Reklama

Najpierw pokonać Górnika i Vive

04/11/2014 11:19
Osiem meczów mają do rozegrania w listopadzie piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock. Czekają ich trzy pojedynki w Lidze Mistrzów oraz pięć spotkań w PGNiG Superlidze. Wszystkie bardzo ważne, decydujące o tym, o jakie cele walczyć będą w tym sezonie podopieczni trenera Manolo Cadenasa.
Dwa pierwsze mecze będą bardzo ważne, bo zadecydują o miejscu Orlen Wisły w tabeli. Na początek płocczanie pojadą do Zabrza, gdzie będzie ich podejmować czwarta drużyna tabeli. Zwycięstwo da podopiecznym Cadenasa awans na II pozycję, porażka zepchnie ich poza podium.
W Płocku nikt nie bierze pod uwagę, że Orlen Wisła może nie wygrać tego spotkania. Co prawda niedawno Marcin Lijewski, były zawodnik nafciarzy, powiedział, że zabrzanie mają lepszą drużynę, ale w Płocku nikt w to nie wierzy. Patrząc na składy obu zespołów, płoccy kibice nie mają wątpliwości, która ekipa wywalczy w zaległym meczu komplet punktów.
Zwycięstwo Orlen Wisły pozwoli zespołowi awansować na II miejsce w tabeli. Jest to bardzo ważne, bo 9 listopada płocką drużynę czeka najważniejszy pojedynek ligowy w tej części sezonu, z liderem tabeli Vive Tauron Kielce, a jego stawką jest I miejsce w tabeli Superligi.
Od tego sezonu Orlen Wisła pisze nową historię spotkań z kieleckim rywalem. 24 maja 2014 roku płocczanie pokonali Vive 31:27 w trzecim meczu play-off Superligi i było to jedyne zwycięstwo z tym przeciwnikiem od wielu miesięcy. Następnego dnia rywale wygrali i zdobyli swój kolejny tytuł mistrza Polski, ale podopieczni trenera Cadenasa pokazali, że nie są już chłopcem do bicia i na parkiecie wszystko może się zdarzyć. Także finał Pucharu Polski, choć zakończył się porażką płockiej ekipy, był długo jeszcze komentowany przez sympatyków tej dyscypliny sportu, a najczęściej powtarzanymi słowami były „niesprawiedliwy wynik” (kielczanie wygrali z płocczanami 33:32).
Co prawda tamta Orlen Wisła i obecna to dwie różne drużyny, grające w zupełnie innych składach, ale wydaje się, że pojedynki w tym sezonie mogą przynieść jeszcze więcej emocji niż te z lat poprzednich. Płocczanie są w stanie nawiązać równą walkę i wygrać, pod warunkiem że zaprezentują się tak jak w pojedynku Ligi Mistrzów z Barceloną, a nie Flensburgiem Handewitt.
Najważniejsze w rozgrywkach Superligi będą dwa najbliższe pojedynki Orlen Wisły i ostatni listopadowy z Pogonią Szczecin. Właściwie na koniec tego miesiąca będzie wiadomo, która drużyna o które miejsce w tabeli będzie walczyć w tym sezonie. W telewizji obejrzymy przynajmniej sześć z ośmiu spotkań Orlen Wisły. Mecze ligowe pokaże Polsat, a spotkania Ligi Mistrzów będą mogli oglądać abonenci nc+.
Już w najbliższą środę płocki zespół rozpoczyna morderczy maraton. Mamy nadzieję, że po przerwie na mecze reprezentacyjne nasi zawodnicy wrócą do Płocka w pełni sił, zdrowi, bez urazów i kontuzji. Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości