Reklama

Nadaje się tylko do remontu

20/05/2004 12:21
W 1996 roku został wybudowany przez Płocką Spółdzielnię Mieszkaniową jeden z najładniejszych bloków w mieście, przy ul. Kolegialnej 30/1. Oprócz ciekawego kształtu, blok miał jeszcze wspaniałą rzecz, podziemny garaż, coś co w centrum stale zatłoczonego samochodami miasta, jest na wagę złota.
To, co wydawało się wspaniałym rozwiązaniem, wkrótce stało się problemem. - Mieszkam w tym bloku od początku, płacę też zawsze rachunki, niestety spółdzielnia żąda ode mnie dotrzymania terminów, ale moimi problemami jako lokatora absolutnie się nie przejmuje - mówi nasz czytelnik i lokator bloku przy ul. Kolegialnej 30/1. - Fundusz remontowy stale rośnie, za garaż, choć musiałem go wykupić na własność, płacę już ponad 66 zł miesięcznie, ale nie mogę się doprosić choćby najprostszych remontów.
O odpadającym tynku, nawet nie ma co pisać, bo to jest wszędzie na porządku dziennym. Gorzej jak w klatce schodowej jest grzyb, a lokatorzy już dawno nie pamiętają, jakiego koloru były tam ściany. Sufit garażu jest tak nieszczelny, że na samochody pada deszcz a na podłodze są wielkie kałuże. Jeśli ktoś ma garaż pod blokiem, to nie powinien martwić się, że zanim dojdzie do samochodu, już ma mokre buty.
O takich drobiazgach jak cieknąca po ścianie woda w garażu, czy odklejające się płytki na schodach prowadzących do bloku, nawet nie warto wymieniać. Nie ma co również wspominać o konieczności pomalowania płotków przed blokiem, ani nawet o braku oświetlenia. Ktoś zbił klosz i żarówkę i nie ma kto tego naprawić.
- Choć regularnie płacimy czynsz, to musimy stwierdzić, że ten blok nie ma gospodarza - dodaje nasz czytelnik. - Co z tego, że wysyłamy do spółdzielni pisma z prośbą o interwencję, nikt nie reaguje. Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi. To skandal, że nowy blok, bo przecież 7 lat to dla takiego budynku nie jest wieczność, już jest tak zniszczony. A najgorsze jest to, że praktycznie nie możemy liczyć na pomoc spółdzielni. Nikt z nami nie chce rozmawiać na temat usunięcia tych usterek, których jest znacznie więcej niż te, o których mówię.
Okazuje się, że problem lokatorów z ul. Kolegialnej 30/1 jest doskonale znany w Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Rzeczywiście garaż w tym bloku jest problemem - mówi wiceprezes Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Jan Rączkowski. - Wiele razy podchodziliśmy do jego remontu, ale nie jest to łatwa sprawa. Grzyb na klatce schodowej zostanie usunięty, zresztą stale, na bieżąco wykonujemy roboty zabezpieczające. Na remont kapitalny bloku jest trochę za wcześnie. Najprawdopodobniej wkrótce zostaną pomalowane klatki schodowe, ale muszę stwierdzić, że na poziomie mieszkań nie wyglądają źle. Najgorszy jest problem z garażem, próbujemy walczyć, ale bez efektu. Muszę powiedzieć, że nie tylko lokatorzy mają nadzieję, że uda nam się rozwiązać ten problem. My również. Na pewno nie zostawimy tego bez zaradzenia.
Nasz czytelnik wspominał także o pękającej ścianie przy schodach wejściowych do bloku. Prezes Rączkowski obiecał, że dokładnie obejrzy te pęknięcia, by i tu fachowcy znaleźli rozwiązanie. Naprawiona zostanie także wentylacja w garażu, bo brak odpływu powietrza jest bardzo niebezpieczny.
Blok, choć dopiero od 7 lat służy lokatorom, jest już poważnie zniszczony. I tak jak w wielu przypadkach, nie zawsze winni są mieszkańcy. Najczęściej budowlańcy nie wszystko zrobili tak, aby ludziom żyło się wygodnie.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości