Reklama

Nie chcemy takiej drogi! Zdaniem mieszkańców ul. Boryszewska jest remontowana w sposób skandaliczny

10/02/2021 13:09

Przed 40 laty podmiejska wioska Boryszewo bez zgody ani woli mieszkańców została włączona w granice administracyjne Płocka. Przez te wszystkie lata ludzie czekali, by wreszcie mogli dojechać do swoich posesji „normalną” drogą. W listopadzie 2020 roku na plac budowy weszli robotnicy. Nikt nie wiedział, jak po remoncie będzie wyglądała droga, nikt nie konsultował niczego z mieszkańcami, nie tłumaczył, nie pokazał planów. Gdy robotnicy zaczęli nasypywać ziemię, układać kostkę, robić chodnik, mieszkańcy złapali się za głowę. Chcą przerwania budowy i przeprojektowania planów. 

Wszyscy mieszkańcy domów przy ul. Boryszewskiej są zgodni. Nie ma innego wyjścia, budowa nie może zostać zakończona, musi nastąpić przeprojektowanie planów. Przez 40 lat na drogę nawieziono tony tłucznia, żwiru, wyrównywano nawierzchnię, by dojechać do posesji. Poziom drogi podnosił się z każdym równaniem. Domostwa pozostawały na dawnym poziomie, a droga pięła się w górę.
Na budowę drogi mieszkańcy czekali przez 40 lat i wyobrażali sobie, że górne warstwy żwiru i tłucznia zostaną najpierw zdjęte, tak by zrównać poziom drogi do podwórek. Wszyscy mają ogrodzenia, zjazdy na posesje i myśleli, że po wybudowaniu drogi będą mogli w normalny sposób wjechać na swój teren. Tymczasem budowlańcy na istniejącą, wysoką drogę nawieźli jeszcze więcej ziemi. Okazało się, że część ogrodzeń domostw będzie zasypana. Nad ziemią zostanie jedynie około 50 cm. Nie będzie szans na otwarcie bram czy na wyjechanie podjazdem, bo różnica wysokości między drogą, a podwórkami wynosić będzie około pół metra.
- Projektant chyba nawet tu nie był, zanim wykonał ten plan. Ostatecznie czeka nas  mieszkanie znacznie poniżej poziomu drogi, ponad pół metra. Na dodatek, będziemy musieli pogodzić się z zalanymi podwórkami, koniecznością postawienia nowego ogrodzenia i zamontowania przy bramach dźwigów, żeby wyciągały pojazdy z podwórka na drogę – tłumaczą podczas spotkania mieszkańcy Boryszewskiej.
Przed tygodniem, mocno zdenerwowani, przynieśli do redakcji list adresowany do Wydziału Rozwoju i Polityki Gospodarczej Miasta Płocka.


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Reklama

tekst i fot. Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2021-02-10 14:07:20

    Ulica rozkopana i od grudnia do teraz nic się dzieje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2021-02-10 21:31:20

    zima...

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2021-03-11 19:10:07

    Nie mam pojęcia kto projektował ulice ale to jakiś debil. Właściciele domów nie kogą wyjechać ani wjechać na swoje posesje. Przestali na chwile pracować lecz praca ruszyła dalej. I co ?! To jakiś absurd drogowy jak zwykle. Urzędnik pewnie z jakiejś wsi zabitej dechami projektował.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości