Reklama

Minimalna porażka w ostatniej sekundzie

26/09/2013 08:02
Mecz piłkarzy ręcznych Orlen Wisły i THW Kiel był bardzo wyrównany, zespoły strzelały bramkę za bramką. Niestety w ostatnich sekundach pojedynku to goście zachowali zimną krew i po błędzie Ivana Milasa Filip Jicha strzelił zwycięskiego gola. Niemcy wygrali z płocczanami 34:33 (14:14).
Płocka drużyna w pierwszej kolejce grupy B Ligi Mistrzów od razu trafiła na najsilniejszą ekipę. Ale to nie przestraszyło podopiecznych trenera Manolo Cadenasa, którzy rozpoczęli spotkanie z ogromnym animuszem. W 11. min prowadzili 6:2, a trener Alfred Gislason musiał wziąć czas, bo jego zawodnicy nie mogli pokonać znakomicie grającej obrony Wisły. Goście momentami nie wiedzieli, co zrobić z piłką i nie oddawali strzału.
Po krótkiej przerwie i radach trenera Gislasona zawodnicy THW Kiel odzyskali swoją siłę, w 19. min doprowadzili do remisu 8:8 i zaczęli panować na boisku. W 25. min gospodarze przegrywali 10:12, ale szybko otrząsnęli się z chwilowej niemocy, w 27. min doprowadzili do remisu i wyszli na 1-bramkowe prowadzenie. W 30. min spotkania wyrównał na 14:14 Filip Jicha.
Płocczanie zagrali dobrze w obronie, nie zawodził bramkarz Marin Šego, ale przytrafiało im się zbyt dużo błędów w ataku. Jednak mimo to ich gra mogła się podobać, nie oddawali pola gry rywalom, pokazali, że stać ich na sprawienie niespodzianki.
Po przerwie mecz był jeszcze bardziej emocjonujący i jeszcze bardziej wyrównany. Od 41. min i wyniku 20:20 płocczanie odpowiadali bramkami na każdy gol THW Kiel. W 57. min, po dwóch golach Arona Palmarssona, goście prowadzili 32:31 i wtedy na ławkę kar powędrował Marcin Lijewski. Ale Wisła nie odpuszczała, karnego strzelił Valentin Ghionea, a na prowadzenie wyprowadził gospodarzy Mariusz Jurkiewicz.
Niestety w końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście. Najpierw z rzutu karnego doprowadził do wyrównania Marko Vujin, a tuż przed końcowym gwizdkiem wygrał mecz dla THW Kiel Filip Jicha.Orlen Wisła: Šego, Wichary – Kwiatkowski, Nenadić 6, Ghionea 4, Jurkiewicz 7, Toromanović 6, Lijewski 4, Paczkowski 1, Eklemović 1, Milas 4.

THW Kiel: Sjostrandt, Palicka – Hansen 1, Sugurdsson 7, Sprenger 5, Wiencek 1, Schmidt, Jallouz, Palmarsson 6, Jicha 8, Vujin 6.    Jol.

Fot. Dariusz Ossowski

Powiedzieli po meczu:

Alfred Gislason, trener THW Kiel
– To był trudny mecz, obie drużyny wykonały kawał dobrej roboty i obie popełniały błędy. O wyniku zadecydowała jedna piłka, więc mógł paść każdy wynik. Mogli wygrać rywale, na szczęście dla nas wygraliśmy my.

Aron Palmarsson, zawodnik TWH Kiel
– Dla nas był to trudny mecz, ale fajnie, że przy takim dopingu, w takiej atmosferze udało nam się ostatecznie wygrać. W przerwie widzieliśmy, jak dużo jest u nas do poprawy i w ofensywie, i w defensywie. W defensywie jeszcze to jakoś wyglądało, ale w ataku było znacznie gorzej. Tym bardziej się cieszymy, że udało nam się wygrać.

Manolo Cadenas, trener Orlen Wisły
– Dla nas był to ważny mecz, bo do Płocka przyjechała jedna z najlepszych, obok Barcelony i Hamburga, drużyna na świecie. Losy tego spotkania rozstrzygały się w ostatnich sekundach, goście strzelili w końcówce bramkę, podobnie było w niedawno rozegranym meczu ligi niemieckiej z Vezlar. Pewnie gdyby Marinowi Sego udało się wybronić ostatni strzał w meczu, to wynik byłby remisowy i 1 punkt trafiłby na nasze konto, niestety tak się nie stało. Ale w obliczu tych problemów kadrowych, które nas dotknęły, jestem bardzo usatysfakcjonowany – nie wynikiem, ale postawą drużyny.

Marcin Lijewski, zawodnik Orlen Wisły
– Cieszę się, że udało nam się zagrać tak dobry mecz z tak renomowanym rywalem. Jestem dumny i zadowolony, że moja drużyna postawiła się takiej firmie, jaką jest THW Kiel. W pewnym momencie zabrakło nam doświadczenia, jakie na europejskich parkietach zdobyła niemiecka ekipa. To spotkanie to dobra prognoza przed następnymi pojedynkami. Ivan Milas jest rozgrywającym, a nie skrzydłowym, tymczasem musiał zagrać całe 60 min w obronie i w ataku. Jest rozczarowany, ale my staraliśmy się go pocieszyć, że przegrana to nie jego wina.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości