Hamletowskie dywagacje na temat życia z powodzeniem można odnieść do naszych fryzur. Myć włosy często, czy też czekać aż stwierdzimy, że już musimy to zrobić? Czy przy częstym myciu nie grozi nam przepowiednia babć, że z pewnością szybko nam włosy wypadną? Jedno jest pewne - nie należy wierzyć stereotypom.Wszystko zależy od tego, jak często włosy się przetłuszczają. Jedne wystarczy umyć raz w tygodniu, inne trzy razy w tygodniu, jeszcze inne bezwzględnie domagają się codziennej pielęgnacji. W ostatnim w wymienionych przypadków powinno się używać delikatnego, przeznaczonego do częstego stosowania szamponu. Jeśli rozcieńczy się szampon wodą, jego działanie stanie się jeszcze delikatniejsze. Zasada numer jeden - nigdy nie należy wylewać szamponu prosto na skórę głowy, ale rozetrzeć go na dłoni, aż do wytworzenia się obfitej piany i dopiero wtedy zacząć masować głowę. Szampon nie powinien pozostawać na włosach zbyt długo, maksymalnie 5 minut (razem z nałożeniem balsamu). Już jednokrotne działanie szamponu spowoduje skutek, na który czekamy - włosy staną się czyste. Powtarzanie tej czynności najczęściej jest zbędne, a wręcz niepotrzebne. Ważna jest odpowiednia ilość kosmetyków do stylizacji włosów oraz ich właściwości. Jak zwykle co za wiele, to niezdrowo. Jeżeli na włosach znajdzie się zbyt dużo balsamu, pianki czy żelu, to kosmetyki te nadmiernie obciążą kosmyki włosów, a w konsekwencji sprawią, że włosy będą matowe, szorstkie i... tłuste. Wtedy pomoże jedynie kolejne mycie, oczywiście z umiarkowanym zastosowaniem wymienionych specyfików. Codzienne używanie kosmetyków do stylizacji (np. lakieru) sprawią, że włosy stają się zbyt obciążone. Należy wówczas co pewien czas myć głowę szamponem, który działa jak peeling (tzw. szampon czyszczący włosy). Po umyciu włosy należy delikatnie rozczesać, zaczynając od końców, następnie zawinąć w bawełniany ręcznik (zrobić turban), po czym oklepać dłońmi. Energiczne wycieranie włosów ręcznikiem to dla nich szok (podobnie, jak zbyt ciepła woda do mycia czy płukania), w dodatku uszkadza się w ten sposób łuski włosów. Po kilku minutach turban trzeba zdjąć i pozwolić włosom swobodnie podeschnąć. To czas na zrobienie masażu: opuszki zgiętych palców suwa się pod włosy, delikatnie przesuwa po skórze, początek od czoła, koniec na karku. Modelowanie rozpoczyna się w momencie, gdy włosy są niemal zupełnie suche. Porady udzieliła Marta Kaźmierkiewicz z Salonu Fryzjerskiego “Image” w Płocku przy Placu Obrońców Warszawy 1 (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze