Wielu mieszkańców Małej Wsi ze zdziwieniem patrzy na niszczejący od kilkunastu lat budynek hotelowy. W każdej gminie brakuje lokali socjalnych, a tu są gotowe pomieszczenia, tylko zrobić remont i wynająć je potrzebującym ludziom. Niestety, takie rozwiązanie nie jest możliwe, bo budynek jest własnością prywatną.
Kiedyś największym pracodawcą w gminie Mała Wieś była powstała 109 lat temu Cukrownia, która w ostatnich latach swojego istnienia zatrudniała 125 osób, a współpracowała z niemal 1500 plantatorami. Przetrwała wojny i zabory, a w 2006 roku została zamknięta. Po zakładzie pozostały ruiny.
Pozostały także budynki, między innymi jeden duży, 3-piętrowy hotelowiec, który jeszcze stoi, ale nie prezentuje się najlepiej. Biorąc pod uwagę jego stan techniczny, pewnie bardziej nadaje się do rozbiórki niż remontu, ale biorąc pod uwagę zapotrzebowanie mieszkańców na mieszkania socjalne, pewnie jeszcze by mógł spełniać swoją rolę.
– Aż przykro patrzeć na takie marnotrawstwo. Tyle lat budynek stoi bez żadnych zabezpieczeń, wszystko, co tylko można było, zostało wykradzione. Wielka szkoda, że nie może służyć ludziom – zgłasza telefonicznie problem nasz czytelnik.
Ale nie będzie służył mieszkańcom, ponieważ teraz absolutnie nie nadaje się do użytkowania. Jak udało nam się ustalić, budynek hotelowy został sprzedany około 15 lat temu prywatnemu właścicielowi.
– W czasach „świetności” firmy ktoś wymyślił, że odkupi budynek od Cukrowni i zrobi tam hotel dla pracowników. Właśnie miała być rozbudowywana droga nr 62, mówiono też o budowie kolei i to miał być hotel dla ludzi pracujących przy tych inwestycjach. Jak wiadomo, nic z tego nie wyszło, nie ma ani rozbudowanej drogi, ani kolei. Nam pozostał w spadku prywatny budynek, który na pewno nie nadaje się do zamieszkania. Wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, już dawno zostało stamtąd zabrane – zapewnia wójt gminy Mała Wieś Zygmunt Wojnarowski.
I dodaje, że jego też męczy ta sprawa, ale gmina nie ma nic do prywatnego budynku, ani do dwóch kolejnych, które stoją w niedalekim sąsiedztwie. – My tylko możemy wzywać właścicieli, żeby uporządkowali teren, ale jak widać na miejscu, bez rezultatu. Spółka cukrownicza nie ma nic do tego budynku, do nich należy tylko to, co jest za murem – wyjaśnia.
Wielka szkoda, że prywatny właściciel nigdy nie zdecydował zrobić z kupionymi budynkami.
Prawo własności jest święte, gmina nic nie może w tej sytuacji zrobić.
Jol.
fot. J. Biała
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podobnie jest w Płocku z kamienicami, niszczeją i nikt z tym nic nie robi.
Ale ten właściciel też by mógł wyremontować ten budynek i wynająć ludziom za niskim cenę dlaczego ma być zburzony czy ma tak stać
Bardzo niechlujnie napisany artykuł... pourywane zdania, ciężko znaleźć sens, dziwny szyk zdań. I co oznacza sformułowanie "Nie mieć nic do budynku"? Nie gniewają się na niego czy co???
PSL i inne złodzieje rozwaliły Polskie cukrownictwo a teraz pretensje o jeden zasrany budynek kpina
Podobnie jest w Płocku z kamienicami, niszczeją i nikt z tym nic nie robi.
Ale ten właściciel też by mógł wyremontować ten budynek i wynająć ludziom za niskim cenę dlaczego ma być zburzony czy ma tak stać
Bardzo niechlujnie napisany artykuł... pourywane zdania, ciężko znaleźć sens, dziwny szyk zdań. I co oznacza sformułowanie "Nie mieć nic do budynku"? Nie gniewają się na niego czy co???