Reklama

Na jazzowo i na rapowo

02/06/2004 14:11
- Rodzice nadając mi imię Krzesimir, przewidzieli, że będę pisał muzykę do Starej baśni - żartował kompozytor i muzyk jazzowy Krzesimir Dębski, który 28 maja (w piątek) poprowadził Płocką Orkiestrę Symfoniczną. Na program koncertu złożyła się muzyka filmowa. Gość wystąpił w potrójnej roli: dyrygenta, kompozytora i solisty.
Dębski znany jest płockiej publiczności z występów w Kawiarni jazzowej w Domu Kultury. O wizytach w Płocku sam zresztą przypomniał, żartobliwie przepraszając za wszystkie ekscesy, jakich się dopuścił, grając jazz. Z pewnością ekscesy świetnego jazzmana to wielkie osiągnięcia. Krzesimir Dębski, lider zespołu jazzowego String Connection, jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień w konkursach międzynarodowych. I choć, jak sam mówi, na razie nie grywają jego utworów na “Warszawskiej Jesieni”, to w 1985 roku był wśród dziesięciu najlepszych skrzypków jazzowych świata, potem wielokrotnie zdobywał tytuł “Najlepszego Skrzypka, Kompozytora, Aranżera Roku” w ankietach magazynu Jazz Forum.
Dębski jest uznanym kompozytorem muzyki poważnej. W ostatnich latach skomponował ponad pięćdziesiąt utworów, m. in. jedenaście koncertów, oratoria, operę. Kinomanom kojarzy się przede wszystkim z komponowaniem muzyki do filmów fabularnych i seriali telewizyjnych. Za muzykę do filmu ”Ogniem i mieczem” w 2000 roku otrzymał nagrodę Międzynarodowej Akademii filmowej Philip Award, a w 2001 roku- nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Grecji za muzykę do “W pustyni i w puszczy”.
Tę właśnie kompozycję usłyszeliśmy w wykonaniu Płockiej Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją Krzesimira Dębskiego, obok Dumki na dwa serca z Ogniem i mieczem, którą kompozytor wywiódł z poloneza, choć wielu muzyków odbiera ten utwór jako motyw ukraiński, a niektórzy jako śląski. Na płockim koncercie zabrzmiał pięknie w wykonaniu Anny Jurksztowicz i z solówkami na skrzypce elektryczne (Dębski) oraz fortepian i orkiestrę. Jurksztowicz otrzymała zasłużone brawa za interpretację motywu z W pustyni i w puszczy – Mama Afryka i standardu jazzowego Jesienne liście Cosmy. Miłośnikom seriali telewizyjnych Dębski przypomniał swoje kompozycje (czołówki muzyczne) do tytułów: Czułość i kłamstwa, Na dobre i na złe, Matki, żony i kochanki w wykonaniu Anny Jurksztowicz.
Krzesimir Dębski nie ukrywał, że ceni muzykę filmową z Gladiatora i twórczość Krzysztofa Komedy. Stąd w programie koncertu znalazł się wspaniały temat Now we are free z Gladiatora i kołysanka z filmu Dziecko Rosemary.
Na koniec kompozytor uraczył publiczność muzycznym żartem i wraz z Anną Jurksztowicz “zemścił się” na wszystkich raperach, którzy zazwyczaj nie przestrzegają praw autorskich, przywłaszczając sobie fragmenty muzyki, i wykonał specjalnie napisany na tą okazję utwór, dedykowany płockiej ekshumie (wyjaśniamy nie wtajemniczonym - starszym nastolatkom).
Następna wizyta w Płocku, jak zapowiedział Krzesimir Dębski, będzie być może związana z kompozycjami muzyki współczesnej.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości