Reklama

Nie chcą rury na Radziwiu

20/02/2014 08:51
Po trzech godzinach spotkania z mieszkańcami Radziwia prezydent Płocka Andrzej Nowakowski użył argumentu rodzinnego. Stwierdził, że czeka na niego w domu czwórka dzieci, a jest już dość późno. Uczestnicy spotkania przyjęli to ze zrozumieniem.
Jedna z sal Gimnazjum nr 3 na Radziwiu wypełniła się po brzegi mieszkańcami na spotkaniu zorganizowanym przez radę osiedla. Stawili się na nim też m.in. prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, jego zastępca Cezary Lewandowski, szef płockich Wodociągów Marek Naworski i szef Miejskiego Zarządu Dróg Marek Antoszek.
Teresa Kijek, przewodnicząca rady osiedla Radziwie, przedstawiła dwie sprawy, które były powodem zorganizowania spotkania. Pierwsza to budowa ul. Zielonej, a druga to kwestia kanalizacji ściekowej z Gór i Ciechomic, a dokładnie jej przebiegu pod ul. Zieloną i Radziwiem. Teresa Kijek opowiadała, że prezydent zwrócił się do rad osiedli z prośbą o wytypowanie najpilniejszych potrzeb na osiedlach. – Zgłosiliśmy blisko 30 takich potrzeb, ale zaznaczyliśmy, że priorytetem jest budowa ul. Zielonej. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że w budżecie na ten cel jest tylko 100 tys. zł na opracowanie dokumentacji technicznej – mówiła przewodnicząca. Dodała, że nie chodzi o położenie asfaltu czy chodników na ul. Zielonej, ale wykonanie na niej infrastruktury. Zaznaczyła, że z dokumentów Urzędu Miasta można się dowiedzieć, iż ul. Zielona jest jedną z ulic w najgorszym stanie technicznym na Radziwiu. I nie ukrywała rozgoryczenia, że w budżecie znalazło się zaledwie 100 tys. zł na tę ulicę.
Prezydent Andrzej Nowakowski przekonywał, że nie było sensu rezerwować w budżecie na ten rok większych środków na ul. Zieloną.
– Jesteśmy w trakcie przetargu na wykonanie dokumentacji przebudowy tej ulicy. Właściwie ten rok jest właśnie na wykonanie dokumentacji, uzyskanie pozwoleń, dokonanie uzgodnień. Proszę mi wierzyć, że na te procedury potrzeba czasu i będą się toczyć w tym roku. Mając w ręku dokumentację, będziemy mogli myśleć o zabezpieczeniu środków w przyszłorocznym budżecie na realizacje przebudowy – mówił prezydent.
Znacznie więcej emocji wywołała kwestia pociągnięcia przez ul. Zieloną i osiedle kanalizacji ściekowej. To inwestycja Wodociągów Płockich związana z rozbudową sieci kanalizacyjnej m.in. w Górach i Ciechomicach. Ścieki z tych osiedli miałyby płynąć siecią kanalizacyjną właśnie pod ul. Zieloną i przez osiedle. Ale mieszkańcy nie chcą takiego przebiegu sieci. Dlaczego? – To będzie rurociąg tranzytowy, niemający nic wspólnego z naszą radziwską kanalizacją. Ul. Zielona jest wąska, ma zaledwie 5 metrów szerokości. Położenie pod nią tego typu rurociągu zablokuje powstanie infrastruktury potrzebnej mieszkańcom, będą problemy eksploatacyjne – mówił Bogusław Osiecki, radny osiedlowy.
Podczas spotkania zarówno prezydent, jak i szef Wodociągów zaprezentowali mieszkańcom rury, jakimi miałyby płynąć ścieki. Rzeczywiście nie są one monstrualnych rozmiarów. Ich średnica to ok. 20 centymetrów. Andrzej Nowakowski i Marek Naworski twierdzili, że nie zablokują one rozbudowy infrastruktury na ul. Zielonej. Ale w rozmowie z Tygodnikiem Płockim Bogusław Osiecki twierdzi, że była to manipulacja. – To nie jest kwestia tych rurek. Chodzi o studnie, które znajdą się w ulicy. Jest ich pięć i mają średnicę dwóch metrów. Do tego trzeba doliczyć jakąś przestrzeń wokół tych studni. To one będą ograniczały położenie kolejnych instalacji – mówił osiedlowy radny. Mieszkańcy Radziwia na ul. Zielonej ustawili nawet atrapę takiej studni. Rzeczywiście prezentuje się ona dość okazale. Podczas spotkania Marek Naworski stwierdził jednak, żeby nie demonizować kwestii studni.
Teresa Kijek nie negowała potrzeby budowy sieci kanalizacyjnej w Górach i Ciechomicach. Mówiła, że to potrzebna inwestycja, bo znikną szamba. – Tylko dlaczego ściek idzie przez nasze osiedle? – pytała. I zaznaczyła, że jeszcze w październiku mieszkańcy przedstawili trzy warianty przebiegu kanalizacji ściekowej, które omijały osiedle. – Niestety do dziś nie mamy odpowiedzi na te pomysły – stwierdziła.
Podniesiona została też kwestia konsultacji z mieszkańcami przebiegu trasy sieci kanalizacyjnej. Mieszkańcy twierdzili, że nikt z nimi tego nie konsultował, a o tym, że „rura” ma iść przez Radziwie, dowiedzieli się kilka miesięcy temu, chociaż decyzja o takim przebiegu została podjęta siedem lat temu. Z kolei Urząd Miasta i Wodociągi twierdzili, że właśnie siedem lat temu odbyły się konsultacje i wszystko jest zgodnie z prawem. Takie odbijanie piłeczki trwało przez kilkanaście minut.
O obecnej trasie przebiegu sieci zarówno prezydent, jak i szef Wodociągów mówili, że jest optymalna. Jednak koronnym argumentem uniemożliwiającym zmianę trasy okazała się unijna dotacja. – Połowa środków na tę inwestycję to unijna dotacja. W przyszłym roku musimy rozliczyć inwestycję. Dzisiaj tworzenie nowego projektu przebiegu sieci oznaczałoby zatrzymanie prac na lata i stratę pieniędzy – mówił Andrzej Nowakowski.
tekst i fot. Grzegorz Szkopek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości