Mieszkańcy Gostynina i okolic mogą odetchnąć z ulgą. Przynajmniej część grupy, która dokonała kilku brutalnych napadów na mieszkańców powiatu gostynińskiego siedzi w areszcie. Zatrzymań dokonano w niedzielę, 30 maja. Na trop gangu gostynińscy policjanci wpadli na początku maja. To wtedy doszło do tragedii w jednym z domów przy ulicy Kowalskiej, co obszernie opisywaliśmy w jednym z poprzednich numerów Tygodnika Płockiego.
5 maja znaleziono zwłoki ponadsiedemdziesięcioletniego mężczyzny. Obrażenia wskazywały, że przed śmiercią był bity, skrępowano mu ręce. Wtedy, pomimo intensywnych działań, funkcjonariusze utknęli w martwym punkcie. Mieszkańcy ulicy Kowalskiej skarżyli się, że nie czują się bezpiecznie, ponieważ ich ulica to peryferia miasta, gdzie radiowozy zjawiają się sporadycznie.
Policja szukała, a bandyci uderzyli ponownie. Napadli między innymi na mieszkanie właściciela skupu złomu z Gostynina. W sobotę, 29 maja, w Jastrzębi znaleziono zwłoki samotnie mieszkającego 75-letniego mężczyzny. Tym razem szczęście dopisało policjantom. Kilka godzin wytężonej pracy i już następnego dnia zatrzymano czworo przestępców w wieku od 23 do 42 lat.
Zebrane dowody były na tyle mocne, że Sąd Rejonowy w Gostyninie zdecydował o zamknięciu trójki z nich w areszcie.
-Obecnie prowadzone są czynności i działania zmierzające do zatrzymania kolejnych członków gangu – poinformowała podkom. Izabela Prusak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie.
Działania policji z Gostynina objęły nie tylko teren powiatu, ale także województwa: łódzkie i kujawsko – pomorskie. W najbliższych dniach, oprócz kolejnych zatrzymań, przewidziane jest postawienie najcięższych zarzutów podejrzanym. Tym razem może chodzić nie tylko o napady i pobicia, ale także o zabójstwo, które zagrożone jest karą dożywotniego więzienia.
- Cała czwórka już wcześniej była doskonale znana policji. Przynajmniej mężczyźni byli wielokrotnie karani za dokonywanie ciężkich przestępstw kryminalnych: pobić, rozbojów, napadów. Jeden z nich miał akurat przerwę w odbywaniu kary pozbawienia wolności – powiedział komendant powiatowy policji w Gostyninie podinsp. Jarosław Brach.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie zatrzymanie podejrzanych i zebranie przeciwko nim dowodów winy było możliwe dzięki szczegółowym zeznaniom jednego z aresztowanych mężczyzn.
Bandyci działali brutalnie. Do domów swych ofiar wchodzili dosłownie drzwiami i oknami. Napadniętych krępowali i bili. W dwóch przypadkach najścia skończyły się śmiercią ofiar.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze