Miejski Zarząd Dróg w Płocku nadal nie ma dyrektora. Na razie od 10 czerwca obowiązki pełni Małgorzata Witczewska. Jak twierdzi zastępca prezydenta miasta Dariusz Zawidzki, została ona oddelegowana z Urzędu Miasta do MZD na okres trzech miesięcy.
Dariusz Zawidzki nie ukrywa jednak, że dotychczasowa kierowniczka Oddziału Eksploatacji Infrastruktury w Wydziale Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska ma duże szanse na objęcie stanowiska dyrektora MZD na stałe.
O fotel szefa MZD ubiegało się sześciu mężczyzn, z czego dwóch płocczan. Jeden z nich prawdopodobnie pełnił już tę funkcję kilka lat temu. Jednak w postępowaniu konkursowym okazało się, że żaden z kandydatów nie spełnia oczekiwań władz miasta. Ci spoza Płocka, nie znają realiów miasta, a płocczanie nie wpisują się w przyjętą strategię zarządzania płockimi drogami.
Żeby jednak podjąć jakąś decyzję, władze miasta postanowiły wybrać osobę, która wcale się o stanowisko dyrektora MZD nie ubiegała. Uznano jednak, że Małgorzata Witczewska, która do tej pory na co dzień współpracowała z MZD, doskonale wie, czym się instytucja zajmuje i zna problemy płockiego drogownictwa. Dzięki temu, jak twierdzi Zawidzki, ma duże szansę, żeby za trzy miesiące, czyli po upływie terminu oddelegowania objąć stanowisko szefa MZD na stałe. Szkoda tylko, że Urząd Miasta od razu nie zauważył, że ma pod ręką fachowca przygotowanego merytorycznie do zarządzania drogami i tracił czas na przeprowadzanie konkursu.
Małgorzata Witczewska ma 33 lata. Jest absolwentem inżynierii środowiska Politechniki Warszawskiej. Ukończyła także studia podyplomowe w zakresie marketingu i zarządzania kadrami w przedsiębiorstwie. Uczestniczyła również w kursach związanych z kosztorysowaniem robót budowlanych i systemem zamówień publicznych. Od 1996 roku pracuje w płockim magistracie. W ostatnim okresie ściśle współpracowała z MZD.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze