Mijający sezon badmintoniści Klubu Sportowego Masovia mogą zaliczyć do najbardziej udanych w historii. Obfitował w wiele sukcesów na arenie ogólnopolskiej we wszystkich kategoriach wiekowych, począwszy od młodzików młodszych, a skończywszy na seniorach. Najcenniejszymi zdobyczami są wywalczone w końcówce sezonu medale mistrzostw Polski.
Z dwoma srebrnymi krążkami wrócili z rozegranych w czerwcu w Gdańsku XXXVII indywidualnych mistrzostw Polski seniorów zawodnicy KS Masovia: Adam Załęski i Adam Kosz. Płocczanie wystąpili w finale gry podwójnej mężczyzn w kategorii 30+.
Adam Załęski zaprezentował się także w finale gry pojedynczej mężczyzn w tej samej kategorii. Dla płocczanina była to pierwsza tego typu impreza w karierze. Na co dzień pan Adam pełni obowiązki trenera wszystkich grup wiekowych płockiego klubu Masovia.
– Jestem pod wrażeniem gry chłopaków w niedzielnych pojedynkach finałowych. Czuję się zbudowana ich postawą, ambicją oraz tym, że reprezentują barwy Masovii – powiedziała po zawodach w Gdańsku Magdalena Koba, występująca w roli obserwatora zawodniczka KS Masovia. – Naprawdę zabrakło niewiele… W deblu przeciwko zdecydowanym faworytom, utytułowanej na arenach międzynarodowych parze Hankiewicz/Dołhan, gra była bardzo wyrównana i dostarczyła niecodziennych emocji. To był świetny, szybki pojedynek… Nasi Adasie przegrali w trzech setach, ale udało im się porwać zgromadzoną licznie przy korcie publiczność, prezentując zagrania z pogranicza badmintonowej ekwilibrystyki. Blisko było także w finale singla. Załęskiemu do złota zabrakło trzech punktów. Przy stanie 18:16 w trzecim secie, jego przeciwnik Rafał Kasprów zmienił lotkę, co mogło mieć wpływ na kilka minimalnych autów i błędów po stronie Adama. Ostatecznie to Rafał stanął na najwyższym stopniu podium.
Ambicja i sportowa postawa trenera stała się motywacją dla jego podopiecznych, którzy doskonale zaprezentowali się na indywidualnych mistrzostwach Polski juniorów młodszych, rozgrywanych w Ornecie.
KS Masovia Płock reprezentowało pięciu zawodników: Maciej Gomoła, Michał Gomoła, Miłosz Kaim, Kamil Sokołowski i Mikołaj Jastrzębski. Żaden inny krajowy klub nie uzyskał tylu kwalifikacji na mistrzostwa co płocczanie.
Świetną formę zaprezentowali bracia Michał i Maciej Gomoła, którzy w grze podwójnej zdobyli brązowy medal. Jest to pierwszy krążek zdobyty od kilku lat dla Płocka w tak ważnej imprezie badmintonowej. Postawę Michała i Maćka docenili trenerzy i obserwatorzy z innych klubów komplementując grę braci. – Bardzo ciężko pracowali na ten sukces i za wykonaną pracę serdecznie chłopakom dziękuję – powiedział po dekoracji trener Adam Załęski.
Również z bardzo dobrej strony zaprezentował się płocczanin Miłosz Kaim. Po odprawieniu z kwitkiem w pierwszej rundzie jednego z faworytów turnieju, w ćwierćfinale minimalnie przegrał mecz o medal, ulegając w trzecim, decydującym secie 21:19.
– Zostawił na boisku całe serce, ale niestety nieznacznie uległ przeciwnikowi. Miłosz trenuje bardzo ciężko i głęboko wierzę, że w niedalekiej przyszłości będzie w stanie wygrywać z najlepszymi – tak grę młodego badmintonisty skomentował trener Załęski.
Kamil Sokołowski i Mikołaj Jastrzębski mieli mniej szczęścia, przegrywając swoje pojedynki w początkowej fazie turnieju, ale ich gra może napawać optymizmem przed kolejnym sezonem. Teraz czas na relaks i zasłużony odpoczynek. Zawodnicy kolejny sezon rozpoczną 28 lipca zgrupowaniem w Zakopanem, gdzie będą szlifować formę przed kolejnym trudnym sezonem.
Warto dodać, że sukcesy zawodników przypadły w szczególnym okresie obchodów 80. jubileuszu powstania Klubu Sportowego Masovia.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze