– Urodziny w tym roku będą bardzo długie – żartował artysta Józef Panfil, otwierając wystawę swoich prac w Płockiej Galerii Sztuki. Pięknie zaaranżowana ekspozycja obejmuje blisko 180 obrazów i rysunków. Są wśród nich pejzaże powstałe w Polsce i podczas licznych artystycznych podróży, m.in. na południe Europy.
Płocka wystawa inauguruje wyjątkowy jubileuszowy rok artysty, który w czerwcu będzie obchodził 60. urodziny. Absolwent łódzkiego Liceum Sztuk Plastycznych w 1984 r. uzyskał dyplom w Pracowni Litografii pod kierunkiem Jerzego Grabowskiego w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych) w Łodzi. Wystawiał w Polsce i za granicą, m.in. w Nowym Jorku, Bonn, Oslo, Madrycie. Jego prace znajdują się w zbiorach licznych galerii sztuki oraz w prywatnych kolekcjach. Jest często porównywany do wielkich mistrzów polskiego pejzażu. Inspiracje znajduje najczęściej podczas plenerów, na które jeździ regularnie od lat 90. XX wieku. Mieszka w Smardzewicach.
– To wystawa wyjątkowa z kilku powodów: pierwsza w tym roku, jedna z najobszerniejszych i przekrojowa, obejmująca najważniejsze cykle malarskie i tematy z ostatnich 40 lat twórczości artysty. Na tytuł wystawy wybraliśmy termin muzyczny „largo”, który określa jedno z wolniejszych temp w muzyce. Jakie lepsze słowo znaleźć na oddanie tego charakterystycznego, zadziwiającego zachwytu artysty nad urodą świata, jak określić pogodę, spokój, łagodność, a czasami powagę i melancholię, które emanują z tych prac – mówiła dyrektor PGS Alicja Wasilewska.
Pejzaże, fragmenty architektury, portrety doceniają odbiorcy szanujący tradycję i dobry warsztat. Widoczny niezmienny zachwyt nad urodą świata, kolor i światło uchwycone na płótnie zachęcają do kontemplacji i własnych poszukiwań. Ale nawet „tylko” obejrzenie miniatur daje wiele radości. Białe domy Mykenos, czerwień murów bazyliki w Asyżu, kamienne schody Dubrownika zderzone z horyzontem widocznym z okien pracowni malarza w Smardzewicach są odbiciem niezmiennego zachwytu nad trwaniem świata, w którym człowiek usiłuje zachować cząstkę wolności. Powtarzające się w tytule prac słowo „motyw” i przemyślana kompozycja wpisują twórczość Panfila w kanon sztuki klasycznej.
– Jest mi niezmiernie miło, że mogę wystawiać obrazy w tej galerii. Przyznam, że miałem może ze trzy takie większe wystawy retrospektywne. Ta jest wyjątkowa i bardzo pięknie zaaranżowana. Moje obrazy, które są bardzo klasyczne i takie niekiedy muzealne, wyglądają poprzez taką aranżację bardzo współcześnie i to jest dla mnie największy atut tej wystawy i strasznie się cieszę, że ona powstała – powiedział Józef Panfil. Obecny na wernisażu kurator lubelskiej galerii Wirydarz Piotr Zieliński podkreślał, że Panfil jest artystą, który nie pozwala zasypiać i nie uwierzyć w doskonałość malarstwa.
Otwarcie wystawy uświetnił piękny tort ozdobiony reprodukcją jednego z dzieł artysty. Obrazy Józefa Panfila zostaną w Płocku do 25 lutego.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze