Reklama

Nie brakuje mu nic do szczęścia

04/08/2015 09:01
W pierwszych dniach lipca w Legnicy motoparalotniarz Wojtek Bógdał, zawodnik płockiego Aeroklubu, wywalczył tytuł mistrza świata. Przed rokiem we Francji – tytuł mistrza Europy.
– Do szczęścia brakuje mi tylko tytułu mistrza Polski – mówił w rozmowie z Tygodnikiem Płockim. Po powrocie z Częstochowy, gdzie rozgrywany był krajowy czempionat, już nic mu do szczęścia nie brakuje. Zawodnik wywalczył dwa złote medale i potwierdził, że jest najlepszy również w Polsce.
W Częstochowie rozegrane zostały XVII Motoparalotniowe Mistrzostwa Polski i III Motoparalotniowe Slalomowe Mistrzostwa Polski. Jak to zwykle bywa w takich zawodach, o tytule decydują nie tylko umiejętności zawodnika i jego sprzęt, ale także pogoda. Jeśli wiatr jest zbyt silny, z uwagi na bezpieczeństwo zawodników lepiej nie latać.
Warunki atmosferyczne mają ogromny wpływ na start Wojtka Bógdała – czołowego motoparalotniarza i najlepszego na świecie zawodnika startującego w konkurencji slalomowej. Żeby radzić sobie tam, w górze, nie tylko ze sprzętem, ale także z pogodą, trzeba mieć ogromne umiejętności. Płocki zawodnik, lecąc kilka metrów nad ziemią z prędkością przekraczającą 100 km/godz., musiał omijać ustawione co kilkadziesiąt metrów pylony. Przy lekkim wietrze nadmuchane, materiałowe słupy stoją stabilnie, ale przy podmuchach mogą zmusić paralotniarza do powrotu na ziemię.
Wojtek doskonale radzi sobie w górze, zatem nie było niespodzianki, gdy pokonał rywali w kategorii PL1 (motoparalotnie z wózkiem jednomiejscowym) oraz wygrał slalom w swojej klasie. Potwierdził, że jest najlepszy nie tylko w Europie i na świecie, ale także w Polsce. Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości