Reklama

Nie ma takiej opcji

11/05/2006 10:27
Na ostatniej sesji w Bielsku siedmiu radnych było za absolutorium dla wójta gminy Macieja Jabłońskiego, a ośmiu wstrzymało się od głosu. W ten sposób absolutorium dla bielskiego zarządu gminy zawisło w powietrzu. Takiego obrotu sprawy nikt nie przewidział. Co zrobić z tym dylematem, nie podpowie również zapis w ustawie. Teraz potrzebne są konsultacje w Regionalnej Izbie Obrachunkowej. Na każdą sesję absolutoryjną przygotowywane są dwie uchwały. Jedna mówi o udzieleniu absolutorium. Druga wręcz przeciwnie. Dalsza procedura wdrażania takiej uchwały przewiduje, że podczas głosowania zawsze musi być bezwzględna większość głosów, żeby któraś z nich przeszła.
W przypadku 15 radnych w gminie Bielsk, za jedną z uchwał musiałoby się w głosowaniu imiennym opowiedzieć ośmiu przedstawicieli rady. Doszło jednak tutaj do sytuacji, gdzie nie ma większości ani za, ani przeciw. A ośmiu wstrzymujących się od głosu nie można zaliczyć ani do jednej ani do drugiej grupy. Jeśli radni głosowaliby przeciw udzieleniu absolutorium, najprawdopodobniej już wkrótce rozpisane zostałoby referendum na wybór kolejnego wójta.
Czy będzie w bielskim urzędzie powtórka z głosowania, tego dziś nie wiadomo. Przepisy nie regulują tego typu sytuacji.
Maciej Jabłoński, wójt Bielska podkreśla, że zdążył się już przyzwyczaić do swoistego podziału sił w radzie gminy. – Myślę, że podczas tego głosowania nieco za wcześnie udzieliły się nastroje przedwyborcze – zaznacza wójt. Zaistniałą sytuację przyjął ze spokojem, tym bardziej że nie było podczas sesji zarzutów pod adresem zarządu, dyskusji merytorycznej, ani głosów przeciw.
Żeby sesja absolutoryjna mogła się odbyć, wymagana jest pozytywna opinia Komisji Rewizyjnej, przyjmującej sprawozdanie, dotyczące rozliczenia budżetu gminy na rok 2005. Ta opinią, zatwierdzona została później także przez Regionalną Izbę Obrachunkową.
– Rok 2005 jest dla bielskiej gminy jednym z najlepszych od lat pod kątem inwestycyjnym – tłumaczy wójt. Bielsk jest jedyną gminą na Mazowszu, której projekty zyskały uznanie ZPORR-u, dzięki czemu znalazły się fundusze na 6 inwestycji.
– W ten sposób udało nam się z zewnętrznych środków pozyskać 2 mln. 150 tys. zł. Przeznaczyliśmy je na dwa wodociągi, dwie drogi asfaltowe o łącznej długości 4 km, powstała stacja uzdatniania wody, przedłużona została również nitka kanalizacyjna w Bielsku – wymienia wójt. Pieniądze zostały więc prawidłowo spożytkowane. Uwag w tej kwestii nikt nie podnosił.
W związku z brakiem podjętej uchwały, dotyczącej absolutorium dla zarządu, gminy wójt prowadzi obecnie konsultacje z dyrektorem Regionalnej Izby Obrachunkowej, by znaleźć rozwiązanie dla tej trudnej sytuacji.
Po obradach niektórzy radni stwierdzili, że gdyby głosowanie mogło odbyć się jeszcze raz, pewnie inaczej by głosowali. W ten sposób na razie skończyła się wojna o nic i pozostało za to ogólne zamieszanie.

BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości