Rozmowa z Włodzimierzem Figatowskim, zastępcą ordynatora oddziału kardiologii w Szpitalu Wojewódzkim na Winiarach, kierownikiem pracowni hemodynamicznej.
W poniedziałek, 18 kwietnia, otwarta została pracownia hemodynamiczna. To jedna z najważniejszych i najpotrzebniejszych inwestycji uruchomionych w szpitalu. O potrzebie świadczenia usług medycznych w tym zakresie w Płocku mówiło się od dawna.
O potrzebie przygotowania i otwarcia pracowni decydowało wiele względów. Pierwszoplanowe są tu oczywiście powody medyczne. Leczenie ostrych zespołów wieńcowych preferowane obecnie, to leczenie nieinwazyjne. Jest ono najbardziej nowoczesne i skuteczne. Do stworzenia możliwości takiego leczenia w Płocku przygotowywaliśmy się od dawna. Najbliższe pracownie, które zapewniały pacjentom z naszego regionu szansę takiego leczenia mieszczą się w Warszawie, Bydgoszczy i Łodzi. W każdą stronę jest to odległość ponad stu kilometrów. To oznacza dwie do trzech godzin transportu. Jest to zbyt duża odległość, aby z tych metod można korzystać na co dzień. Kolejny powód to nasze ambicje zawodowe, umiejętności, które chcemy realizować i wykorzystać tak, by nasi pacjenci na miejscu mieli zapewnioną jak najlepszą i najszerszą opiekę medyczną. Chcemy dać coś więcej oprócz zwykłej, zachowawczej kardiologii. Dla oddziału jest to również pewna forma prestiżu, nobilitacji. Uruchomienie pracowni zapewnia nam dysponowanie całą gamą leczenia. Obejmuje ono kardiologię inwazyjną, zachowawczą i nieinwazyjną.
Funkcjonowanie pracowni w Płocku oznacza dla pacjentów przede wszystkim skrócenie czasu oczekiwania na ważne dla życia zabiegi, skrócenie czasu dojazdu, ale również znacznie krótszy czas pobytu w szpitalu.
W pierwszej fazie działania pracowni będziemy wykonywali tylko planowe zabiegi. Przejście do fazy leczenia ostrych zespołów wymaga większego doświadczenia i umiejętności. Obecnie pacjent na planową koronarografię czy angioplastykę czeka od dwóch, trzech miesięcy do pół roku, a czasami dłużej. Z chwilą uruchomienia pracowni czas oczekiwania skróci się do miesiąca, maksymalnie do półtora. Poza tym pacjenci leżący na oddziale, wymagający badania w trybie przyspieszonym, których zgłaszamy do kliniki, mimo wszystko muszą czekać około dwóch tygodni na badania. W tym czasie muszą przebywać w szpitalu. Teraz badania takie będą wykonywane u nich z dnia na dzień.
To zakres usług medycznych przewidzianych w najbliższym czasie. Następny, bardziej odległy etap przewiduje rozszerzenie oferty medycznej.
Następna faza, która powinna być wdrożona za półtora roku, przewiduje leczenie od razu ostrych zespołów, ostrych zawałów z tak zwaną pierwotną angioplastyką, która daje najlepsze efekty leczenia. Pacjent najpierw będzie kierowany do pracowni, tu od razu będzie leczony i dopiero po takiej interwencji zostanie przeniesiony na oddział kardiologiczny, gdzie będzie doleczany zachowawczo.
Najważniejszą sprawą jest to, że pacjent szybciej będzie powracał do zdrowia, krócej przebywał w szpitalu.
Ta forma leczenia gwarantuje pacjentowi przede wszystkim mniejsze uszkodzenia serca, mniejsze kalectwo po zawale, zmniejsza śmiertelność. Dla szpitala oznacza krótszy okres hospitalizacji. Ten aspekt jest również ważny dla pacjentów, zwłaszcza czynnych zawodowo. Bo zawał leczony w trybie normalnym jest kwestią kilku tygodni. Przy wykorzystaniu metody inwazyjnej leczenie trwa maksymalnie tydzień. Pacjent wraca do domu i często może od razu wrócić do pracy.
Dotychczas w skali roku na badania do placówek w innych miastach kierowali z płockiego szpitala blisko czterystu pacjentów.
Byli to pacjenci mający bezwzględne wskazania. Te wskazania poszerzają się i teoretycznie więcej osób powinno skorzystać z takiej metody leczenia. Mając do dyspozycji własną pracownię, z pewnością będziemy mieli więcej pacjentów co najmniej o jedną trzecią. Trzeba pamiętać, że otwarcie pracowni w Płocku oznacza szansę korzystania z badań w tym zakresie pacjentom z ościennych miast: Gostynina, Sierpca, Płońska, Mławy. Opiekę zapewniać będzie czterech lekarzy. Oprócz mnie również trójka lekarzy kończących szkolenia: Maciej Rynkiewicz, Maciej Strawczyński, Romuald Korzeniak, dwie pielęgniarki (docelowo będzie sześć pielęgniarek) i dwóch techników.
Kolejne plany związane z rozszerzaniem i podnoszeniem jakości usług kardiologicznych dotyczą bezpośrednio oddziału.
Przygotowany jest plan rozbudowy ośrodka intensywnej terapii kardiologicznej mieszczącego się na piątym piętrze. Będzie to szesnastołóżkowy oddział z nowoczesną aparaturą. Jesteśmy w trakcie zakupu wielu nowych urządzeń gwarantujących intensywną opiekę kardiologiczną na najwyższym poziomie. W planach jest jeszcze jedna ważna inwestycja inwazyjna czyli ośrodek wszczepienia kardiostymulatorów. Sądzę, że za pół roku będziemy mogli przystąpić do ustalania szczegółów tej inwestycji.
Dziękuję za rozmowę
Teresa Radwańska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze