Sławne, owiane legendą ostatnie dzieło Wolfganga Amadeusa Mozarta Requiem nagrodzili długą owacją na stojąco zebrani w Bazylice Katedralnej melomani. W piątek (14 maja) rozpoczęła się kolejna edycja Płockich Dni Muzyki Chóralnej. Zainicjowany przez Annę i Wiktora Bramskich Festiwal Chórów gromadzi co roku uznanych w Polsce wykonawców śpiewu chóralnego pod batutą znanych dyrygentów. Słuchaczom dostarcza emocji i wzruszeń odkrywanych w kontakcie z wielkim repertuarem muzyki klasycznej i współczesnej.
Do wykonania Requiem organizatorzy zaprosili dwa chóry: znany z ubiegłorocznego koncertu Alla Polacca przygotowany przez Sabinę Włodarską i Kaliski Chór Akademicki Polifonia oraz Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Kaliskiej pod dyrekcją Tadeusza Wicherka. Jako soliści wystąpili współpracujący z filharmonią kaliską: Katarzyna Trylnik (sopran), Dorota Lachowicz (alt) – pochodząca z Płocka i po raz pierwszy przed płocką publicznością, Jerzy Knetig (tenor), Rafał Siwek (bas). Całością dyrygował Tadeusz Wicherek, dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Kaliskiej. Ma w swoim dorobku realizację dzieł scenicznych Mozarta w jedenastu już edycjach Festiwalu Mozartowskiego w Warszawskiej Operze Kameralnej, występował w prestiżowych salach na międzynarodowych festiwalach.
- Bardzo mi zależy, żeby to byli wykonawcy z górnej półki – powiedziała Anna Bramska. - Dlatego osobiście jeździłam i słuchałam chórów wykonujących rozmaity repertuar, a przede wszystkim ten, który miał być prezentowany na Festiwalu. Z niektórych propozycji zrezygnowałam. Oczywiście, takiej oceny nie potrzebuje Narodowy Chór Ukrainy Dumka, którego repertuar znam i niezwykle cenię.
Wykonanie Mozartowskiego Requiem nie zawiodło nadziei organizatorów ani słuchaczy na wielkie przeżycie muzyczne i duchowe. Artyści bisowali część Dies irae (Dzień Sądu). W całym dziele wyróżniały się pięknie soprany i alty.
Jak powstawało Requiem? Na pół roku przed śmiercią Mozarta zgłosił się do niego administrator hrabiego Franza von Walsegg-Stuppach i zamówił, nie ujawniając nazwiska swojego pryncypała mszę żałobną, którą hrabia zamierzał uczcić pamięć zmarłej żony, ale jednocześnie chciał wykonać utwór jako jego twórca, ponieważ tak czynił z wcześniej zamówionymi utworami muzycznymi u innych kompozytorów. Mozart przyjął zamówienie i zaliczkę, ale nie zdążył ukończyć dzieła. Do dziś historycy muzyki toczą spór, które partie należały do Mozarta, a które do jego następców. Owdowiała Konstancja Mozart zwróciła się bowiem do znanych sobie muzyków z prośbą o dokończenie kompozycji. W rezultacie dokończył Requiem uczeń Mozarta Franz - Xaver Süssmayr. Jednak hrabia Walsegg zrealizował swój plan. Dwa lata po śmierci Mozarta w kościele w Wiener Neustadt odbyła się msza żałobna w intencji zmarłej żony hrabiego. A podczas nabożeństwa po raz pierwszy wykonano Requiem, którym dyrygował Franz von Walsegg-Stuppach, przedstawiający utwór jako własny.
Dzieło Mozarta zainspirowało wielu twórców. Romantyczna legenda upatrywała w zleceniodawcy samą śmierć, która zamówieniem utworu dała kompozytorowi znak zbliżającego się końca życia, a jednocześnie szansę napisania ostatniego wielkiego dzieła.
Organizatorami płockich Dni Muzyki Chóralnej są: Stowarzyszenie Przyjaciół Katedralnego Chóru Chłopięcego Pueri Cantores Plocenses, Parafia Katedralna. Honorowi patroni to: biskup płocki ks. Stanisław Wielgus, ambasador Ukrainy Ihor Charczenko, Prezydent Płocka Mirosław Milewski, minister kultury Waldemar Dąbrowski, marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
Patronat medialny Tygodnik Płocki.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze