Reklama

Najbezpieczniejszy piknik w PKN ORLEN. Dla przypomnienia zasad i dla zdrowego stylu życia [ZDJĘCIA]

26/05/2023 13:21

Nie brakowało chętnych do udziału w corocznych Dniach Bezpieczeństwa Pracy i Ochrony Zdrowia w Grupie ORLEN. Dobra kuchnia, różnego rodzaju pokazy, a do tego ciekawe warsztaty i strefa relaksu przyciągały wszystkich jak magnes. Takie atrakcje czekały w środę na pracowników PKN ORLEN. Wzięli w nich udział także zagraniczni pracownicy, którzy zatrudnieni są przy budowie Olefin III.

- W ten sposób tradycyjnie podsumowaliśmy nasze całoroczne działania - mówi Agnieszka Szychowska, starszy specjalista BHP w biurze BHP PKN ORLEN. I dodaje, że to największe działanie promujące kulturę bezpieczeństwa, jak również bezpieczne zachowania wśród pracowników PKN ORLEN i spółek oraz kontraktorów, którzy na co dzień przebywają na terenie obiektów PKN ORLEN. Co roku takie spotkania organizowane są tam, gdzie znajdują się największe skupiska pracowników grupy kapitałowej ORLEN. Mowa o Płocku, Włocławku, Warszawie i Gdańsku.

- Przy okazji tych spotkań promujemy zdrowy styl życia, choćby poprzez zdrowe odżywianie czy strefy sportowe – tłumaczą organizatorzy. Nie brakuje też ciekawych atrakcji związanych m.in. z bezpieczeństwem. ORLEN Ochrona promowała np. samoobronę. Na stoiskach wystawców z branży BHP pojawił się natomiast trenażer przestrzeni zamkniętych, a pracownicy mogli sprawdzić reakcję organizmu w przestrzeni zamkniętej i ograniczonej.

Reklama

To były tylko pokazy, ale na co dzień pracownicy realizują też szereg szkoleń obligatoryjnych, jak i dodatkowych z zakresu BHP. - Realizują je w ramach obowiązków służbowych. Dodatkowo ich przełożeni, zgodnie z naszymi wewnętrznymi regulacjami, systematycznie powadzą działania promujące kulturę bezpieczeństwa już bezpośrednio na instalacjach – mówi Agnieszka Szychowska, starszy specjalista BHP w biurze BHP PKN ORLEN.

Wśród uczestników pikniku spotkaliśmy również obcokrajowców zatrudnionych przy budowie instalacji Olefiny III, jednej z największych inwestycji w Europie, realizowanej w PKN ORLEN. Mieli okazję nie tylko zintegrować się z Polakami, ale też spróbować specjałów polskiej kuchni.

Reklama

Polska kuchnia smakuje dobrze

Alberto Gonzales Barroso przyjechał do Płocka z Hiszpanii. Udało mu się już zaaklimatyzować w naszym mieście. Chwali zarówno przyjaznych mieszkańców, jak i uroki Płocka. - Jestem mile zaskoczony. Nie wiedziałem, że Polacy są tacy pozytywni, przyjaźni i uprzejmi dla obcokrajowców. A w Płocku najbardziej podoba się widok na Wzgórze Tumskie, Wisłę. Chętnie zaglądam też na starówkę, gdzie nie brakuje restauracji i kawiarni – tłumaczy.

Powoli uczy się także języka polskiego. Przyznaje, że nie jest to proste zadanie. Jedno słowo opanował jednak do perfekcji i przydaje mu się ono zarówno w pracy, jak i w wolnym czasie. To słowo „dobrze”. Przydało mu się ono również w rozmowie z naszym redaktorem, bo okazało się, że dobrze smakował serwowany podczas pikniku żurek, jak i chleb ze smalcem. I o ile żurek był dla Hiszpana czymś nowym, tak chleb ze smalcem wcale go nie zaskoczył. - Mamy coś podobnego i u nas – zdradza Alberto.

Reklama

Smakołyki polskiej kuchni docenia też Gireeh Kumar Krihna Kurup. Przyleciał do Polski aż z Indii. To była długa podróż. Zajęła mu wraz z przesiadkami aż 13 godzin. W Polsce, jak i w ogóle w Europie jest po raz pierwszy. Od 8 lat pracuje dla Hyundai Engineering. Do tej pory wyjeżdżał jednak tylko na Bliski Wschód. Co go zaskoczyło w naszym kraju? Chłód. Dodajmy jednak, że trafił do Polski na przełomie marca i kwietnia. Od tego czasu Gireeh zdążył już dobrze poznać polską zmienną pogodę, zwyczaje i oczywiście kuchnię. Ale nie ma też problemu, gdy chce ugotować coś ze swoich rodzinnych stron. - W supermarketach można kupić potrzebne mi podstawowe produkty. Robię też zakupy w sklepie „Little India”. Ceny w Polsce są właściwie takie jak u nas. Nie jest drogo. Brakuje mi jednak świeżych produktów, warzyw i owoców – tłumaczy obcokrajowiec. Dodaje jednak, że warto próbować polskiej kuchni, bo jest zaskakująco dobra. A ostatnio w pracowniczym campie króluje podobno polski grill.

Przypomnijmy, że mamy obecnie ponad 1000 pracowników z innych krajów. Przy budowie Olefin III w PKN ORLEN zatrudnia ich Hyundai Engineering. - Jesteśmy międzynarodowym środowiskiem. Staramy się szerzyć kulturę związaną nie tylko z bezpieczeństwem, jak i tę powszechną – zaznacza Paweł Pietrusiński, kierownik działu BHP w konsorcjum Hyundai Engineering.

Reklama

A jak wygląda codzienna praca w tym międzynarodowym składzie? - Jeśli chodzi o komunikację, to w głównej mierze korzystamy z języka angielskiego. Jest to język kontraktowy. Ale język polski również jest powszechnie używamy, bo mamy też na budowie wielu Polaków – tłumaczy Paweł Pietrusiński.

Pracownikom zdarza się spędzać czas wspólnie również po godzinach pracy. Międzynarodowe zespoły spotykają się m. in. na meczach piłki nożnej czy siatkówki. Niektórzy grają też w squasha lub jeżdżą na rowerach. - To obecnie normalne, że granice się zacierają, mamy większą wymianę i rotację pracowników. Zresztą to żadna nowość. Polacy również wyjeżdżają do pracy za granicę. Tam żyją i mieszkają. Po moich doświadczeniach wiem, że warto się poznać, nie mieć uprzedzeń i wspólnie działać – dodaje specjalista.

Reklama

BS

fot. Dariusz Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości