Reklama

Nie lekceważmy problemów dzieci - Dlaczego jestem gorszy?

05/04/2001 10:42
Tomek chodził do trzeciej klasy. Notorycznie zaczął opuszczać lekcje, chociaż wcale nie był kiepskim uczniem. W pewnym momencie zaczęły pojawiać się trudności z matematyką. Bał się odpowiedzi przy tablicy, klasówek, poniżania wobec klasy, sprawdzania pracy domowej, a przede wszystkim nauczyciela.Problemy nawarstwiały się coraz bardziej. Zaczęły dołączać się trudności z innymi przedmiotami. Wagary stały się metodą uniknięcia stresujących sytuacji. Konieczności tłumaczenia się. Otrzymania kolejnej jedynki. Niska samoocena, ciągły stres spowodowały, że dołączyły się takie problemy jak bóle głowy, apatia, ciągła senność. Wizyty u neurologa, pedagoga, psychologa. To akurat przykład, który miał miejsce wcześniej. Obecnie jednak szkoły także nie są wolne od takich zdarzeń. Do zainteresowania się tematem skłoniły nas telefony naszych czytelników. Dzwoniący do nas czytelnicy, rodzice uczniów z płockich szkół średnich pytali dlaczego uczeń dostaje jedynkę za brak wiedzy z materiału podanego w trakcie lekcji, którego nie zdążył zanotować, ponieważ nauczyciel tak szybko dyktował. Kolejny przykład to groźba postawienia zera z plastyki. Uczennica, która dostała piątkę z klasówki z fizyki, po jej sprawdzeniu dostała jedynkę z odpowiedzi. Nauczyciel podsumował: wiedziałem, że w twoim przypadku to jest niemożliwe, co udowodniłem. Odpowiedź obejmowała zupełnie inną partię materiału, która miała być dopiero opracowywana. Wielokrotnie ucieczką od problemów, które ujawniają się w środowisku szkolnym, są wagary. Uczniowie starają się szukać odpowiedzi pytanie dlaczego jestem gorszy? Nie potrafią sobie poradzić. Dołączają się problemy z rówieśnikami, nawarstwiają się inne problemy. – W ostatnim czasie miałam takiego ucznia, który bardzo emocjonalnie przeżywał to, co o nim mówili koledzy. Bardzo przejmował się opiniami nauczycieli, tym, jak jest odbierany przez innych . Miał bardzo niską samoocenę. Uważał, że jest gorszy od innych, nie jest w stanie uzyskać lepszych ocen. Bał się szkoły. To spowodowało wystąpienie takich objawów jak bóle głowy. Dziecko nie mogło sobie poradzić z tą sytuacją – powiedziała Iwona Gołębiewska, psycholog kliniczny w Szpitalu Wojewódzkim. Część uczniów szuka pomocy w poradniach pedagogiczno – psychologicznych. Jak powiedziała nam Beata Jaworska, pedagog z Poradni Pedagogiczno – Psychologicznej nr 2 w Płocku, często problemy te są sygnalizowane przez rodziców, którzy zauważają, że dzieje się coś złego. – Najczęściej dotyczy to takich sytuacji kiedy uczniowie unikają szkoły. Chodzą na wagary. Powodem są pojawiające się trudności w nauce. Najpoważniejszą przyczyną są komplikacje adaptacyjne. One jednak rzadko zaczynają się w szkole średniej. Najczęściej jest to tak, że ich początku należy dopatrywać już w szkole podstawowej. Były to jednak tak małe kłopoty, że najczęściej przechodzono nad nimi do porządku dziennego. Zazwyczaj zaczyna się od opuszczania lekcji ze względu na brak pracy domowej lub klasówkę. Uczeń boi się, że źle wypadnie, pogorszy sobie oceny. Wybiera zatem ucieczkę z lekcji. Takie zachowania najczęściej zaczynają się w ostatniej klasie szkoły podstawowej. Jej zdaniem na powstawanie i kontynuowanie tego rodzaju zachowań wpływa wiele przyczyn. Może być spowodowany tym, że rodzice oczekują bardzo dobrych ocen od dziecka. Często powtarzają mu, aby pamiętał, że teraz w szkole średniej to musi przyłożyć się do nauki. Coraz bardziej zaczynają zwracać uwagę na to jakie oceny otrzymuje. – Wielu dobrych uczniów nie chce pogorszyć sobie sytuacji. Nie chce zawieść oczekiwań rodziców. Aby nie dostać jedynki, która może wpłynąć na zaniżenie oceny końcowej, wybiera ucieczkę – powiedziała Beata Jaworska. Jeżeli taka sytuacja nie zostanie w porę zauważona przez rodziców, zaczyna się powtarzać. Jest wielokrotnie traktowana i postrzegana przez uczniów jako swego rodzaju metoda pozwalająca radzić sobie z trudnościami. Prowadzi do narastania i zwiększania problemów. Jeżeli dodatkowo dołącza się tu lęk przed nauczycielem lub dochodzi sytuacja konfliktowa w relacji nauczyciel – uczeń, to dziecko coraz bardziej unika środowiska szkolnego. – Miałam jedno dziecko, które tak bało się nauczyciela, że zaczęło wagarować. To dotyczyło młodszego dziecka. Wśród zgłaszających się do mnie uczniów szkół średnich ten problem nie był główną przyczyną szkolnych problemów – powiedziała Beata Jaworska. U młodzieży powstanie problemów jest spowodowane swoistą triadą czynników: lękiem przed nauczycielem, obawą przed zawiedzeniem oczekiwań rodziców, trudnościami w relacjach z rówieśnikami. Młodzież szkół licealnych sama szuka pomocy w Poradni Pedagogiczno – Psychologicznej. Tu trafiają po uprzedniej rozmowie z pedagogiem szkolnym, rodzicami. Zdaniem pedagogów bardzo niepokojące jest nasilenie tych problemów. Zaczyna powstawać reakcja łańcuchowa. Wagary powodują, że uczeń traci zaufanie rodziców. W szkole także też nie ma osoby, do której mógłby zwrócić się po pomoc. Problem trwa i narasta. Jest coraz więcej zaległości, nieusprawiedliwionych dni. – Wielu uczniów zgłasza się dopiero w momencie, gdy istnieje zagrożenie usunięcia ze szkoły. Nie umieją jasno określić czego oczekują, jakiego rodzaju pomocy spodziewają się. Mają kłopoty, problemy i nie wiedzą jak to rozwiązać – powiedziała Beata Jaworska. Bez kazań?Przychodzący do poradni uczniowie tłumaczą, że ich zachowania wynikają z tego, że w szkole czują się niezrozumiani, oceniani. Mają poczucie, że są oskarżani, krytykowani a nie są rozumiani. Wszyscy im tłumaczą, moralizują, prawią kazania, niby w trosce o nich, ale nie jest to tak, że ktoś stara się wejść w ich sytuację. Patrzeć na sprawę z ich perspektywy. – U mnie uczniowie szukają akceptacji i zrozumienia. Szkoła kojarzy im się z wymaganiami i oczekiwaniami, które są do nich kierowane. Rzadko uczniowie mają poczucie, że szkoła jest dla nich. Szkoła jest dla nich maszyną, z której rytmem muszą zgodnie działać. W takich sytuacjach zaburzeń emocjonalnych nauczyciele niewłaściwie motywują uczniów. Często mówią: oj to już nie jest podstawówka lub sposób, w który się uczyłeś tu nie odpowiada. Zaniżają ocenę by zmotywować ucznia do większej pracy. To na dobrego ucznia wcale nie wpływa motywująco. Skoro on ma poczucie, że włożył dużo pracy i dostał słabą ocenę. Uwaga nauczyciela typu: jest bardzo bardzo dostajesz “trzy z dwoma”, następnym razem będzie piątka, może tylko spowodować odwrotną reakcję. Uczniowie mówili, że jest to jedna z wielu przyczyn ich trudności w szkole - powiedziała Beata Jaworska.Szkolni pedagodzy potwierdzają, że wielu uczniów szuka u nich wsparcia. Jak powiedziała nam Hanna Drzewiecka, pedagog III LO w Płocku, w ciągu tygodnia prowadzonych jest kilka godzin zajęć wspierających. – Uczniowie zgłaszają się sami z prośbą o pomoc. Przyczyny są różne i złożone. Wpływają na to między innymi niewłaściwe postawy rodziców, złe relacje z rówieśnikami. Na tym tle rodzą się problemy w nauce, także u zdolnych uczniów. Organizuję cykliczne sesje służące rozwiązaniu tych problemów. Na bieżąco koordynuję sprawy. Nie są to sytuacje konfliktowe, które zakłócałyby równowagę psycho-fizyczną uczniów. Stwarzam możliwość wypowiedzenia się każdej ze stron. Przedstawienia swoich racji uczniom, nauczycielom, rodzicom. Dużą rolę odgrywają tu wychowawcy, którzy mogą wychwycić pierwsze symptomy, objawy wskazujące, że coś dzieje się nie tak. Dodatkowo organizowane są cykliczne spotkania z przedstawicielami Rady Rodziców, którzy przedstawiają swoje problemy, spostrzeżenia dotyczące takich kwestii. Aby skutecznie pomóc uczniowi, zmienić jego postrzeganie całej sytuacji potrzeba wiele pracy. W każdym przypadku jej przebieg i czas trwania jest indywidualnie określany. Przy niedużych zaburzeniach emocjonalnych, kiedy sytuacja w szkole jest jeszcze niezbyt skomplikowana jest to kwestia kilku spotkań. W sytuacji powstania nerwic szkolnych już kilku (nawet dwunastu) miesięcy. Dopiero po takim czasie można uzyskać względnie trwałą poprawę. Teresa Radwańska Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości