Pani Ania prosi o wsparcie. Jest w trudnej sytuacji. Jej adoptowany ze schroniska piesek cierpi na nowotwór. Od samego początku piesek skradł jej serce. Nie przeszkadzało jej nawet to, że miał trzy łapki i wymagał szczególnej opieki. Tym bardziej chciała mu pomóc.
Obecnie sytuacja jest dramatyczna, bo choroba Misia-Murzynka jest zaawansowana. Są już przerzuty. Mimo tego pani Ania chce pomóc swojemu ukochanemu zwierzakowi w cierpieniu. Nie ma na to jednak środków. Walczy jednak do końca.
Pani Ania adoptowała pieska w 2017 roku. - Misio-Murzynek był po przejściach. W 2016 roku miał amputacje tylnej łapki. Dość dobrze sobie radził, jednak od połowy października 2022 roku na dobre pojawił się problem z chodzeniem – opowiada nasza czytelniczka.
Trafiła z pieskiem do weterynarza. Tu padła straszna diagnoza. Okazało się, że Misio Murzynek ma raka. Rozpoczęto kosztowne leczenie. Rokowania nie są najlepsze, ale to nie oznacza, że piesek ma cierpieć.
Niestety, pani Ani nie stać na kosztowne wizyty, a bardzo chciałaby pomóc ukochanemu pieskowi, nawet jeśli okaże się, że trzeba pomóc zwierzakowi bez bólu przejść na drugą stronę.
Podajemy link do zbiórki internetowej - pomagam.pl/leczeniemisia
BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze