Reklama

Na swój koszt

12/01/2017 08:27
W większości polskich miast powietrze jest zanieczyszczone. Nie zawsze powodem jest przemysł i kominowe wyziewy. Bardzo często sami mieszkańcy paląc w piecu byle czym, przyczyniają się do powstawania smogu i smrodu. Ekologia jest tematem bardzo popularnym. Wydaje się, że rządzący, a zwłaszcza samorządowcy popierają wszelkie działania, które mają na celu poprawę jakości powietrza.
Niestety nie wszędzie myśli się o ekologii. Ważniejsze są przepisy niż konkretne działania. Przekonał nas o tym pan Jan, który odwiedził redakcję i opowiedział, jak został potraktowany w Urzędzie Miasta Płocka. I choć wina tym razem nie leżała po stronie urzędników, nic dziwnego, że cała złość naszego czytelnika obróciła się właśnie przeciwko nim.
– Jako świadomy obywatel, w lutym tego roku złożyłem wstępny wniosek o dotację na przejście z ogrzewania węglowego na gazowe. Potem wielokrotnie dzwoniłem do Wydziału Ochrony Środowiska i pytałem, kiedy wnioski będą rozpatrywane. Za każdym razem słyszałem, że wkrótce – tłumaczy.
Ponieważ z fachowcami, którzy mają uprawnienia do montażu trzeba się wcześniej umówić, pan Jan od razu po złożeniu wniosku zadzwonił i dostał termin na kwiecień. Usługa została wykonana, faktura wystawiona, a pan Jan zapłacił około 20 tys. za zainstalowanie nowego pieca.
Oczywiście, cały czas dzwonił do Urzędu i pytał, kiedy dostanie dofinansowanie. Niestety zamiast konkretnej daty zbywano go i nikt nie potrafił powiedzieć, kiedy zapadnie decyzja o dopłatach na wymianę pieca. Jedyna korzyść to fakt, że piec działał i świadomość, że wymianą przyczynił się do poprawy jakości powietrza w swojej okolicy. Gorzej, że musiał za to zapłacić z własnej kieszeni i nie wiadomo kiedy pieniądze wrócą na konto.
Kilka dni temu ponownie zadzwonił do UM i dowiedział się, że ma składać uzupełniający wniosek o dopłatę, bo radni podjęli ważną dla niego decyzję o uruchomieniu środków. – Kiedy powiedziałem, że mam już piec zainstalowany i tylko czekam na dotację, poinformowano mnie, że zwrot kosztów otrzymają tylko te osoby, które piec gazowy zainstalowały nie wcześniej niż w sierpniu. Zostałem na lodzie, z zapłaconymi fakturami na około 20 tys. zł i nawet nie składałem uzupełniającego wniosku, bo po co. Zrealizowałem inwestycję, ale zbyt wcześnie i dopłaty nie dostanę – mówi rozgoryczony.
I rzeczywiście, szans na dopłatę nie ma, bo jak nas poinformowano w Urzędzie miasta, nie było możliwości przyjęcia wniosku od naszego czytelnika, który wymiany pieca dokonał w kwietniu, czyli poza terminem obowiązywania uchwały Rady Miasta. Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości