Reklama

Nie czekał na służby. Bez wahania rzucił się na pomoc

16/12/2020 10:11

Żołnierz 64 batalionu lekkiej piechoty w Płocku kpr. Dominik Gałczyński wykazał się ogromnym profesjonalizmem i stalowymi nerwami. Terytorials był świadkiem wypadku drogowego, do którego doszło na trasie S7. Kpr. Gałczyński bez wahania przystąpił do działania – zabezpieczył miejsce zdarzenia, rozdzielił zadania oraz udzielił pomocy poszkodowanym.

11 grudnia w wybranych brygadach obrony terytorialnej, żołnierze zostali wezwani do natychmiastowego stawienia się w jednostkach. Był to element tak zwanej kontroli stawiennictwa, realizowanej w Wojskach Obrony Terytorialnej cyklicznie do którego została wytypowana 6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej.
Tego dnia żołnierz 64 batalionu lekkiej piechoty w Płocku kpr. Gałczyński Dominik w drodze do miejsca stałej dyslokacji był świadkiem wypadku drogowego, do którego doszło około godz. 13.15 na drodze S7 w okolicach Dziekanowa Leśnego. - W wypadku brał udział autokar i trzy samochody osobowe. Bezpośrednim świadkiem zdarzenia był żołnierza z Płocka. Zanim na miejscu pojawiły się służby ratownicze, terytorials rozpoczął akcję. Dominik zabezpieczył miejsce zdarzenia dzieląc zadania między osoby, które zatrzymały się przy miejscu zdarzenia a następnie przystąpił do udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanej kobiecie. Kapral wykorzystał kołnierz ortopedyczny typu AMBU wchodzący w skład zestawu plecaka sanitariusza - ratownika, który został przydzielony kpr. Gałczyńskiemu – informuje podoficer sekcji współpracy cywilno-wojskowej kpr. Cezary Okraszewski.
Wszyscy żołnierze WOT zostali przeszkoleni z podstaw ratownictwa medycznego, a ratownicy pola walki przeszli dodatkowo zajęcia specjalistyczne. - Ratownictwo medyczne jest z punktu widzenia Wojsk Obrony Terytorialnej niezwykle istotne, bo właśnie te umiejętności mogą się przydać zarówno w czasie zagrożenia militarnego, jak i w cywilu – wyjaśnia kpr. Cezary Okraszewski.
Ponadto wojskowi medycy zostali wyposażeni w plecaki medyczne, z którymi praktycznie się nie rozstają w życiu cywilnym. W razie konieczności mogą ich używać do ratowania zdrowia i życia innych osób. - Często to właśnie oni, jeszcze przed przybyciem służb na miejsce akcji ratunkowej, są pierwszymi, którzy potrafią udzielić pomocy poszkodowanym. Doskonałym tego przykładem jest kpr. Dominik Gałczyński - mówi kpr. Cezary Okraszewski.
6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej w swoich szeregach ma już 120 osób z przeszkoleniem KPP (Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy). Do końca roku będzie miała wśród swoich żołnierzy ponad 230 z certyfikatem KPP, z czego ponad 50 to żołnierze 64 blp w Płocku.

(ek)

Reklama

Fot. 64 blp w Płocku

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości