Reklama

Musisz zapłacić podatek

15/03/2016 11:46
Często z niedowierzaniem patrzymy na filmy rodem z USA, których bohaterowie w absurdalnych sprawach składają pozwy do sądu, a potem otrzymują gigantyczne odszkodowania. Nie chce nam się wierzyć, że można dostać tysiące dolarów za brak ostrzeżenia, że kawa jest zbyt gorąca, a producent papierosów napisał ostrzeżenie na opakowaniu o zagrożeniu zbyt małymi literkami.
Nam zdarza się „machnąć ręką” na to, że ktoś wjechał za szybko w kałużę i nas ochlapał, że uszkodziliśmy samochód, wjeżdżając w dziurę w jezdni, że otrzymaliśmy w sklepie produkt niezgodny z naszymi oczekiwaniami. Mamy wtedy żal głównie do siebie, że nie chce nam się powalczyć o sprawę, którą z góry uważamy za przegraną. A może mamy rację, bo to nie zawsze ma sens. Nasza czytelniczka postanowiła walczyć o swoje i w pierwszej chwili myślała nawet, że wygrała. A oto jej historia.
– Podczas przedświątecznych grudniowych zakupów w sklepie rozerwałam sobie kurtkę o zbyt ostry wystający element dekoracji. Właściciel sklepu natychmiast uznał, że wina jest po jego stronie i zaproponował, że zapłaci odszkodowanie. Chwilę rozmawialiśmy o wysokości, kurtka była dość droga, zapłaciłam za nią około 500 zł, ale już trochę ją nosiłam. Nie było jednak szans na jej naprawienie. Po dyskusji zgodziłam się na kwotę w wysokości 350 zł – opowiada. Pieniądze dostała i praktycznie o całej sprawie zapomniała. Czasem tylko w rozmowach ze znajomymi opowiadała o swojej przygodzie, chwaląc właściciela sklepu, że zachował się tak dobrze. Nie każdego byłoby stać na takie rozwiązanie sprawy.


Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości