Reklama

MMTS Kwidzyn - Wisła Płock 29:33 (17:17) - Rozstrzygniecie w sobotę

17/04/2003 14:25
W najbliższą sobotę 12 kwietnia, w hali Chemika rozegrane zostanie spotkanie na szczycie ekstraklasy piłkarzy ręcznych. O punkty walczyć będzie pierwsza i druga drużyna z tabeli, czyli Vive Kielce i Wisła Płock. Różnica między tymi dwoma drużynami wynosi tylko 1 punkt; czy po sobotnim pojedynku zespoły zamienią się miejscami?Aby jednak doprowadzić do takiej sytuacji, piłkarze Wisły musieli wygrać spotkanie w Kwidzynie. A nie było to wcale łatwe. Przypomnijmy, że tuż po zmianie trenera, po wznowieniu II rundy rozgrywek, trener Bogdan Kowalczyk debiutował w barwach Wisły meczem z Kwidzyniem. Niestety, wbrew oczekiwaniom płocczanie nie przywieźli kompletu punktów, bowiem wywalczyli remis. Niby tylko remis, a jednak strata punktu odbija się do dziś. Gdyby wtedy Wisła wywalczyła 2 punkty, dziś przewodziłaby tabeli i kto wie, może po spotkaniu z Vive w sobotę, już mogłaby po cichu cieszyć się z ponownego zdobycia tytułu Mistrza Polski. Tymczasem jednak emocji nie zabraknie, bo jak wszyscy wiedzą, to Vive, w razie wygranej w Płocku (co wydaje się raczej niemożliwe), świętowałaby powrót do grona mistrzów kraju. Nic więc dziwnego, że mecz ten wzbudza ogromne emocje, kibice już szykują się na widowisko i trenują gardła, by pomóc piłkarzom Wisły. Żeby jednak ten pojedynek miał tak wielkie znaczenie, płocczanie musieli wygrać w Kwidzynie. Wisła do tej pory przegrała tylko dwa mecze (z Vive w Kielcach i ze Śląskiem we Wrocławiu) oraz jeden zremisowała. Vive tylko dwa przegrała i nie zamierza przegrywać trzeciego. Płocczanie, wbrew oczekiwaniom, wcale nie byli pewni zwycięstwa w meczu z Kwidzynem W I połowie co prawda wygrywali, ale tuż przed przerwą gospodarze nie tylko doprowadzili do remisu, ale nawet przez moment prowadzili 17:16. Po przerwie płocczanie powoli zdobywali przewagę, by na początku drugiego kwadransa wyraźnie prowadzić. Stało się to przede wszystkim dzięki fatalnym błędom piłkarzy z Kwidzyna, którzy chyba nie wierzyli, że jeszcze mogą coś zdziałać w tym sezonie w lidze. Ostatecznie Wisła wygrała czterema bramkami, a spora w tym zasługa Mariusza Jurasika, który zdobył w tym spotkaniu aż 13 goli. Na listę strzelców wpisał się także Tomasz Paluch, który ostatnio miał spore kłopoty ze zdrowiem. Tomek strzelił 6 goli, co bardzo cieszy, bo jego dobra dyspozycja na skrzydle musi napawać optymizmam przed meczem z Vive. Zresztą przed tym wyjątkowym spotkaniem wszyscy piłkarze powinni być w swojej najlepszej dyspozycji. Będziemy trzymać kciuki, by po sobotnim meczu to Vive była na II miejscu w tabeli. MMTS Kwidzyn - Wisła 29:33 (17:17) Kwidzyn: Gawlik 1, Wolański - Cielątkowski, Balmas 1, Kawczyński 2, Mroczkowski 4, Frelek 9, Urbanowicz 4,. Godzina, Rombel 1, Iwlew 7, Janiszewski. Wisła: Marszałek, Szmal - Niedzielski 5, Jurasik 13, Drobik 3, Paluch 6, Wiśniewski, Wleklak 4, Mokrzki, Wuszter 2, Jankowski. Tabela po 26 spotkaniach 1. Vive 48 790-605 2. Wisła 47 778-603 3. Śląsk 39 796-716 4. Warszawianka 32 716-660 5. Kwidzyn 27 695-731 6. Zagłębie 22 631-642 Jola Marciniak Fot. D. Ossowski Tomasz Paluch (z nr 9) powinien być silnym punktem drużyny w meczu z Vive.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości