S?uchaj?c albumu Stinga z zapisem koncertu, kt?ry odby? si? 11 wrze?nia, przychodzi na my?l, ?e lepiej gdyby mylili si? ci, co twierdz?, i? po tym dniu ?wiat nie b?dzie ju? taki sam.Bo przecie? tego w?a?nie chcieliby sprawcy tragedii, kt?ra zaledwie par? godzin wcze?niej zdarzy?a si? na Manhattanie. Dlatego wszystkie nasze si?y, ca?? muzyk? i ca?? mi?o??, musimy po?wi?ci? temu, aby tak si? nie sta?o. W obliczu tragedii ?atwo zamilkn??. W obliczu tragedii tak wielkiej, jak zamach na World Trade Center, ?atwo by?oby pogr??y? si? w ?a?obie, zrezygnowa? z rozrywek, pozamyka? lokale i granice pa?stw, rozpoczynaj?c wojenn? krucjat? w obronie w?asnej ura?onej godno?ci i dumy. Tyle tylko, ?e tak w?a?nie post?puj? Osama ben Laden i wspieraj?cy go talibowie, jako recept? na choroby ?wiata przepisuj?c duchow? ascez?, ?mierteln? powag? i jihad. By?aby to zatem zgoda na ich regu?y gry, wzi?cie do r?ki talii potasowanej przez szulera, przyj?cie d?oni zapraszaj?cej do ta?ca, kt?ry jest przecie? ta?cem ?mierci. Zamachy dokonywane przez muzu?ma?skich terroryst?w maj? nie mniej wa?ne i tragiczne ?r?d?a ni? te, kt?re pchn??y prezydenta Buscha do rozpocz?cia wojny w Afganistanie. Wie?owce na Manhattanie run??y w kilka minut, co okaza?o si? prawdziwym szokiem, za? zacofanie i bieda kraj?w Bliskiego Wschodu pog??biaj? si? od lat, wi?c wszyscy zd??yli?my si? przyzwyczai?. Zbrodnia pozostaje zbrodni? i nale?y j? ukara?, ale nie wolno przy tym zapomina?, ?e z ben Ladenem i jemu podobnymi nie wygramy za pomoc? bomb, samolot?w i naszpikowanych elektronik? agencji wywiadowczych, lecz tylko cierpliwie udowadniaj?c, ?e lepszy pok?j ni? wojna, post?p ni? zacofanie, przyja?? mi?dzy lud?mi ni? nienawi?? w imi? jakiej? religii. Kiedy na pocz?tku koncertu Sting, wyra?nie ?ci?ni?tym g?osem, ?piewa w refrenie „Fragile” o deszczu, padaj?cym niczym ?zy gwiazd, kiedy zapominamy jak kruche jest nasze ?ycie, przychodzi na my?l rzucona w g?r? moneta ?wiata, kt?rej awersem jest muzyka, a rewersem martwa cisza. Syn fryzjerki Gordon Matthew Sumner, znany dzi? powszechnie jako Sting, urodzi? si? w 1951r. w Wielkiej Brytani w rodzinie fryzjerki i roznosiciela mleka. Dorasta? w prowincjonalnym Newcastle, gdzie zetkn?? si? z muzyk? rockow? i jazzem. Sam nauczy? si? gra? na kontrabasie, a w 1974 utworzy? grup? Last Exit, w kt?rej po raz pierwszy spr?bowa? si? jako wokalista. Jego oryginalny, jakby matowy g?os i spowolniony spos?b ?piewania, wzorowany na wokalistkach jazzowych, zwr?ci?y uwag? perkusisty Stewarta Copelanda, kt?ry poszukiwa? w?a?nie muzyk?w do zespo?u. Po do??czeniu gitarzysty Andy’ego Summersa, w 1977r. powsta?o trio The Police, kt?re kilka lat p??niej mia?o sta? si? najpopularniejsz? grup? rockow? ?wiata. To z wczesnego okresu dzia?alno?ci zespo?u pochodzi przydomek wokalisty (sting po angielsku oznacza os? albo ??d?o), bo pojawia? si? on na pr?bach w ???tym podkoszulku w czarne pasy, przypominaj?cym odw?ok jadowitego owada. Z wokalisty i basisty zespo?u Sting bardzo szybko awansowa? na jego lidera, sta? si? etatowym dostarczycielem najwi?kszych przeboj?w (pocz?wszy od s?ynnej „Roxanne”), a z zakompleksionego prowincjusza zmieni? si? w hipnotyzuj?cego publiczno?? frontmana, prawdziwego gwiazdora showbiznesu, kt?ry rockowe szale?stwo i obyczajowe skandale potrafi ??czy? z wyrachowanym pragmatyzmem buchaltera. Specyfik? sukcesu The Police by? przy tym fakt, ?e rosn?ca popularno?? i powi?kszaj?ce si? bankowe konta nie sk?ania?y bynajmniej muzyk?w do spocz?cia na laurach. Wr?cz przeciwnie, kompozytorski talent Stinga oraz wykonawcza wirtuozeria Copelanda i Summersa ros?y z p?yty na p?yt?: od do?? konwencjonalnych pierwszych album?w, kt?rych si?a nap?dow? by?y melodyjne przeboje oparte na rytmach reggae, przez coraz bardziej wyrafinowane brzmieniowo, a? po rockowe arcydzie?ko, czyli album „Synchronicity” z 1983r., gdzie dojrza??, wielowymiarow? muzyk? uzupe?nia?y teksy dalekie od konwencjonalnych rockowych piosenek. Przy takim podej?ciu nie mo?e dziwi?, ?e wkr?tce potem muzycy uznali, ?e i?? dalej w t? stron? ju? si? nie da, wi?c rozwi?zali zesp??. Kiedy po dw?ch latach Sting wr?ci? na scen?, od razu wiadomo by?o, ?e postawi? wszystko na jedn? kart? i zaczyna wszystko od nowa. Albumy „The Dream Of The Blue Turtles” z 1985r. i „Nothing Like The Sun” z 1987r., nagrane z doborowym sk?adem jazzman?w, zawiera?y ?agodn?, melancholijn? muzyk?, wzbogacon? elementami jazzu i muzyki dawnej (zetkni?te niczym usta przy poca?unku w fantastycznym „Moon Over Bourbon Street”), nie stroni?c? od egzotycznych brzmie? z r??nych region?w ?wiata, demonstracyjnie lekcewa??c? surow? manier? rocka, ale r?wnie dalek? od wszelkiej „czystej rasowo” stylistyki. Obie te p?yty o dobrych kilka lat wyprzedzi?y maj?c? nadej?? mod? na mieszanie gatunk?w i czerpanie z etnicznego bogactwa muzyki Afryki czy Azji, za? ze Stinga, po raz kolejny uczyni?y ?wiatow? gwiazd?, tym wi?ksz?, ?e ju? tylko na w?asny, indywidualny rachunek. ?adnej z kolejnych p?yt wokalisty nie uda?o si? dor?wna? dw?m pierwszym. Coraz wi?cej by?o na nich sztampowego, cho? niew?tpliwie znakomicie wykonanego popu. Ale ka?da zawiera?a dwa lub trzy utwory-pere?ki, kt?re nadal l?ni?y iskr? geniuszu. Aktywna dzia?alno?? w Amnesty International, udzia? w ruchach ekologicznych oraz wiele utwor?w, w kt?rych z rozwag? - o jak? trudno w ha?a?liwym ?wiecie muzyki pop – ?piewa? o spo?ecznych problemach ?wiata i moralnych rozterkach jego mieszka?c?w, wszystko to sprawi?o, ?e Sting sta? jedn? z nielicznych wiarygodnych postaci nie tylko showbiznesu, ale w og?le ?ycia publicznego. ?mier? i dziewczyna W tym trudniejszej sytuacji znalaz? si? wieczorem 11 wrze?nia, gdy na dziedzi?cu zamku w Toskanii mia? rozpocz?? si? specjalny, kameralny koncert, na kt?ry artysta zaprosi? zaledwie wybranych 200 go?ci, ale wszyscy obecni wiedzieli ju?, co rano sta?o si? w Nowym Jorku. Kiedy wyszed? przed publiczno??, powiedzia?: Jestem zmieszany, przera?ony i z?y. Ale nie chc? ulec temu bezsensownemu aktowi przemocy, a wi?c za?piewam t? piosenk? dla tych, kt?rzy stracili ?ycie. W chwil? p??niej zabrzmia?a wyj?tkowa, jeszcze bardziej skupiona i pe?na czu?o?ci ni? zwykle, wersja utworu „Fragile”, kt?ra nastroi?a niejako tonacj? ca?ego wyst?pu. S?uchaj?c p?yty „All This Time”, na kt?rej zarejestrowano ten niezwyk?y koncert, trudno oprze? si? wra?eniu, ?e nie jest ona jedynie zapisem za?piewanych na ?ywo wielkich przeboj?w Stinga (a sk?adanka to znakomita, bo s? tu i utwory jeszcze z repertuaru The Police: „Roxanne”, „Don’t Stand So Close To Me”, „Every Breath You Take” i piosenki z pierwszych, mocno nasyconych jazzem album?w solowych: „If You Love Somebody Set Them Free”, „Moon Over Bourbon Street”, i melodyjne, bezpretensjonalne kompozycje z ostatnich lat: „All This Time”, „The Hounds Of Winter”, „Brand New Day”). Moment i kontekst wykonania sprawiaj? bowiem, ?e staj? si? one swego rodzaju manifestem kultury zachodniej cz??ci ?wiata, symbolicznym przegl?dem jej warto?ci (cho? tak?e ich pomieszania) oraz wyznaniem wiary (cho? tak?e zw?tpienia) nas samych, czyli tej kultury u?ytkownik?w. ?w dramatyczny moment i kontekst pozwalaj? odnale?? w prostych i banalnych, wydawa? by si? mog?o, piosenkach Stinga, wiele podstawowych znacze? i sens?w, kt?re na linii frontu, wyznaczonej nagle mi?dzy dwiema cywilizacjami, po?r?d rozrastaj?cych si? bujnie drut?w kolczastych i p?l miniowych, wygl?daj? niczym stra?nicze wie?e. O wiele trudniejsze do zburzenia ni? te na Manhattanie. Bo kiedy Sting opowiada w „Roxanne” o naiwnej, m?odzie?czej mi?o?ci do prostytutki, kiedy w „If You Love Somebody Set Them Free” g?osi pochwa?? wolno?ci i tolerancji, kiedy w „Every Breath You Take” ostrzega przed pokus? dominacji i absolutnej kontroli, kiedy wreszcie, ?piewaj?c „Mad About You”, ma na my?li dziewczyn?, a nie ?adnego m?ciwego, ??dnego krwi Boga, to jego s?owa celniej godz? w ben Ladena i jego brodatych koleg?w spod znaku Koranu i ka?asznikowa, ni? naprowadzane elektronicznie ameryka?skie pociski. Rani? ich dotkliwiej ni? od?amki kasetonowych bomb. A co wa?niejsze, nie zabijaj? przy okazji mieszkaj?cych w tych samych wioskach dzieci, kt?re – na razie jeszcze – nie s? niczemu winne. Maciej Wo?niak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze