Reklama

Motocyklistki z kalendarza

23/08/2016 11:47
Dziewczyny na motocyklach… Hmmm… To od zawsze robi wrażenie. I nie mówimy tutaj o pasażerkach, tzw. plecakach. Chodzi o właścicielki, które same przejmują ster, wsiadają na swoje maszyny i ruszają w drogę. Lubią wiatr we włosach? Nie do końca. I nie chodzi tu o babskie fanaberie, że w czasie jazdy na motocyklu fryzura zawsze się popsuje. Ważna jest bezpieczna jazda. Ale zrobią jeden wyjątek. Wkrótce 12 zmotoryzowanych dziewczyn zdejmie kaski i stanie obok swoich maszyn. Teraz bez problemu rozpoznacie je wszystkie.
Z roku na rok w Płocku przybywa motocyklistek. Trzymają się razem, jeżdżą na wspólne wypady, mają pomysły, które wspólnie realizują. Jednym z nich jest kalendarz. Wychodzi co roku, już od pięciu lat. Dzięki niemu możemy poznać panie z benzyną w krwi. Katarzyna Paradowska pojawia się w nim już czwarty raz, a wraz z nią nieodłączna Honda Shadow 750. – Na początku był to fajny prezent na gwiazdkę dla rodziny czy znajomych – tłumaczy. Potem okazało się, że przy okazji jest to dobra promocja środowiska dziewczyn z pasją. Zwłaszcza że jedna z edycji kalendarza z motocyklistkami podbiła płocki konkurs na najlepszy kalendarz i jedną z licytacji w ramach akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Cena szybowała w górę, bo wszyscy bili się, by ten kalendarz mieć. Wkrótce produkcja kalendarza weszła dziewczynom w krew jak weekendowe przejażdżki wokół tzw. komina. Hasło „robimy kalendarz” rzuca co roku Joanna Olejnik, płocka radna z motocyklową pasją. – Każda edycja kalendarza jest wyjątkowa. Tym razem postanowiłyśmy połączyć swoje siły z płocką firmą DLA, produkującą naturalne kosmetyki. Będziemy promować moc ziół i moc swojej pasji – przekonuje Joanna. Ten pomysł szybko przypadł dziewczynom do gustu. – Która z kobiet nie marzy, żeby stać się twarzą kampanii reklamującej kosmetyki? – przekonuje Iwona Przybylska.

Czystość bieli i drapieżność czerni

Komplet motocyklistek, które wezmą udział w tegorocznej kalendarzowej edycji, spotkał się na zebraniu roboczym w Wieży Ciśnień. Obecne były też właścicielki firmy kosmetycznej i stylistka Sandra Panuś. W tym gronie znalazł się też rodzynek – Piotr Terebiński, fotograf, przed którym wielkie wyzwanie – sesja mająca wyłonić 12 zdjęć do kalendarza. – Właśnie ze względu na to wyzwanie zdecydowałem się wziąć udział w projekcie – tłumaczy fotograf. Do tej pory specjalizował się w fotografii reportażowej. Głównie były to sesje ślubne. Bliskie są mu też koncerty. Sam jest muzykiem w zespole Skafander. W tym projekcie – z narzuconym z góry tematem – ma jednak swoją wizję. Nie chce pozowania i patrzenia w obiektyw. Będzie próbował uchwycić różne sytuacje typu przygotowanie dziewczyn do trasy.
Tylko jak połączyć krem do twarzy i motocykle?


Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości