Reklama

Najpierw z Puławami, potem bal

03/02/2015 12:15
Ostatni mecz ligowy Orlen Wisła wygrała (ze Śląskiem Wrocław) 13 grudnia 2014 roku, a potem była przerwa świąteczna. Wreszcie w najbliższy czwartek, 5 lutego, o godz. 17.00 rozpocznie się pojedynek 14 kolejki z Azotami w Puławach. 7 lutego piłkarze ręczni będą obecni na Balu Mistrzów Sportu, a 10 lutego zagrają kolejne spotkanie, tym razem w Orlen Arenie, przeciwko MMTS Kwidzyn.
To plan płockiej drużyny na najbliższy tydzień. Tylko w lutym piłkarzy ręcznych czekają jeszcze dwa pojedynki Ligi Mistrzów, 15 lutego – wyjazdowy z mistrzem Szwecji Alingsas i 22 lutego – decydujący o III miejscu w tabeli grupy B, z Flensburg Handewitt.
Orlen Wisła powinna obydwa spotkania rozstrzygnąć na swoją korzyść, jeśli ma nadzieję na dalszy start w Lidze Mistrzów. Awans do Top 16 drużyna ma zapewniony, niewiadomą pozostaje miejsce na koniec rozgrywek. Im wyższe, tym łatwiejszy przeciwnik w kolejnej fazie rozgrywek. Zresztą, po zwycięstwie nad Barceloną żaden przeciwnik nie jest straszny płockiej drużynie, z każdym może wygrać.
W Superlidze, w lutym Orlen Wisła zagra cztery mecze. Najpierw na drodze do celu staną Azoty Puławy i MMTS Kwidzyn, potem 18 lutego drużyna pojedzie do Stali Mielec, a ostatniego dnia miesiąca zagra z Górnikiem Zabrze. Nikogo nie trzeba przekonywać, że podopieczni Manolo Cadenasa w rozgrywkach ligowych nie powinni oddać ani punktu.
Patrząc na układ tabeli i znając możliwości wszystkich drużyn występujących w Superlidze, można wysnuć wniosek, że z taką kolejnością w tabeli, ewentualnie z korektami na miejscach 3-5, drużyny dotrwają do play off, czyli do 11 kwietnia. Zanim jednak rozpocznie się bój o ostateczne miejsca w tabeli w sezonie 2014/2015, płocką ekipę czeka trudny mecz z Vive Tauron w Kielcach, zaplanowany na 14 marca, o ile oczywiście terminarz nie zostanie zmieniony z powodu meczu Ligi Mistrzów.
Pierwsze spotkania play off zaplanowano na 11 lub 12 kwietnia. Wtedy do walki o tytuł mistrza Polski przystąpi osiem zespołów z pierwszych ośmiu miejsc w tabeli Superligi. I rundę zespoły rozegrają systemem do dwóch zwycięstw, pierwsza z ósmą, druga z siódmą i tak dalej. Kolejne terminy na tym etapie wyznaczono na 18 lub 19 kwietnia oraz na 22 kwietnia, jeśli stan rozgrywki będzie remisowy.
Kiedy zostaną tylko cztery drużyny, walka toczyć się będzie do trzech zwycięstw, a pary będą dobierane w ten sam sposób, co w I rundzie. Zespół z najwyższego miejsca w tabeli zagra z ekipą z najniższej pozycji, a druga z przedostatnim zespołem w tabeli. Terminy spotkań wyznaczono na 9 i 10 maja w hali zespołu z wyższego miejsca w tabeli, 16 i 17 maja w hali drużyny z niższej pozycji i jeśli nie będzie rozstrzygnięcia, żadna z drużyn nie będzie miała na swoim koncie trzech zwycięstw. 20 maja przed publicznością ekipy zajmującej wyższe miejsce w tabeli odbędzie się ostatnie spotkanie.
Wreszcie najbardziej wyczekiwany finał rozgrywek, gdzie zagrają dwie najlepsze polskie ekipy sezonu 2014/2015. Tu również drużyny walczyć będą do trzech zwycięstw, najpierw 23 i 24 maja w hali klubu zajmującego wyższe miejsce w tabeli, 30 i 31 maja w hali rywali, a jeśli nadal nie będzie rozstrzygnięcia, który zespół w tym sezonie jest najlepszy, ostatnie spotkanie odbędzie się 3 czerwca. Tego dnia najpóźniej będą rozdane medale mistrzostw Polski.
Warto dodać, że Orlen Wisła walczyć będzie w tym sezonie nie tylko o mistrzostwo Polski, ale także o Puchar Polski. Mecze ćwierćfinałowe wyznaczono na 25 lutego i 4 marca, zaś Final Four zaplanowano na dni 25 i 26 kwietnia w Warszawie.

Kadrowicze wrócili

Do rozgrywek II części sezonu płoccy piłkarze przygotowują się pod okiem trenera Krzysztofa Kisiela, jak wiedzą kibice, przez większą część lutego nie w pełnym składzie. Do drużyny właśnie dołączyli kadrowicze, dla których I połowa miesiąca była bardzo pracowita. Pięciu zawodników: Adam Wiśniewski, Kamil Syprzak, Michał Daszek i Mariusz Jurkiewicz oraz Marcin Wichary przebywali wraz z reprezentacją Polski w Katarze, gdzie walczyli w mistrzostwach świata. Nie da się zaprzeczyć, że udział był wyjątkowo udany, a zawodnikom Orlen Wisły można pogratulować startu, wspaniałych także decydujących bramek oraz dostarczenia wszystkim sympatykom tej dyscypliny sportu mnóstwa emocji.
Wszyscy zasłużyli na pochwałę. Syprzak był podstawowym zawodnikiem, zdobywającym bramki w każdym meczu. A warto przypomnieć, że w pojedynku z Arabią Saudyjską został MVP spotkania. To chyba pierwsze takie wyróżnienie zawodnika Orlen Wisły na imprezie tej rangi.
W meczu z Rosją zimną krew zachował Adam Wiśniewski, który rzucił ostatnią, decydującą bramkę. Widać ogromny postęp w grze Michała Daszka, który wywalczył sobie stałe miejsce na prawym skrzydle i pewnie przez kolejne lata nikt go tam nie zastąpi.
Pewnie nie do końca ze swojego występu w Katarze jest zadowolony Michał Jurkiewicz, ale zwycięzców, a tak o polskiej drużynie można napisać, się nie osądza. Z następnymi pojedynkami fazy grupowej coraz mniej ciepłych słów słyszeli piłkarze, ale po wygraniu kolejnych spotkań nastąpiła radość. Występ na mistrzostwach świata w Katarze pokazał, że za rok, podczas mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce, emocji nie powinno być mniej.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości