Płocka Wielka Płyta nie należy do osiedli, na którym zauważa się dostatek tzw. zieleni miejskiej. Wręcz przeciwnie, dlatego mieszkańcy ustawionych niczym klocki bloków walczą o zachowanie każdego drzewa. Nawet niewielkie, skromne drzewko, wiosną i latem separuje od siebie blisko położone bloki, dzięki czemu sąsiad z bloku obok nie widzi, co mamy w garnku.Ale okazuje się, że drzewa mogą także przeszkadzać. I to bynajmniej nie dlatego, że stanowią zagrożenie podczas silnego wiatru. Po prostu, przeszkadzają, bo są. Na przykład mieszkańcom parteru bloku przy ul. Wolskiego 1. Pozostali mieszkańcy bloku mają jednak poważne problemy z akceptacją tego stanu rzeczy: - Między naszym blokiem, a blokiem przy Wolskiego 1/1 stoi lipa i klony. Drzewa są niewysokie, sięgają dopiero trzeciego piętra, są potrzebne, bo oddzielają oba bloki. Cóż z tego, skoro przeszkadzają lokatorom z parteru, którzy wciąż starają się o to, żeby je wyciąć - szczerze ubolewa telefonująca do redakcji mieszkanka bloku przy ul. Wolskiego 1. - Dowiedziałam się nieoficjalnie, że ma zostać obcięta cała korona tych drzew. Dziwię się bardzo, bo mieszkańcy z parteru mają na balkonie zainstalowaną kratę do pnących kwiatów, a więc chyba lubią roślinność? Bloki przy Wolskiego, a zarazem znajdujące się na tym terenie drzewa, należą do Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Jej wiceprezes wyjaśnia, że drzewa wycinane są tylko i wyłącznie za zgodą oddziału ochrony środowiska w Urzędzie Miasta, po uprzedniej ocenie fachowców. Spółdzielnia na co dzień spotyka się z konfliktem interesów między mieszkańcami tego samego bloku: jedni chcą wycinki drzew, inni zdecydowanie się jej sprzeciwiają. Jeśli chodzi o drzewa przy Wolskiego 1, wiceszef PSML-W mówi, że na pewno nie zostaną wycięte: - Zostanie tylko przeprowadzona bardzo drobna korekta, jeśli chodzi o pojedyncze gałęzie. Nie możemy pozostawić drzew w takim stanie, jak są obecnie, ponieważ muszą zostać uwzględnione interesy wszystkich mieszkańców. Na nic zdają się argumenty tych mieszkańców, którzy nie rozumieją, dlaczego obcina się gałęzie właśnie teraz, gdy pokazują się na nich pąki i marzą o tym, żeby dzięki roślinności udało się na osiedlu zachować choć minimum intymności. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze