Władze Raciąża ponownie chciały wykorzystać drapieżne ptaki, aby przepłoszyć z parków gawrony. Jednak tym razem nie zgodziła się na to ochrona środowiska.
Akcję przeprowadzono w Raciążu na początku ub. r., ponieważ gawrony w miejskich parkach były utrapieniem dla mieszkańców. Raciążanie postanowili skorzystać z zalet ptaków drapieżnych. W Raciążu pojawiły się jastrzębie i myszołowy towarzyskie. Są to ptaki nadające się do miast bardziej niż sokoły, które potrzebują otwartej przestrzeni. Drapieżniki co jakiś czas wzbijały się w powietrze, ale częściej gościły na ziemi. Jednak sama ich obecność i głośne popiskiwanie odstraszało gawrony.
Miasto chciało ponownie rzucić ptaki przeciwko ptakom, ale tym razem nie otrzymało zgody od ciechanowskiego wydziału spraw terenowych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. – Szkoda, bo żeby takie akcje były skuteczne, muszą być systematycznie powtarzane. W ubiegłym roku zaobserwowaliśmy znaczny spadek liczby gawronów w parkach. Teraz odpowiedziano nam, że nie można płoszyć ptaków, bo jest okres lęgowy – mówi burmistrz Mariusz Godlewski. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze