Reklama

Naganka naprzód!

10/03/2015 11:53
Ogary poszły w las – tak rozpoczyna się najsłynniejsza w literaturze polskiej scena polowania, w której debiutuje młody „myśliwiec” Rafał. Obyczaje myśliwskie z Pana Tadeusza oraz fragmenty Popiołów Stefana Żeromskiego przypomniał aktor Henryk Jóźwiak podczas wernisażu najnowszej wystawy w Książnicy Płockiej. Towarzyszył mu Reprezentacyjny Zespół Muzyki Myśliwskiej im. Marcina Kamińskiego, a scenerię tworzyły interesujące zbiory członków Klubu Kolekcjonera i Kultury Łowieckiej: Bogusławy E. D. Bauer, Bogusława Bauera, Andrzeja Głowackiego i Krzysztofa Potulskiego.
– Ekspozycja pokazuje, czym zajmują się członkowie kół łowieckich poza polowaniami. Przygotowana została przez Komisję Etyki i Tradycji Łowieckich – powiedział Marek Zaborowski, przewodniczący Zarządu okręgowego PZŁ w Płocku. Obejrzymy więc zbierane przez Andrzeja Głowackiego „Roczniki Zakonu kawalerów złotego jelenia”, wydawnictwa z pieśniami myśliwskimi i z przepisami na ciekawe potrawy. Historię łowiectwa na ziemiach polskich od XIX wieku dokumentują: jeden z najstarszych sztandarów, pochodzący z 1926 roku oraz medale myśliwskie. Na wystawie zapoznamy się także z sygnalistyką łowiecką, do której należą: pobudka, uroczysty sygnał powitania uczestników łowów, zbiórka, apel na łowy, naganka naprzód i Darz Bór. Bardzo ciekawe są myśliwskie przesądy. Np.: ważne, żeby w dniu polowania wstać prawą nogą i próg domu przekroczyć również zaczynając od nogi prawej. Myśliwemu można życzyć wyłącznie, aby mu Bór darzył – nie „udanych” ani „dobrych łowów”, bo wtedy nic z nich nie wyjdzie. Trzeba też strzec broni przed dotknięciem kobiecej ręki. Szczęście przynosi natomiast czułe pogłaskanie przed polowaniem damskiego kolana.
Patroni myśliwych byli chętnie umieszczani na znaczkach, które zbiera Bogusław Bauer. Wśród najczęściej wybieranych znalazły się: Artemida i Diana, św. Bawo – przedstawiany z sokołem, św. Eustachy – dawny i św. Hubert – obecny patron myśliwych. Zbiór pana Bauera obejmuje również zwierzęta w filatelistyce i zwierzęta na etykietach zapałczanych. Do świata zwierząt należą przedstawiciele innej kolekcji – jamniki zbierane przez Karolinę Wiśniewską.
Początki zorganizowanego łowiectwa w Płocku sięgają wieku XX. W 1902 roku powstało Towarzystwo Racyonalnego Polowania. Dało początek czterem kołom myśliwskim, m.in. przy cukrowni Borowiczki (dziś Koło łowieckie im. św. Huberta) i przy FMŻ – dziś Koło Łowieckie „Daniel”. Swoje koła mają też Sierpc – „Tur” i Kutno – „Sokół”. Na wystawie warto zajrzeć do kronik. Jedną z nich prowadzi w kole łowieckim Petroponowa przy Orlenie Stanisław Syperek. Koło nazwane na początku Nafciarz, rozpoczęło działalność w 1961 roku. Potem podzieliło się. W lipcu 1970 roku pracownicy Petrochemii stworzyli nowe, pod nazwą Petroponowa, które działa do dziś. (lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości