Jeden pochodzi z Paryża a drugi z Kopenhagi, ale za to są to jedyne zwierzęta tego gatunku na Mazowszu. W kraju słoniami poszczycić się może jeszcze ogród w Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie. O tym, jak smutny był ogród zoologiczny, bez tego sympatycznego zwierzaka przekonaliśmy się po stracie schorowanej Petry.Starania dyrektora - Aleksandra Niwelińskiego, sprawiały, że pół roku temu, na przebudowanym wybiegu, gwarantującym bezpieczeństwo i zwierzętom i zwiedzającym, pojawił się 4-letni Thisiam. Wciąż rozbraja wszystkich swoją niespożytą energią i ciągłą chęcią do zabawy. Od niedzieli do wspólnych harców ma kolegę. 6-letni Santosh przyjechał z Kopenhagi. Miejmy nadzieję, że słonie szybko się zaprzyjaźnią. Obydwaj są przedstawicielami słoni indyjskich, są też prawie w tym samym wieku. Sprowadzone zostały do Płocka w ramach programu ochrony zagrożonych gatunków. Najprawdopodobniej będą tu mieszkać do chwili ukończenia 10 lat. To nie koniec zmian w płockim ogrodzie zoologicznym. Po zimie zniknęła z powierzchni ziemi stara małpiarnia, pełna ciasnych niewygodnych klatek. Małpy przeniosły się na wybiegi, które zostały tak zaprojektowane, by dawały więcej swobody zwierzętom. W miejscu dawnej małpiarni powstaje za to “przestronna dżungla”. Na ścianach powstają realistyczne malunki, dzieła studentów wydziału plastycznego PWSZ. W wakacje zamieszkają tu małe małpki, obecni mieszkańcy... terrarium. Na nowe wybiegi czekają też w kolejce hipopotamy i lwy, które również wyjdą zza krat, w bardziej naturalne warunki. Jednak zwiedzać ZOO nadal będzie bezpiecznie. BeeS Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze