Reklama

Mój ty kochany „Przekroju”

03/02/2015 12:20
Mira Zimińska-Sygietyńska przyszła na odbywający się w Warszawie koncert „Śląska”. Oprócz podejrzenia, na jakim poziomie jest i co tańczy konkurencja, miała do załatwienia pewną ważną sprawę. Negocjowała z choreografką Elwirą Kamińską warunki, na jakich ułoży dla „Mazowsza” nowy układ. Miał to być krakowiak. W trakcie rozmowy Mira zapytała: „A co się dzieje z tą dziewczyną z pierwszego rzędu altów, co się tak ładnie uśmiecha?”. Odpowiedziano, że Zyta jest w szpitalu i dlatego nie mogła wystąpić w Warszawie. Na co Zimińska odparła: „Jak wyzdrowieje niech się do mnie zgłosi – u mnie nie będzie chorować”. – Trudno uwierzyć, ale po latach tak właśnie opowiedziano mi o tej rozmowie. Kiedy usłyszałam, że pani Mira mnie zaprasza, wyzdrowiałam natychmiast. Właśnie spełniało się moje wielkie marzenie – wspomina Zyta Bachurska, solistka „Mazowsza”, w latach 70. pracownik działu historii Muzeum Mazowieckiego w Płocku.


Lena Szatkowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości