Kilka dni temu pisaliśmy o wyczynach pewnego traktorzysty w Jeżewie. Najpierw zjechał z drogi na pobocze. Tam uderzył centralnie w betonowy słup, który złamał się na pół i zawisł nad kabiną traktora. Udało mu się w ten sposób zerwać linię telefoniczną. Przewody wisiały nisko nad jezdnią trasy K10, uniemożliwiając przejazd innym samochodom. To jednak nie koniec tej historii.
Do zdarzenia doszło na DK 10 w miejscowości Jeżewo (gm. Zawidz) we wtorek, 3 listopada. O takim nietypowym wyjeździe do akcji informowali strażacy z OSP Zawidz. Teraz więcej światła na sprawę rzucają policjanci. Okazuje się, że kierowca był pijany, poszukiwany a do tego policjantów przywitał, siedząc za kierownicą z piwem w ręku.
- Gdy policjanci przyjechali na miejsce, ciągnik nadal był uruchomiony, pracował w nim napęd, a koła kręciły się. W kabinie ciągnika siedział 24-letni mieszkaniec powiatu sierpeckiego i pił piwo – informują policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.
Mężczyzna zachowywał się agresywnie w stosunku do interweniujących policjantów. Znieważał ich, a po osadzeniu w radiowozie, uszkodził jego wewnętrzne elementy. Mężczyzna nie chciał powiedzieć, jak się nazywa i poddać się badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Okazało się w końcu, że posiada sądowy zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych oraz jest poszukiwany. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie, skąd trafi do zakładu karnego.
Mężczyzna odpowie teraz przed sądem m.in. za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej podejmujących interwencję policjantów a także za uszkodzenie mienia i kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości pomimo posiadanego zakazu kierowania.
BeeS
fot. arch. KPP Sierpc
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze