Reklama

Nie tylko polowania

30/11/2011 13:24
Koło Łowieckie „Kania” w Gąbinie świętowało jubileusz 65-lecia. Jego prezes Tadeusz Jankowski mówi, że przez ten czas koło miało swoje wzloty i upadki. I podkreśla, że bycie myśliwym to nie tylko polowania.
Uroczystości rozpoczęła Msza święta hubertowska w gąbińskim kościele. Celebrę uświetnili hejnaliści myśliwscy oraz sokolnik z dwoma sokołami. Po niej wszyscy udali się do kapliczki św. Huberta usytuowanej w pobliżu domku myśliwskiego „Kaniówka”. Kapliczkę ufundował myśliwy z „Kani” ks. Roman Bagiński, który ją poświęcił.
Początki Koła Łowieckiego „Kania” to 1946 r. Członków–założycieli było 15. W tamtych czasach w skład obwodów łowieckich wchodziła część lasów łąckich, uroczysko Zdwórz, Koszelew, Górki o powierzchni ok. 1500 ha, lasy gąbińskie o powierzchni ok. 1200 ha oraz pola w Czyżewie, Krubinie, Osmolinie, Lwówku, Sannikach i Szkaradzie o łącznej powierzchni 5500 ha.
– W tamtych latach obowiązywały bardzo ostre rygory dotyczące broni myśliwskiej, którą po każdym polowaniu należało zdawać do depozytu w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa w Gostyninie. Zdarzało się, że broń nie wracała do właścicieli. Należało też odbudować pogłowie drobnej i grubej zwierzyny zdziesiątkowanej przez rabunkową gospodarkę okupanta i szerzące się kłusownictwo – mówi Tadeusz Jankowski.
Problemy koła pojawiły się, gdy jego członkowie zaangażowali się w odbudowę gąbińskiego kościoła. Odpowiedzią komunistycznych władz była decyzja o rozwiązaniu koła. Niektórzy z myśliwych utracili pozwolenia na broń. Wielu zrezygnowało z łowiectwa, a nawet zmieniło miejsce zamieszkania w obawie przed dalszymi represjami. W 1952 r. udało się reaktywować „Kanię”. Jednak znacznie okrojono dzierżawione tereny na rzecz sąsiadujących kół. Teren dzierżawy zmniejszył się do 10000 ha. – Zawsze nasi członkowie starali się o odpowiednią gospodarkę hodowlano-łowiecką. Jej rezultatem było to, że nasze obwody były coraz bardziej zadbane i zasobne w zwierzynę. Organizowano nawet polowania dewizowe – mówi Tadeusz Jankowski. W 2001 r. „Kanię” dotknęło kolejne tąpniecie. – Na skutek różnicy zdań wśród członków doszło do podziału koła. To wydawałoby się przykre wydarzenie okazało się atutem – uważa prezes „Kani”.
Obecnie Koło Łowieckie „Kania” dzierżawi obwód o powierzchni ok. 5000 ha, który znajduje się na terenie gmin Gąbin i Łąck. Jak mówi Tadeusz Jankowski, koło prowadzi gospodarkę łowiecką w oparciu o wieloletni plan hodowlany i roczne plany łowieckie. – Nadrzędnym celem wszelkich działań jest przede wszystkim hodowla zwierzyny żyjącej w stanie wolnym, prawidłowa gospodarka, dbałość o ochronę środowiska naturalnego i utrzymywanie dzierżawionego obwodu w należytym stanie – dodaje. Koło współpracuje z Ligą Ochrony Przyrody i Kołem Ekologicznym działającymi w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Gąbinie. Myśliwi systematycznie spotykają się z uczniami. – Kładziemy nacisk na idee szacunku dla środowiska naturalnego i wszystkich jego przedstawicieli. Zwracamy uwagę na konieczność szczególnej troski o zwierzynę żyjącą w stanie wolnym oraz poprawę warunków jej bytowania. Wyjaśniamy, że łowiectwo nie polega tylko na polowaniu, ale głównym jego zadaniem jest dbałość o równowagę w środowisku i ochronę przyrody. Poruszamy również problem kłusownictwa. Apelujemy do dzieci o jeszcze większą dbałość o swoje ulubione czworonogi. Prosimy, aby pod żadnym pozorem nie wypuszczać ich z zagród bez opieki, gdyż czynią bardzo wielkie spustoszenie wśród drobnej zwierzyny oraz saren – mówi Tadeusz Jankowski. Prowadzone są także wspólne akcje np. dokarmiania zwierzyny.
Tadeusz Jankowski mówiąc o kole podkreśla, że jest to koło pokoleniowe o sześćdziesięciopięcioletniej tradycji. Że członkami koła są ojcowie i synowie, dziadkowie i wnuki. Zwyczaje i obyczaje łowieckie przekazywane są z ojca na syna i kultywowane jako nieodłączny element własnego życia.
Jubileusz 65-lecia był okazją do podziękowań i wręczenia łowieckich odznaczeń. Podziękowania trafiły m.in. do seniora koła Feliksa Jankowskiego, który jest myśliwym z 54-letnim stażem. Odznakę „Za zasługi dla łowiectwa” otrzymała podstawówka w Gąbinie. Srebrnymi medalami „Zasługi łowieckiej” zostali odznaczeni Jan Paczkowski i Krzysztof Wojdowski, a brązowymi Paweł Dubielak, Tadeusz Jankowski oraz Łukasz Kowalski.    (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości