Reklama

Motyw z cyprysem i makami

14/02/2018 12:47
– Urodziny w tym roku będą bardzo długie – żartował artysta Józef Panfil, otwierając wystawę swoich prac w Płockiej Galerii Sztuki. Pięknie zaaranżowana ekspozycja obejmuje blisko 180 obrazów i rysunków. Są wśród nich pejzaże powstałe w Polsce i podczas licznych artystycznych podróży, m.in. na południe Europy.
Płocka wystawa inauguruje wyjątkowy jubileuszowy rok artysty, który w czerwcu będzie obchodził 60. urodziny. Absolwent łódzkiego Liceum Sztuk Plastycznych w 1984 r. uzyskał dyplom w Pracowni Litografii pod kierunkiem Jerzego Grabowskiego w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych) w Łodzi. Wystawiał w Polsce i za granicą, m.in. w Nowym Jorku, Bonn, Oslo, Madrycie. Jego prace znajdują się w zbiorach licznych galerii sztuki oraz w prywatnych kolekcjach. Jest często porównywany do wielkich mistrzów polskiego pejzażu. Inspiracje znajduje najczęściej podczas plenerów, na które jeździ regularnie od lat 90. XX wieku. Mieszka w Smardzewicach.
– To wystawa wyjątkowa z kilku powodów: pierwsza w tym roku, jedna z najobszerniejszych i przekrojowa, obejmująca najważniejsze cykle malarskie i tematy z ostatnich 40 lat twórczości artysty. Na tytuł wystawy wybraliśmy termin muzyczny „largo”, który określa jedno z wolniejszych temp w muzyce. Jakie lepsze słowo znaleźć na oddanie tego charakterystycznego, zadziwiającego zachwytu artysty nad urodą świata, jak określić pogodę, spokój, łagodność, a czasami powagę i melancholię, które emanują z tych prac – mówiła dyrektor PGS Alicja Wasilewska.
Pejzaże, fragmenty architektury, portrety doceniają odbiorcy szanujący tradycję i dobry warsztat. Widoczny niezmienny zachwyt nad urodą świata, kolor i światło uchwycone na płótnie zachęcają do kontemplacji i własnych poszukiwań. Ale nawet „tylko” obejrzenie miniatur daje wiele radości. Białe domy Mykenos, czerwień murów bazyliki w Asyżu, kamienne schody Dubrownika zderzone z horyzontem widocznym z okien pracowni malarza w Smardzewicach są odbiciem niezmiennego zachwytu nad trwaniem świata, w którym człowiek usiłuje zachować cząstkę wolności. Powtarzające się w tytule prac słowo „motyw” i przemyślana kompozycja wpisują twórczość Panfila w kanon sztuki klasycznej.
– Jest mi niezmiernie miło, że mogę wystawiać obrazy w tej galerii. Przyznam, że miałem może ze trzy takie większe wystawy retrospektywne. Ta jest wyjątkowa i bardzo pięknie zaaranżowana. Moje obrazy, które są bardzo klasyczne i takie niekiedy muzealne, wyglądają poprzez taką aranżację bardzo współcześnie i to jest dla mnie największy atut tej wystawy i strasznie się cieszę, że ona powstała – powiedział Józef Panfil. Obecny na wernisażu kurator lubelskiej galerii Wirydarz Piotr Zieliński podkreślał, że Panfil jest artystą, który nie pozwala zasypiać i nie uwierzyć w doskonałość malarstwa.
Otwarcie wystawy uświetnił piękny tort ozdobiony reprodukcją jednego z dzieł artysty. Obrazy Józefa Panfila zostaną w Płocku do 25 lutego.

(lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości