Reklama

Multitalent z Karolewa

18/04/2019 08:59
Tym razem jedna z młodych płocczanek z pasją opowie nam o muzyce. Ale nie tylko, ponieważ Ola Paczkowska poza śpiewaniem ma również kilka innych zainteresowań i celów, do których realizacji konsekwentnie dąży. Jest też kolejną osobą, motywującą innych do podjęcia wyzwania, wstania z fotela i spełniania swoich marzeń.

Bardzo często jest tak, że szczególnie uzdolnione muzycznie dzieci mają rodziców, którzy albo grają na jakimś instrumencie, albo śpiewają. U Oli było nieco inaczej, chociaż przyznaje, że jej mama bardzo ładnie śpiewa, a tata ma słuch muzyczny. I choć oboje nie wykonują „muzycznych” zawodów, to całkiem możliwe, że swoje umiejętności odziedziczyła po prostu w genach. – Skąd się bierze pasja? Ona chyba po prostu jest w człowieku – mówi.

Szkolny talent
Ola zajęła się na poważnie muzyką już w wieku kilku lat. Talent odkrył w niej nikt inny, jak nauczycielka muzyki ze szkoły w Dobrzykowie, do której uczęszczała, ponieważ pochodzi z Karolewa. – Jako dziecko potrafiłam całymi dniami siedzieć i słuchać muzyki. Śpiewanie, naśladowanie innych było dla mnie wtedy formą zabawy. Aż do momentu, kiedy na jednej z lekcji muzyki miałam za zadanie zaśpiewać piosenkę. Gdy nauczycielka mnie usłyszała, wezwała do szkoły rodziców. Na początku byłam przerażona, bo myślałam, że coś zbroiłam – śmieje się Ola.
Okazało się jednak, że nauczycielka muzyki dostrzegła w niej po prostu potencjał i namówiła jej rodziców do zapisania córki na lekcje gry na pianinie. Ta nauka wiązała się z wielokrotnym ćwiczeniem pewnych rzeczy, co może znudzić kilkuletnie dziecko. Po jakimś czasie Ola powiedziała mamie, że chce zrezygnować z lekcji i jak mówi, teraz tego żałuje. Dzieci bowiem dużo szybciej przyswajają wiedzę i umiejętności, które w dorosłym życiu można przekuć na coś jeszcze lepszego. Wystarczy, że trochę się je przypilnuje i wesprze podczas trudnej nauki.[ads2]
Jak można się domyślić, za jakiś czas temat podejścia do muzyki na poważnie powrócił. Będąc już w liceum (a było to Akademickie Liceum Ogólnokształcące w Płocku) Ola najpierw chodziła do ogniska muzycznego, później zapisała się do klasy śpiewu w Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia. – Był to oczywiście śpiew klasyczny, natomiast ja najlepiej się czuję w nieco innych stylach. Dlatego moja nauczycielka starała się dobierać mi takie utwory, które były bardziej rozrywkowe – opowiada. Przy okazji Ola wznowiła naukę gry na pianinie.

Francja, retro, Japonia
Niestety, przyszedł czas na studia poza Płockiem i przerwanie lekcji w szkole muzycznej. Ola wybrała romanistykę dlatego, że chciała nauczyć się dobrze języka francuskiego, aby móc później ze zrozumieniem i odpowiednią wymową śpiewać francuskie piosenki. Podczas studiów bardzo spodobał się jej jeszcze język hiszpański i związana z nim kultura. W międzyczasie pojawiała się na różnego rodzaju muzycznych wydarzeniach, wieczorkach z muzyką na żywo. Ponieważ za każdym razem towarzyszyły jej osoby grające na instrumentach, poznała wielu ludzi posiadających taką samą pasję.
Upodobanie do francuskiej muzyki zaowocowało tym, że Ola postanowiła zorganizować w Płocku coś, czego jeszcze w tym mieście nie było.


Joanna Biała
fot. Archiwum Aleksandry Paczkowskiej

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości