale także przyczyną powstania i wystąpienia udaru mogą być wszystkie stany gorączkowe i zapalne np. płuc, ucha, gardła poprzedzone gorączką, dalej choroby ze wzmożoną krzepliwością, przebiegające z odwodnieniem, czasami również opryszczka. Bywa tak, że pacjent trafia na oddział z powodu biegunki, ostrych wymiotów. Przyczyn powodujących wystąpienie udaru jest bardzo dużo.
Na co należy zwracać uwagę, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia udaru mózgowego?
– Najogólniej mówiąc chodzi o to, by nie dopuścić do zmniejszenia przepływu mózgowego. Robić wszystko, aby nie został on zaburzony. Jedyną droga jest picie wody niegazowanej. Musimy o tym pamiętać zwłaszcza latem, które jest bardzo trudnym okresem z uwagi na towarzyszące nam wysokie temperatury. Niestety nagminnie zapominamy o tej podstawowej zasadzie. A jest ona szczególnie ważna w przypadku osób starszych, jak również pracujących na powietrzu, czy na działkach, lub przebywających z racji zawodowych po kilka – kilkanaście godzin w pełnym słońcu. Największym dowodem lekkomyślności jest picie piwa, wina, alkoholu w upalne dni. Płyny te szybko wyparowują. Dają uczucie rozszerzenia naczyń krwionośnych. Efekt jest taki, że trafiają do nas silnie odwodnione osoby z językiem dosłownie „sztywnym jak kołek”. Wypicie jednego piwa w upalny dzień, w przypadku osób z choroba wieńcową w prostej drodze prowadzi do udaru mózgowego. Najbardziej narażeni są ludzie z wcześniejszymi udarami, ale także ludzie rzekomo zdrowi, którzy do tej pory czuli się dobrze. Dochodzi czynnik wysiłku, zmęczenia, ciężkiej pracy, odwodnienia, który zwiększa ryzyko wystąpienia udaru mózgowego. O tym musimy pamiętać zwłaszcza latem.
Niestety pokutuje pogląd, zwłaszcza u ludzi starszych, że im mniej będą wypijali płynów, tym mniej będą się pocili.
– Jest to kardynalny błąd, który skutkuje tym, że szczególnie przy wysokich temperaturach ludzi ci, silnie odwodnieni, trafiają do szpitala z udarami. Upały powodują, że chcemy czy nie, to pocimy się. Jest to niezależne od naszej woli. Ale pamiętajmy, że w ten sposób bronimy organizm przed przegrzaniem. Jeśli nie uzupełnimy niedoborów płynów, to zagęszcza się krew, płytki zbijają się i tworzą zakrzepy, zatory mózgowe. Jest to najprostszy mechanizm powstawania udarów. Dlatego naszych pacjentów w szczególny sposób uczulamy, aby wypijali co najmniej od półtora do dwóch litrów wody na dobę. Jest to niezbędna ilość, którą trzeba dostarczyć organizmowi. Najlepiej, aby była to woda niegazowana. Może to być woda przegotowana, z dodatkiem cytryny. Nie może to być słodka woda. Jeżeli dana osoba nie ma cukrzycy, nie ma u niej podejrzenia o nietolerancję słodkich napojów, to mogą to być kompoty, soki owocowe, serwatka, maślanka. Apelujemy, by wybierać przede wszystkim to, co jest zdrowe i potrzebne naszym organizmom.
Wysokie temperatury szkodzą nie tylko dorosłym, także dzieciom. Zwłaszcza tych do trzeciego roku życia.
– Rodzice muszą pamiętać, że jest to najtrudniejszy okres, kiedy najczęściej dochodzi do niechcących przegrzań u dzieci. Tu także uczulamy, aby nie wystawiać dzieci na bezpośrednią ekspozycję słoneczną. Maluchom zawsze zakładamy lekkie kaftaniki najlepiej z bawełny, lub z kory, czapeczki na głowę i chusteczki. Nie ma mowy o opalaniu. Wskazane są za to spacery zacienionymi alejami.
Równie duże zagrożenie jest u osób starszych.
– W ostatnim czasie hospitalizawaliśmy bardzo dużo osób w wieku po osiemdziesiątym roku życia. Z powodu odwodnień i w konsekwencji udarów niedokrwiennych mózgu. Wystąpieniem udarów mózgowych zagrożeni są także w dużym stopniu palacze. Zapomina się o tym, że nikotyna zwęża naczynia krwionośne. Czynnikiem predysponującym do powstania zawału mózgu jest otyłość oraz cukrzyca. Powstawaniu udarów sprzyja także stres, długa, ponad dwunastogodzinna praca wymagająca funkcjonowania na najwyższych obrotach. Większa skłonność do występowania zakrzepów jest także u kobiet przyjmujących hormonalną terapię.
Dlaczego powinniśmy tak dużą uwagę zwracać na profilaktykę udarową?
– Generalnie, każdy udar jest stanem zagrożenia życia. Z czego to wynika? Tak naprawdę nie wiemy, jaki jest stan naszych naczyń krwionośnych w mózgu. Nikt z nas nie robi tak nagle arteriografii. Na zewnątrz objawia się to niedowładem lub porażeniem. I dopiero badanie komputerowe daje nam ocenę wielkości ogniska niedokrwiennego. W pierwszej dobie właściwie nie jesteśmy w stanie powiedzieć jak potoczy się wszystko dalej, czy choroba pogłębi się, czy też zatrzyma. Jeśli pacjent jest w domu i wystepują u niego takie objawy jak: drętwienie, osłabienie kończyn, zawroty głowy, zaburzenia widzenia, wtedy bezwzględnie trzeba się zgłosić do szpitala, poniewaz podejrzenie udaru mózgu jest zawsze wskazaniem do hospitalizacji.
Dziękuję za rozmowę
Teresa Radwańska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze