Reklama

Minimalna zaliczka

27/03/2014 07:55
W 1/16 Ligi Mistrzów Orlen Wisła Płock spotkała się z kandydatem do Final Four, jedną z najlepszych europejskich drużyn, MKB Veszprem. Lepszy okazał się zespół Manolo Cadenasa, który pokonał rywali 34:33 (16:16). Rewanż zaplanowano na sobotę 29 marca.
Dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania w Orlen Arenie odbywało się bratanie kibiców polskich i węgierskich. Wspólnie jedzono bigos, wymieniano szaliki i koszulki. Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziów przyjaźń się skończyła, zaczęła się walka na boisku.
Do ostatniej chwili nie wiadomo było, czy w barwach płockiej drużyny wystąpi jeden z jej filarów Marcin Lijewski. Okazało się jednak, że stan zdrowia pozwala płockiemu rozgrywającemu na wyjście na boisko. W meczu 1/16 nie zagrał tylko Zbigniew Kwiatkowski, który będzie prawdopodobnie gotów na mecz rewanżowy w Veszprem.
Lepiej zaczęli goście, którzy od razu przystąpili do ataku, chcąc zaskoczyć nieco stremowanych piłkarzy Orlen Wisły. W 5. min płocczanie przegrywali 1:3, ale szybko odrobili straty i w 7. min wyszli na prowadzenie 4:3. Potem był długi okres równej gry, w 13. min na tablicy był remis 7:7.
Od tego momentu piłkarze Orlen Wisły zaczęli śmielej atakować. W efekcie po dwóch golach Mariusza Jurkiewicza było 9:7, a w 17. min płocczanie prowadzili 12:9. Przy tym wyniku trener Carlos Ortega wziął czas, poinstruował swoich zawodników, co mają zrobić i w 22. min goście doprowadzili do remisu 12:12, a dwie minuty później prowadzili 14:12. Na szczęście to nie było ostatnie słowo płockich piłkarzy, którzy szybko zdobyli trzy kolejne bramki i prowadzili 15:14. Jednak po dwóch golach z rzutu karnego Momira Ilicia znów wygrywała węgierska drużyna. 16 gola zdobył dla Orlen Wisły Petar Nenadić i zespoły schodziły z parkietu z takim samym dorobkiem goli.
Duża w tym zasługa Marcina Wicharego, który od 22. min (kiedy zastąpił Marina Šego) znakomicie spisywał się w płockiej bramce. Gdyby nie fakt, że podopieczni Manolo Cadenasa popełniali błędy w ataku, wynik spotkania mógłby być korzystniejszy. Niestety trudno było Orlen Wiśle znaleźć sposób na wyjątkowo skutecznych Momira Ilicia, który strzelił w I połowie 6 goli i Laszlo Nagy’ego, zdobywcę 5 bramek.
Po przerwie spotkanie nadal było bardzo wyrównane, żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa gole. Trzy bramki różnicy udało się płockiej drużynie wywalczyć w 42. min po dwóch golach Angela Montoro i Valentina Ghionei, a czwartą dorzucił Mariusz Jurkiewicz. Trener Ortega znów zawezwał swoich zawodników na rozmowę, a potem szybko zmniejszył różnicę Cristian Ugalde, zdobywając kolejne dwie bramki. W tej sytuacji o czas poprosił Manolo Cadenas.
Kwadrans przed końcem spotkania 3 bramkami prowadziła Orlen Wisła, ale wynik w każdej chwili mógł się zmienić. Nadal świetną partię rozgrywał Marcin Wichary, ale jego koledzy popełniali zbyt wiele błędów, by różnica bramek mogła być wyższa.
W 59. min płocczanie prowadzili 34:31, ale nie zdołali tej różnicy dowieźć do końca spotkania. Najpierw Marina Šego pokonał Renato Sulić, potem w bramkarza trafił Marcin Jurkiewicz, zaś w ostatnich sekundach zmniejszył różnicę goli Cristian Ugalde.
Orlen Wisła pokonała rywali, ale tylko jedną bramką. W meczu rewanżowym, który odbędzie się w sobotę, o awans do 1/8 finału będzie niezwykle trudno, ale pierwsze spotkanie pokazało, że można powalczyć z wyżej notowanymi rywalami.
Mecz 1/16 Ligi Mistrzów rozgrywany był między zespołami z Polski i Węgier, ale na konferencji prasowej było czterech Hiszpanów.


Carlos Ortega
trener Veszprem
– Gratuluję zwycięstwa drużynie z Płocka, także kibicom, którzy stworzyli niesamowite widowisko z rewelacyjną atmosferą. To było trochę inne spotkanie, niż te, które do tej pory można było oglądać w naszym wykonaniu. To był mecz ataku, a my zwykle koncentrowaliśmy się na obronie. Dziś moi zawodnicy popełnili zbyt dużo dziwnych błędów, które zazwyczaj nam się nie przytrafiają. A na początku II połowy mieliśmy problemy z obroną 5-1, którą rywale nas zaskoczyli. Dla nas to pierwszy pojedynek, w którym strzeliliśmy 33 gole i przegraliśmy. Wisła pokazała olbrzymią determinację i już wiemy, że przed nami ciężki mecz rewanżowy. Musimy wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by wygrać i awansować do 1/8 finału.

Cristian Ugalde
zawodnik Veszprem
– Chcę podziękować kibicom za wspaniałą atmosferę i zawodnikom za fantastyczny mecz. My też lubimy grać przy głośnych trybunach. Dziś zagraliśmy fatalnie w ataku, rzadko nam się zdarza tracić 34 bramki. Niestety nasza obrona, a z niej jesteśmy dobrze znani, nie była dziś najlepsza. Z tego powodu nie mieliśmy możliwości wychodzenia na kontry, choć zwykle nam się to udaje. Pocieszeniem jest to, że obie drużyny myliły się w grze w obronie i Wisła też straciła dużo bramek.

Manolo Cadenas
trener Wisły
– Dla nas ten mecz był szczególnie istotny i chcielibyśmy zadedykować go kibicom, którzy w ostatnim czasie nie mieli zbyt wielu powodów do zadowolenia. Chcieliśmy, by to było spotkanie na przełamanie, byśmy odzyskali zaufanie kibiców. Udało nam się wygrać jedną bramką, ale trzeba pamiętać, że obok Barcelony Veszprem to prawdopodobnie najlepsza drużyna Europy. Bardzo się cieszę z dzisiejszej postawy Ivana Nikcevicia, który wypadł bardzo dobrze, a my, przy braku Zbyszka Kwiatkowskiego i dwóch karach Kamila Syprzaka na początku spotkania, musieliśmy spłaszczyć obronę. Chyba nam się to udało, bo trener gości też zauważył tę naszą grę. W Veszprem spodziewamy się podobnej atmosfery jak w Płocku, ale niestety będzie ona skierowana przeciwko nam. Już nie możemy się doczekać rewanżu na Węgrzech. Jednobramkowa zaliczka w piłce ręcznej to prawie nic, ale będziemy chcieli sprawić niespodziankę.

Angel Montoro
zawodnik Wisły
– Duży udział w naszym zwycięstwie miało wsparcie kibiców. Dziś bardzo dobrze zafunkcjonowała obrona 5-1, dzięki czemu udało się sporo piłek wyłuskać i rozpocząć kontry. Losy meczu wahały się do ostatniej minuty, udało nam się wygrać jedną bramką, ale w kontekście rewanżu to jest nic. Postaramy się jednak powtórzyć wynik z Płocka i cieszyć się w sobotę z awansu.
Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości