Reklama

Napadali, kradli, być może zabili

14/06/2004 12:26
Mieszkańcy Gostynina i okolic mogą odetchnąć z ulgą. Przynajmniej część grupy, która dokonała kilku brutalnych napadów na mieszkańców powiatu gostynińskiego siedzi w areszcie. Zatrzymań dokonano w niedzielę, 30 maja. Na trop gangu gostynińscy policjanci wpadli na początku maja. To wtedy doszło do tragedii w jednym z domów przy ulicy Kowalskiej, co obszernie opisywaliśmy w jednym z poprzednich numerów Tygodnika Płockiego.
5 maja znaleziono zwłoki ponadsiedemdziesięcioletniego mężczyzny. Obrażenia wskazywały, że przed śmiercią był bity, skrępowano mu ręce. Wtedy, pomimo intensywnych działań, funkcjonariusze utknęli w martwym punkcie. Mieszkańcy ulicy Kowalskiej skarżyli się, że nie czują się bezpiecznie, ponieważ ich ulica to peryferia miasta, gdzie radiowozy zjawiają się sporadycznie.
Policja szukała, a bandyci uderzyli ponownie. Napadli między innymi na mieszkanie właściciela skupu złomu z Gostynina. W sobotę, 29 maja, w Jastrzębi znaleziono zwłoki samotnie mieszkającego 75-letniego mężczyzny. Tym razem szczęście dopisało policjantom. Kilka godzin wytężonej pracy i już następnego dnia zatrzymano czworo przestępców w wieku od 23 do 42 lat.
Zebrane dowody były na tyle mocne, że Sąd Rejonowy w Gostyninie zdecydował o zamknięciu trójki z nich w areszcie.
-Obecnie prowadzone są czynności i działania zmierzające do zatrzymania kolejnych członków gangu – poinformowała podkom. Izabela Prusak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie.
Działania policji z Gostynina objęły nie tylko teren powiatu, ale także województwa: łódzkie i kujawsko – pomorskie. W najbliższych dniach, oprócz kolejnych zatrzymań, przewidziane jest postawienie najcięższych zarzutów podejrzanym. Tym razem może chodzić nie tylko o napady i pobicia, ale także o zabójstwo, które zagrożone jest karą dożywotniego więzienia.
- Cała czwórka już wcześniej była doskonale znana policji. Przynajmniej mężczyźni byli wielokrotnie karani za dokonywanie ciężkich przestępstw kryminalnych: pobić, rozbojów, napadów. Jeden z nich miał akurat przerwę w odbywaniu kary pozbawienia wolności – powiedział komendant powiatowy policji w Gostyninie podinsp. Jarosław Brach.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie zatrzymanie podejrzanych i zebranie przeciwko nim dowodów winy było możliwe dzięki szczegółowym zeznaniom jednego z aresztowanych mężczyzn.
Bandyci działali brutalnie. Do domów swych ofiar wchodzili dosłownie drzwiami i oknami. Napadniętych krępowali i bili. W dwóch przypadkach najścia skończyły się śmiercią ofiar.

(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości