Reklama

Minimalna porażka Nafciarzy

25/10/2017 14:02
W 8. kolejce rozgrywek w pojedynku na szczycie górą byli piłkarze ręczni PGE Vive Kielce, którzy pokonali płocką drużynę w ORLEN Arenie 31: 30. To pierwsze, tym razem minimalne zwycięstwo podopiecznych Talanta Dujszebajewa w tym sezonie.
Od lat nic tak nie elektryzuje płockich i kieleckich kibiców piłki ręcznej, jak pojedynek obu drużyn. Od sezonu 2010/2011 w finale spotykały się zawsze tylko te dwa zespoły. W ciągu ostatnich lat płocczanie na najwyższym stopniu podium stanęli jedynie raz, w 2011 roku, zdobywając swój siódmy tytuł mistrza Polski. Od tamtej pory muszą zadowalać się srebrnymi medalami.
Niestety, od momentu zdobycia złotych medali po raz ostatni, ORLEN Wisła cieszyła się ze zwycięstwa nad Vive Kielce tylko dwa razy. W maju 2014 roku płocczanie wygrali trzeci mecz fazy play-off 31: 27. Wtedy drużyny grały do trzech zwycięstw. Rywal zdobył złote medale po czwartym pojedynku. Takim samym wynikiem (31: 27) zakończyło się rewanżowe spotkanie fazy zasadniczej sezonu 2013/2014, rozegrane 13 marca.
Ostatni tytuł mistrza Polski zapisała na swoim koncie drużyna prowadzona przez trenera Larsa Walhtera. Dwukrotnie pokonała Vive w pojedynczych spotkaniach ekipa Manolo Cadenasa. ORLEN Wisła prowadzona drugi sezon przez trenera Piotra Przybeckiego jeszcze nie wygrała z rywalem.
Początek pierwszego w tym sezonie spotkania był bardzo nerwowy, zawodnicy popełniali błędy, gubili piłkę. Wynik otworzył dwoma trafieniami z rzędu Jose de Toledo. Goście w 8. min doprowadzili do remisu 4: 4, a chwilę później, po golu Darko Dukica, wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca I połowy spotkania.
W 19. min pojedynku, przy stanie 8: 11, trener Piotr Przybecki poprosił o przerwę w grze, co poskutkowało golem Sime Ivica. Goście prowadzili w I połowie maksymalnie trzema bramkami. Gdy na tablicy był wynik 12: 14, trener Talant Dujszebajew wziął czas, a akcja po powrocie na parkiet zakończyła się bramką Michała Jureckiego. Ostatniego gola w I połowie rzucił z rzutu karnego bezbłędny w tych fragmentach gry Karol Bielecki, który trzeci raz umieścił piłkę w siatce.
Po przerwie ORLEN Wisła wyszła na parkiet bardzo zmotywowana i w 34. min doprowadziła do remisu 18: 18. Kolejne minuty były remisowe. W 39. min był wynik 20: 20, a chwilę później ORLEN Wisła wróciła, co prawda tylko na krótko, na prowadzenie 21: 20.
Po trzecim kwadransie spotkania był remis 22: 22 i żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać, wprost przeciwnie. Przy stanie 24: 24 w 48. min, widząc, że zawodnicy nie mają pomysłu na rozegranie akcji, trener Przybecki ponownie poprosił o czas.
W zespole ORLEN Wisły najskuteczniejszy był Valentin Ghionea, ale to po dwóch golach Nemanii Obradovica w 53. min płocczanie prowadzili 28: 26. Tę różnicę goście zniwelowali w 56. min, po golu Alexa Dujszebajewa i karnym Bieleckiego.
W 57. min swoje pierwsze pudło z karnego zanotował Ghionea. Dujszebajew wyprowadził kielecką drużynę na prowadzenie, a trener Przybecki znowu poprosił o przerwę w grze, by udzielić kilku szybkich rad swoim podopiecznym. Efektem było znowu wyrównanie 29: 29.
Przy stanie 29: 30 trener Dujszebajew zdecydował się położyć kartkę na stoliku sędziowskim i 35 sekund przed końcem pojedynku była ostatnia w tym meczu przerwa. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście, którzy wygrali minimalną różnicą pierwszy w tym sezonie mecz na szczycie.
ORLEN Wisła: Marcin Wichary, Adam Morawski – Michał Daszek, Gilberto Duarte 1, Przemysław Krajewski 1, Nemanja Obradovic 4, Valentin Ghionea 11, Tomasz Gębala 3, Sime Ivic 3, Maciej Gębala 2, Igor Żabic 3, Jose de Toledo 2.
PGE Vive: Sławomir Szmal – Michał Jurecki 3, Alex Dujszebajew 5, Mateusz Kuc, Julien Aguinagalde 2, Karol Bielecki 7, Mateusz Jachlewski 1, Manuel Strlek 3, Blaż Janc 1, Krzysztof Lijewski 5, Mariusz Jurkiewicz 2, Uros Zorman 1, Marko Mamic, Darko Dukic 1.

Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości