Reklama

Mleczne puchary rozdane

18/05/2011 11:34
Jan Kasztelan z Rempina jest triumfatorem tegorocznej Regionalnej Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Sierpcu. Podczas ósmej już prezentacji najlepszych i najpiękniejszych hodowlanych okazów z tej części Mazowsza to zwierzęta z jego stada były najczęściej nagradzane tytułami championów i wicechampionów. Zaskoczenia nie było przy wręczaniu najważniejszej nagrody wystawy – pucharu superchampiona. Ten sędziowie wystawy jednogłośnie przyznali pochodzącej ze stada Jana Kasztelana krowiej piękności rasy holsztyno – fryzyjskiej.
Kiedy tuż po zakończeniu konkursowych emocji i ogłoszeniu werdyktu jurorów zaczynam rozmowę z Janem Kasztelanem, to pierwsze pytanie musi brzmieć: – Trudno jest udźwignąć tyle pucharów? Triumfator ósmej wystawy zwierząt hodowlanych z uśmiechem odpowiada: – Nie, to jest całkiem przyjemne uczucie. To, co widzimy na wystawie, jest efektem wielogodzinnej i kosztownej pracy. Dużo trudniej jest przygotować zwierzęta – dzielił się z nami pierwszymi wrażeniami najbardziej utytułowany hodowca tegorocznej wystawy (zwierzęta z tej hodowli otrzymały tytuł superchampiona, championa w III laktacji, wicechampiona w kategorii krów II laktacji).
Na to trzeba poświęcić sporo czasu i pieniędzy. – Zwierzęta, które na co dzień chodzą sobie bez żadnych ograniczeń, musimy przyuczyć do właściwego poruszania się podczas wystawy. A trzeba jeszcze pamiętać o zabiegach kosmetycznych. Na samo fachowe przystrzyżenie, wyczyszczenie sierści trzeba przeznaczyć kilka tysięcy zł – mówili hodowcy prezentujący swoje okazy na sierpeckiej wystawie. Ale zaraz dodawali, że odbierając puchar dla championa czy wicechampiona w swoim stadzie cała ta praca i koszty schodzą na dalszy plan.

Ile można zarobić na krowie?
Tegoroczny udział Jana Kasztelana w regionalnej wystawie to pierwszy występ zakończony takimi sukcesami. W ubiegłym roku było dużo skromniej, a wcześniej: – nie mieliśmy z czym się pokazać. Zatem byliśmy w roli widzów – podsumowuje Jan Kasztelan.
Jako doświadczony hodowca zwraca uwagę na każdy szczegół i oczekiwania sędziów oraz wystawowe preferencje. Te ostatnie ciągle są doskonalone. Jak w opinii sędziów ma wyglądać idealna mleczna championka i superchampionka? – Każde z prezentowanych przez nas zwierząt jest bliskie, czy nawet bardzo bliskie tym oczekiwaniom, ale nie jest idealne. Przyznane nagrody są odzwierciedleniem współczesnych wymogów i potwierdzeniem ze strony sędziów. Bez fałszywej skromności powiem, że jestem rolnikiem, który ma za sobą i wiedzę, i doświadczenie. Te nagrody to nie jest przypadek, to jest praca ludzi mających teoretyczną i praktyczną wiedzę – mówił Jan Kasztelan, który w 2005 roku stworzył autorską oborę.
Obecna praca we własnym, prowadzonym z synem Pawłem, gospodarstwie, liczącym 350 sztuk bydła mlecznego, poprzedzona jest doświadczeniem w organizacji i prowadzeniu dużych obór. Jak widać po sierpeckiej wystawie, bardzo udanym. Bo galeria pucharów przyznawanych zwierzętom z jego stada z roku na rok powiększa się. Najważniejsza jest superchampionka. – Bez problemu potrafię odróżnić ją w stadzie. Piękna krowa. Cieszę się, że takie samo zdanie mieli sędziowie – komentował wystawowe wyniki hodowca z Rempina.
Krążąc pomiędzy gronem najlepszych hodowców mających liczące po kilkaset sztuk stada, trudno było nie zadać pytania, ile dziś na krowach można zarobić? Mój rozmówca, Jan Kasztelan, odpowiadając, przytoczył rozmowę sprzed kilku lat. – Kiedy w gronie znajomych po fachu powiedziałem, że buduję bardzo nowoczesną halę udojową i będę zajmował się hodowlą bydła mlecznego, to jeden z moich kolegów powiedział, że nawet gdyby mu ktoś krowy za darmo dawał, to on ich nie chce znać. Czyli jest to zajęcie dla tych, którzy są trochę fanami, ale przede wszystkim są odporni, odważni, pracowici. I wtedy można osiągnąć zadowalający efekt. Ale takich ludzi jest coraz mniej, dlatego ubywa gospodarstw zajmujących się produkcją mleka.
Ósma Regionalna Wystawa Zwierząt Hodowlanych w Sierpcu tradycyjnie zgromadziła rolników i hodowców z kilku powiatów. Najlepsi odebrali puchary oraz dyplomy dla pochodzących z ich stad najpiękniejszych okazów. W tym roku tytuł championa w kategorii pierwiastki przyznano zwierzęciu pochodzącemu ze stada prowadzonego przez Danutę Lewandowską z Reczewa. Kolejny tytuł championa, w kategorii jałowic cielnych, jurorzy przyznali krowie ze stada Romana Kołodziejskiego. W kategorii krów III laktacji za najlepszą i odpowiadającą współczesnym wystawowym oczekiwaniom uznano krowę ze stada Jana Kasztelana.
O tym, że rywalizacja i konkurencja były spore, świadczyły słowa Adama Kamińskiego, dyrektora regionalnego Polskiej Federacji Hodowców Bydła i komisarza wystawy do spraw oceny bydła mlecznego. – Były spore dylematy, żeby wybrać właściwe zwierzęta. Nie było łatwo, a dla nas i dla państwa to jest potwierdzenie, że uczestniczący w wystawie hodowcy mają naprawdę wspaniałe okazy.
Słowa gratulacji hodowcom przekazywał także burmistrz Sierpca Marek Kośmider. – Przodujący rolnicy i hodowcy z naszego regionu mieli możliwość i okazję zaprezentować swój dorobek hodowlany. Może on być dla nich powodem osobistej dumy i satysfakcji. Odwiedzający wystawę mieli rzadką okazję podziwiać efekty ich pracy. Wszyscy reprezentowani na sierpeckiej wystawie hodowcy zasługują niewątpliwie na wyróżnienie.
Tradycyjnie sierpeckiej wystawie towarzyszyły targi rolnicze, połączone z promocją i prezentacją firm. Patronat honorowy nad wystawą sprawowali minister rolnictwa i rozwoju wsi oraz marszałek województwa mazowieckiego.
Teresa Radwańska-Justyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości